Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Oplątwy (Tillandsie)

Tillandsie, oplątwy 2016/10/08 17:19 #28420

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
Tillandsia gardnerii - należy do srebrnych oplątw, na fotkach lekko zielona, bo tuż po kąpieli ;)








Tillandsia delicata - o bardzo delikatnej i subtelnej budowie, również z serii srebrnych




Tillandsia meridionalis var. subsecundifolia - czasami miewa loki :lol:
Czasami, bo wygląda bardzo różnie w zależności od temperatury i wilgotności otoczenia.
Na pierwszej fotce, z mocnymi lokami - tuż po zakupie, sprzedawca ją dość mocno podsuszył ...
Na drugiej - już u mnie, aż takich loków nie ma.
Żal mi ją tak maltretować, żeby znów mocniej skręciła listki






Tillandsia xerographica - z nią bardzo podobna sytuacja.
W zależności od tego, jak często ją kąpię - skręca się i maleje, lub pęcznieje.
Teraz o tym już wiem, ale na początku myślałam, że rozrosła się w ekspresowym tempie,
podczas gdy ona tylko nabierała wody w liście po częstszych kąpielach.
Jeżeli kąpię ją rzadko, powiedzmy raz na 2 tygodnie lub jeszcze rzadziej, wygląda tak




Natomiast po częstych kąpielach - raz w tygodniu, wygląda tak

Pozdrawiam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Siberia

Tillandsie, oplątwy 2016/10/08 17:42 #28425

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 7428
  • Otrzymane podziękowania: 9836
A ja najpierw oglądnęłam zdjęcia i myślałam, że na ostatnich dwóch zdjęciach są dwie różne rośliny :lol:
Ewa.
Nie możesz biec za słońcem, ale możesz je zawsze nosić w swoim sercu


Spokojna podkrakowska...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321


--=reklama=--

 

Tillandsie, oplątwy 2016/10/19 12:50 #30727

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
No właśnie, jedną z fajniejszych rzeczy, jakie można obserwować u tillandsii,
to jest ich zmienność w zależności od temperatury, od wilgotności.
W zależności od warunków zewnętrznych, a raczej od zmiany tych warunków,
roślinka może być nie do poznania po krótkim czasie.
Tym bardziej egzemplarze, które należą do tego samego gatunku, potrafią się
ekstremalnie od siebie różnić zarówno pod względem wyglądu, jak i chęcią do życia :)


Tillandsia butzii - jedna z najpiękniejszych pod względem kształtu, budowy i kolorystyki oplątw.
W necie jest oczywiście mnóstwo informacji na jej temat, ale niestety w dużej mierze wprowadzających
początkującego oplątwowicza w błąd, a przez które można się zniechęcić do jej posiadania.
Bałam się jej, bo miała być bardzo trudna, wymagająca, że niby ciężko jej dogodzić ...
Nie zniechęciłam się jednak, i w tej chwili mam 6 egzemplarzy tego gatunku :lol:
Jedne szybciej, inne wolniej, ale wszystkie rosną - i nie ma z nimi najmniejszego problemu !!
Z sześciu, na specjalną uwagę zasługują trzy, które są wyjątkowo żywotne.


Egzemplarz 1 - najstarsza z szóstki, od ponad 2,5 lat ze mną.
W tym czasie niewiele przyrosła, ale po roku pobytu u mnie wydała na świat potomka.
Młoda roślinka pojawiła się dokładnie rok temu, i jest już całkiem spora






Egzemplarz 2 - jest ze mną od maja tego roku, i jest najbardziej żywotny z całej szóstki.
Kupiony już z odrostem, wystającym z listka roślinki macierzystej.
Ale krótko po adaptacji w nowych warunkach wypuścił kolejne, i dzisiaj są już czworaczki :)








Egzemplarz 3 - ten egzemplarz to wyjątkowa hybryda.
T. butzii ma kwiaty, jak większość tillandsii, w kolorze fioletowym.
Natomiast ta hybryda, zakupiona w Czechach, opisana była jako T. butzii cerveny kvet :lol:
Jeżeli doczekam się w ogóle kwiatka, to powinien być czerwony.
Póki co ani myśli kwitnąć, ale za to nie padła, nie aklimatyzowała się i rośnie,
i już 2 miesiące po nabyciu - również uraczyła mnie potomkiem.
Jest pełna wigoru, i szybko po pierwszym, pojawił się drugi odrost.
Pierwsza i druga fotka tuż po pojawieniu się pierwszego malucha, trzecia aktualna, już z dwoma








Długo się zastanawiałam, jak poprowadzić roślinki - zostawić kolonie, czy usamodzielnić młode.
Kolonie wyglądają pięknie, ale widzę po innych gatunkach, które rosną u mnie właśnie w koloniach,
że każda z roślinek jest dużo mniejsza, a roślina macierzysta traci wigor na rzecz młodych.
Gdyby je jednak oddzielić, to każda z nich, rosnąc osobno będzie dużo większym egzemplarzem, niż w kolonii.
Każdy sposób prowadzenia ma swoje plusy i minusy, ale o ile wszystkie egzemplarze przetrwają,
to chyba zostawię je tak, jak rosną w naturze - czyli w koloniach.
Pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniany: 2016/10/19 14:30 przez ewa321.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Siberia, Efkaraj

Tillandsie, oplątwy 2016/10/19 14:23 #30739

  • Siberia
  • Siberia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2692
  • Otrzymane podziękowania: 3867
:woohoo: :woohoo: :woohoo: Jaki ciekawy, merytoryczny wątek :bravo :bravo :bravo

Świetna z Ciebie, Ewo, fotoreporterka i ekspert oplątwowy :buziak

Myslałam o Tobie zwiedzając wrocławskie Afrykarium, bo oplatwy mają tam swój kącik.

Niestety, zdjęcia w słabym świetle wyszły bardzo marne :silly:
Ostatnio zmieniany: 2016/10/19 14:27 przez Siberia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321

Tillandsie, oplątwy 2016/11/04 23:19 #33943

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
Siberia - bardzo dziękuję, chociaż tak naprawdę to nie do końca moja zasługa ...
Tillandsie są na tyle oryginalne i ciekawe, że historie same się piszą :lol:
A do eksperta to jeszcze dłuuuga i daleka droga przede mną :)


No właśnie, co do tej wiedzy oplątwowej, to ciągle jej jest za mało ...
I teoria teorią, a tillandsie i tak robią co chcą ...


Tillandsia baileyii - jedna z najtwardszych, w sensie dosłownym i przenośnym :) oplątw.
Obserwuję ją już od prawie 2,5 lat, i do tej pory mnie zdumiewa !!
Ma bardzo twarde liście, jest ekstremalnie wytrzymała i kompletnie nie reaguje na błędy hodowlane,
a poza tym pod wpływem słońca przepięknie się wybarwia.
Przyjechała do mnie w lipcu 2014 roku, z wyrośniętym już pięknie pąkiem kwiatowym








W czerwcu 2015 roku pojawił się maleńki, młody odrost, który był ledwo widoczny pod liściem.
Ale już w sierpniu całkiem sporo urósł i wyglądał tak




Natomiast pąk kwiatowy - co prawda jeszcze się nie otwarł, ale za to, po blisko roku
ciut urósł i wyglądał tak :lol:




Dzisiaj roślinka wygląda już całkiem fajnie, bo maluch sporo podrósł




Natomiast gdyby ktoś był ciekaw jak się ma 2,5 letni pąk, to bardzo proszę :lol:
Powiedziałabym nawet, że z roku na rok ma się coraz lepiej polewkamax
Oczywiście nadal jest zamknięty, ale wciąż wygląda zdrowo i rześko.
Aktualne fotki






Mam zamiar wpisać ją do oplątwowej księgi rekordów Guinnessa, bo chyba nie ma na całym
świecie drugiego - otwierającego się od ponad dwóch lat, pąka kwiatowego ...

Z innych ciekawostek oplątwowych - niedawno widziałam fotkę 35-cio letniej oplątwy,
a właściwie ogromnej kolonii oplątwowej, no wyglądała zjawiskowo !!
Ale - pomimo tego, że rośnie w warunkach idealnych, bo w zasadzie prawie naturalnych,
w ciepłym klimacie, to przez te 35 lat, pomimo, że wydała na świat mnóstwo potomstwa - nigdy nie zakwitła !!
Właściciel tej tillandsii ma dwa egzemplarze tego samego gatunku, i żeby było ciekawiej,
drugi egzemplarz - pomimo identycznych warunków hodowli, kwitnie regularnie ...

To informacja i pocieszenie dla tych, którym nie udaje się doprowadzić
wszystkich oplątw do kwitnienia, czyli między innymi dla mnie :lol:
Byłam pewna, że to kwestia odpowiedniego klimatu, doświetlania, a raczej ich braku.
Otóż nie - to jest w dużej mierze cecha osobnicza.
Pozdrawiam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Tillandsie, oplątwy 2016/11/04 23:49 #33946

  • Orszulka
  • Orszulka Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2961
  • Otrzymane podziękowania: 5447
Z cyklu "rośliny w naturalnym środowisku" mam też oplątwy... z Pantanalu brazylijskiego.

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/01/30 16:53 #47096

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
Tillandsia seleriana - jedna z najciekawszych i najoryginalniejszych oplątw, należąca do tych
bardziej srebrnych, a przy okazji jedna z najtwardszych, dosłownie i w przenośni.
Ma bardzo mocne i sztywne liście, a ich struktura jest bardzo ciekawa, zwłaszcza widać to w makro.
Zielony listek pokryty jest srebrnym kutnerkiem, który niestety - dotykając oplątwę bez rękawiczek,
łatwo zetrzeć z rośliny, co widać w paru miejscach na moich egzemplarzach.
Jest jedną z tych tillandsii, o których można zapomnieć na dłużej.
Z doświadczenia wiem, że i 4-tygodniowe okresy suszy znosi całkiem dobrze.
Tuż po zakupie, około połowy października 2014




Rok później (ta z prawej) z nową, młodszą koleżanką. Widać przyrost kilku liści




Sierpień ubiegłego roku - niewiele urosła




ale pojawił się pierwszy potomek. Długo bym o tym nie wiedziała gdyby nie to,
że za bardzo rozchylała dolne liście, i postanowiłam zrobić jej inspekcję




Nie wiem kiedy, ale szybko pojawiły się kolejne maluszki, a pod koniec sierpnia były już ... trojaczki




Niestety z trzech, został przy roślinie matecznej tylko jeden, najmniejszy odrost,
bo jednego malucha mamuśka zasuszyła, a drugiego ja ułamałam :oops:
Nie byłam pewna czy ten oderwany maluch przeżyje, bo nie osiągnął jeszcze wieku,
kiedy można go już oddzielić od mamuśki - około 1/3 wielkości dorosłej rośliny.
Tak wyglądał, kiedy jeszcze trzymali się razem




A poniżej już 'usamodzielniony' maluch :lol: dla porównania z dorosłą rośliną




Dostałam jednak informację od jednego z hodowców na Florydzie, że odrost może przeżyć,
ale najlepiej włożyć go delikatnie pod listek rośliny matecznej, gdzie ma zapewnione
najbardziej optymalne środowisko do wzrostu - u nasady liścia, zwłaszcza tuż po zraszaniu
lub po kąpieli, kiedy roślina paruje, czyli oddycha, tworzy się specyficzny mikroklimat.
Wydzielają się substancje, które pobudzają malucha do wzrostu i nadal go odżywiają.
Maluch - całe 3,5 cm - został podrzucony roślinie matecznej i już siedzi pod listkiem,
a T. seleriana przypomina mi teraz ... kangurzycę z kangurzątkiem w worku polewkamax
Zobaczymy czy eksperyment się powiedzie i czy odrost przeżyje.
Jeżeli przeżyje, to ponoć takie wcześniaki, które są zbyt wcześnie oddzielane od rośliny
macierzystej, nigdy nie osiągają optymalnej wielkości, niestety zawsze są mniejsze i słabsze.
Pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniany: 2017/01/30 16:58 przez ewa321.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta

Tillandsie, oplątwy 2017/01/30 19:19 #47121

  • Leszek.G
  • Leszek.G Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • podlasie, 5B
  • Posty: 486
  • Otrzymane podziękowania: 698
Ewo, z Twoim zapałem i ręką z pewnością maluch szybko dorówna roślinie matecznej B)
"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować. " - Marylin vos Savanti
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/01/30 19:27 #47123

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 7428
  • Otrzymane podziękowania: 9836
Ewciu, jak dla mnie jesteś ekspertem. To nic, ze jeszcze wszystkiego nie wiesz, ale masz już potencjał do tego, żeby nam o tych roślinkach opowiadać. Bez Twoich informacji nawet by mi do głowy nie przyszło, że można czekać na rozkwitnięcie kwaitu tyle czasu :)
Ewa.
Nie możesz biec za słońcem, ale możesz je zawsze nosić w swoim sercu


Spokojna podkrakowska...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/02/08 08:59 #48708

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
Leszku, Ewo - bardzo dziękuję za tak miłe słowa flower


Tillandsia caput medusae - była o niej mowa, jak też o tym, że moje 2 egzemplarze wyglądają ekstremalnie różnie.
Nie wiedziałam tylko dlaczego - byłam pewna, że powodem jest to, że zostały zakupione w dwóch różnych miejscach.
To jeden z powodów występowania różnic między egzemplarzami tego samego gatunku, ale nie aż takich jak u moich.

Bo - jedna roślinka, poza tym, że troszkę urosła, to od samego początku niewiele się zmieniła.
Na fotkach - sierpień 2014, sierpień 2016, aktualne




No owszem, rośnie i ma się dobrze, ale poza tym, że regularnie co roku produkuje
wiązkę korzeni, to nie wysila się absolutnie niczym więcej - ani jednego maluszka




Natomiast druga, chociaż nie wypuściła do tej pory ani jednego korzenia,
od zakupu bardzo się zmieniła, urosła, a nawet przerosła koleżankę.
A poza tym powiła potomka, który w tej chwili jest już teoretycznie
dorosłą roślinką, bo jest 1/3 wielkości rośliny matecznej.
Na fotkach - tuż po zakupie w kwietniu 2015,
a dalej etapy rozwoju malucha - 06.2016, 07.2016, 08.2016, aktualne







Otóż ponoć aż tak duże różnice w wyglądzie i rozwoju egzemplarzy tego samego gatunku,
oraz to, że jeden regularnie wypuszcza korzenie a drugi wcale, jest zależne od tego,
czy roślina pochodzi z podziału - bezpośrednio od rośliny matecznej, czy pochodzi z wysiewu.
Rośliny, które pochodzą z wysiewu - zawsze będą miały smuklejsze, dłuższe,
i bardziej pokręcone liście, oraz chętniej będą produkowały korzenie.
Natomiast oderwane od rośliny matecznej, będą bardziej krępe, będą miały krótkie,
raczej proste liście, i niezbyt chętnie będą wytwarzały korzenie.

Mogłabym to odnieść do moich dwóch egzemplarzy, które zachowują się dokładnie tak,
jak te z opisu - starsza ma długie i pokręcone listki, ukorzenia się (na poniższej fotce z prawej).
A druga jest bardziej krępa, liście są krótsze, nie są skręcone, a u nasady dużo szersze.
Dla porównania aktualne zdjęcie obydwu roślin

Pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniany: 2017/02/08 09:00 przez ewa321.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta

Tillandsie, oplątwy 2017/02/08 09:38 #48712

  • piku
  • piku Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • "Zielono mi..."
  • Posty: 5223
  • Otrzymane podziękowania: 11610
Zajrzałam dzisiaj z ciekawości do tego wątku i wsiąkłam na dobre :lol: . Podziwiam Ewo twoją pasję i dziękuję za tyle ciekawych informacji :buziak . Zawsze myślałam że takie rośliny wymagają cieplarnianych warunków a tu taka miła niespodzianka :woohoo: , pewnie się kiedyś skuszę na próbę think:
Wrzucam taki widoczek z Orchidarium w Łańcucie :)

pozdrawiam z ziemi przodków
Wiesia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/02/12 13:08 #49195

  • zuzanna2418
  • zuzanna2418 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2458
  • Otrzymane podziękowania: 7494
Ewo, wspaniały, obfitujący w wiedzę wątek!
Mój W. kupił kilka oplątw w ubiegłym roku, ale jakoś weny do opieki nad nimi nie ma.
One jednak jakoś dają sobie radę, z wyjatkiem T. usneoides, którą wiosną, po wyniesieniu do ogrodu, wróble rozebrały na materiał na gniazda...
Zostały jakieś nędzne resztki.

To kilka po kąpieli.












Nie rozmnażaj, nie porzucaj-sterylizuj!
Miejska i wiejska dżungla

Zuzanna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/02/12 16:30 #49205

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
Wiesiu - dziękuję :przytulam
Muszę przyznać, że ja zaczęłam moją przygodę z tillandsiami bardzo podobnie,
to znaczy weszłam przez przypadek do czyjegoś, tillandsiowego ogródka, i wsiąkłam na dobre :lol:
Spróbuj z nimi, zobaczysz ile sprawiają radości.
A wiem co mówię, bo miałam i mam różne zieleniny, ale przy żadnej
z tych grup roślin nie miałam aż tyle frajdy ile przy tillandsiach !!
Piękna fota z Orchidarium !!
Poza szarą gwatemalską widzę też obłędną, wielką paproć, chyba Phlebodium aureum - zjawiskowa !!

Zuzanna - i Ty dopiero teraz się do ich posiadania przyznajesz question clap
Skoro masz je od ubiegłego roku, to patrząc na ich kondycję, jest im całkiem dobrze !!
Pochwal się resztą, i powiedz czy miałaś z nimi jakieś problemy ?
Ja też kiedyś musiałam wyrywać gołębiowi z dzioba moją T. usneoides,
ale to był na szczęście tylko jeden taki incydent.
Kwitną u Ciebie, masz jakąś młodzież oplątwową, a może kolonię ?
Pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniany: 2017/02/12 16:31 przez ewa321.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, zuzanna2418

Tillandsie, oplątwy 2017/02/13 07:04 #49255

  • zuzanna2418
  • zuzanna2418 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2458
  • Otrzymane podziękowania: 7494
Ewciu, poza tymi, które pokazałam mam jeszcze dwie, które wytwarzaja taki płaski grzebieniasty kwiatostan, chyba jest to T. cyanea.
Te rosną w podłożu.
Póki co kłopotów nie odnotowałam. Wszystkie lądują na zewnatrz na okres od późnej wiosny do wczesnej jesieni.
Ale na rozmnażanie jakoś im się na razie nie zebrało.

Musze wymyslić jakiś sposób, żeby je ładnie eksponować. W którejś Mai w Ogrodzie pokazywano dekoracje w domu ze storczyków i oplątw na ścianie. Facet przytwierdzał je do maty na stelażu za pomocą zszywacza tapicerskiego i jakoś mi się to nie bardzo widzi...
Nie rozmnażaj, nie porzucaj-sterylizuj!
Miejska i wiejska dżungla

Zuzanna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/02/13 09:00 #49259

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
Zuza - zerknij na link poniżej, może znajdziesz jakąś aranżację dla siebie :)
www.google.pl/search?q=tillandsia+arrangements&biw=1280&bih=629&site=webhp&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjujdD5x4zSAhUEECwKHZpJCUsQsAQIGQ
Pomysłów na instalację tillandsii jest mnóstwo, ale każdy potrzebuje czegoś innego do swoich warunków.
Ja stawiam na wygodę przy kąpieli - muszę mieć do nich swobodny dostęp.
Przerobiłam już parę kompozycji - fotki poniżej, i chociaż może i były
ciekawsze od regaliku, na którym teraz siedzą, to on najlepiej się sprawdza.
Była brzozowa rama, z plastikową siatką ogrodniczą w środku, do której
przywiązywałam żyłką maluchy - masakra jak dla mnie, szybko z tego zrezygnowałam








Był też konar w wazonie, ale całość kompletnie niewygodna :lol:




Teraz mają dla siebie cały regalik, który poza sezonem teraz stoi przy oknie
balkonowym wschodnim, a od maja do października jest wystawiany na cały sezon na balkon




Najbardziej mi się podobają wszelkie kompozycje oplątwowe na ścianach,
ale zawsze się zastanawiam, jak właściciele ściągają maluchy do kąpieli ??
Bo chyba nie zraszanie oplątw i ściany zarazem, no chyba, że ktoś lubi ... grzyby polewkamax
Pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniany: 2017/02/13 09:11 przez ewa321.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Agnieszka

Tillandsie, oplątwy 2017/02/13 11:45 #49268

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 7428
  • Otrzymane podziękowania: 9836
Zapałałam miłością do oplątwy w szklanym pucharze...
Ewa.
Nie możesz biec za słońcem, ale możesz je zawsze nosić w swoim sercu


Spokojna podkrakowska...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/02/14 10:44 #49373

  • zuzanna2418
  • zuzanna2418 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2458
  • Otrzymane podziękowania: 7494
O, Ewo, dzięki za tyle propozycji!recourse Fakycznie ten Twój regalik wpadł mi w oko jako rzecz praktyczna i estetyczna. W. upiera się przy jakimś fantazyjnym korzeniu, ale to ma małe szanse, bo u nas zimą parapety pietrowo zastawione doniczkowcami, przez niego zresztą kompulsywnie kupowanymi :) No to gzdie tu miejsce na dodatkową kłodę...
Nie rozmnażaj, nie porzucaj-sterylizuj!
Miejska i wiejska dżungla

Zuzanna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/02/20 20:13 #50229

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
Wanna z poniższej fotki była dla mnie inspiracją i niespełnionym marzeniem ...
www.plantaflor.com/wp-content/uploads/2014/08/TubTillandsias.jpg

Do pełnej wanny jeszcze mi trochę brakuje, ale marzenie zaczyna się powoli ziszczać.
Oto całe moje stadko tuż po kąpieli :lol:




A tutaj podsychają przed powrotem na miejscówki




Formy T. usneoides - w tej chwili mam ich 15 - zajmują całą parawanową przestrzeń nad wanną :lol:




A tak sobie wiszą (oczywiście po wyschnięciu) przez całą zimę na oknie - zamiast firanki :lol:



Pozdrawiam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, zuzanna2418, basik, Agnieszka

Tillandsie, oplątwy 2017/02/21 13:34 #50332

  • basik
  • basik Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4540
  • Otrzymane podziękowania: 8665
Posiadam dwie Tilandsie NN

tę odmianę zakupiłam kwitnącą, roślinka na zdjęciu to jej dziecko.Ma już grubo ponad 10lat

ta jest dużo młodsza ok 3-4 lata.Rosną praktycznie bez obsługowo. W pojemnikach na,których są położone mają tyle wody by nie dotykała rośliny.Od czasu do czasu kąpiel i tyle :)
pozdrawiam Basia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zuzanna2418, ewa321

Tillandsie, oplątwy 2017/02/26 16:53 #51288

  • ewa321
  • ewa321 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 203
  • Otrzymane podziękowania: 287
Basik - piękne olbrzymki :kocham
A jak wyglądały ich kwiaty, jaki kolor ?
Bo one przypominają mi troszkę T. fasciulata.
Ale jest za dużo gatunków, które wyglądają podobnie, żeby je bez kwiatów trafnie zidentyfikować.
Pomysł z tą misą super !!


Narzekałam, że moje tillandsie nie kwitną, a tu proszę, zima, zimno, ciemno, i ...


Tillandsia filifolia - szykuje się do kwitnienia :woohoo:
Właściwie już jest wyszykowana, bo pęd kwiatowy jest sporych rozmiarów.
Szkoda, że nie jest to letnie kwitnienie, ale nie ma co marudzić.
Ta oplątwa jest ze mną od sierpnia 2014 r.
Przyjechała jako roślinka niewielkich rozmiarów - około 6 cm średnicy,
a do teraz przybyło jej prawie dwukrotnie, bo średnica z dzisiaj - 13 cm !!
To jest jej pierwsze kwitnienie.
Bardziej niż się cieszę, to się tego boję, bo jedna z moich pierwszych oplątw, zeszła tuż po kwitnieniu ...







Pozdrawiam :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Orszulka, basik, Agnieszka
Czas generowania strony: 0.140 s.