Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Plumbago auriculata czyli ołownik przylądkowy

Plumbago auriculata czyli ołownik przylądkowy 2016/07/30 14:12 #16656

  • Baba z psami
  • Baba z psami Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Poznasz charakter człowieka tego po zachowaniu psa jego
  • Posty: 414
  • Otrzymane podziękowania: 665
Ołownik należy do rodziny Plumbaginaceae czyli ołownicowatych, rodzaj zawiera ok. 10-15 gatunków roślin zarówno jednorocznych, bylin jak i stale zielonych krzewów oraz pnączy, żyjących w tropikalnych i ciepłych lasach i zaroślach całego świata.
Mój ołownik to Plumbago auriculata syn. P. capensis, mieszkaniec Afryki Południowej. Ma pokrój prymitywnego pnącza, choć u mnie jest rokrocznie bardzo mocno cięty i dlatego ma pokrój przewieszającego się krzewu. Mam go już wiele lat i nigdy nie sprawiał żadnych kłopotów. Jest to w naszym klimacie roślina niezimująca, należy ją więc traktować jako roślinę tarasową, zimującą w domu lub ogrodzie zimowym. U mnie zimuje w jasnym, chodnym pokoju, blisko okna, liście zasychają, na przedwiośniu jest mocno przycięty i w sezonie wypuszcza liczne pędy o długości ok. 40-60 cm. Liście i pędy są jasnozielone, a kwiaty wypuszczane latem o bardzo rzadko spotykanym błekitnym odcieniu. Charakterystyczne jest to, iż przekwitłe kwiaty same nie odpadają, dodatkowo są lepkie więc przyklejają się do liści, dla lepszego wyglądu rośliny należy je więc usuwać.

Uprawa: źródła podają, iż to roślina lubiąca słońce, choć u mnie kolejny już sezon rośnie z powodzeniem na północnym balkonie, który dostaje słońce bardzo wcześnie rano i tuż przed zachodem słońca. Próbowałam go wystawić przed dom w miejsce słoneczne, ale oprócz tego, że targał go wiatr to widziałam po nim, że mu się nie podoba, wrócił więc na balkon. Gdyby nie był cięty mógłby dorosnąć nawet do 6 metrów, ale życie w doniczce oraz konieczność zimowania powodują, że u mnie takich rozmiarów nie osiągnie. Pijak, jest wrażliwy na brak wody w podłożu, choć nawet lekko podwiędnięte liście po przesuszeniu nie odpadają, trzeba by go naprawde mocno przesuszyć by liście obeschły (a propose suche liście też same nie odpadają, trzeba je usuwać ręcznie). Uwaga: ma kruche, łamliwe pędy, trzeba więc ulokować go w miejscu, w którym nie będzie potrącany jak i osłoniętym od wiatru.

Zdrowie: źródła podają wrażliwość na mączlika, przędziorka i czerwce, u mnie nigdy nic go nie dotknęło, ani robactwo ani grzyb (choć sąsiedzi miewali).

Na stronie starkl.pl mozna znaleźć takie zdjęcie, ale wydaje mi się, że w naszym klimacie taki efekt raczej nieosiągalny think: ale za to pięknie oddaje możliwości tej rośliny :-)



Mój ołownik dostał niedawno wielką niebieską beczkę wygrzebaną z piwnicy ;-), dzięki niej nie jest potrącany i łamany przez psy, jeszcze nie rozpoczął w tym roku kwitnienia





tu widać specyficzną budowę kwiatostanów
Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek (dodałabym jeszcze psy :-))
Joanna
Psia Ferajna od Baby z psami
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, jola, IwOnaG, mondfa

Plumbago auriculata czyli ołownik przylądkowy 2017/05/05 21:09 #63325

  • mondfa
  • mondfa Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 231
  • Otrzymane podziękowania: 278
Ostatnio interesowałam się tą rośliną i uzupełnię te informacje, o takie, które znalazłam w mojej książce autorstwa M. Schubert i R. Herwiga "Mieszkamy wśród kwiatów"


Jest to tropikalny lub subtropikalny rodzaj obejmujący ok. 200 gat, nazywany tak od Plumbago europaea, rośliny, której sok miał zmieniać kolor ludzkiej krwi na ołowianoszary ( :ohmy: od łacińskiego słowa plumbum - ołów). Historia może być prawdziwa, lecz kto to wie teraz?

Jako roślina pokojowa wart jest uwagi jedynie Plumbago auriculata. Często jeszcze jest sprzedawany pod starą nazwą P. capensis, która wskazuje na południowoafrykańskie pochodzenie rośliny.
Opis
Ołownik jest wzniesionym, zrzucającym liście półkrzewem.Przez usunięcie dolnych gałęzi do pożądanej wysokości można otrzymać atrakcyjną formę pienną, choć uformowanie korony może trwać 3 lata. Roślina ta ma długie pędy i nieco zwisające kwiatostany. Liście małe, ciemnozielone, krótkoogonkowe, na dolnej stronie pokryte drobnymi, białymi łuskami. Pięciopłatkowe kwiaty są szeroko otwarte i mają nieco lepkie gardziele. Zebrane są w szczytowe grona. Gatunek ma kwiaty błękitne; jest również odmiana 'Alba' o kwiatach białych. W odpowiedniej temperaturze roślina może obficie kwitnąć od maja aż do późnej jesieni.
Pani Zoja Litwin pisze jeszcze:
Pewną niedogodnością w pielęgnacji jest lepkość kielicha kwiatowego. Ogrodnicy często mówią: 10 minut przycinania = 30 minut obierania siebie z przyklejonych resztek. Jest to jednak potrzebne roślinie bo lepkość powoduje przyklejanie się całych owocników do sierści zwierząt, które roznoszą je nawet na znaczne odległości.
Miejsce uprawy
Zanim P. auriculata nie wyrośnie zbyt duża może przez cały rok pozostawać w pomieszczeniu, choć latem woli ciepłe, osłonięte miejsce na zewnątrz, gdzie ma to co lubi - "zimno w stopy" i "gorąco w głowę". W końcu maja można nawet wyjąć ją z doniczki i przesadzić do ogrodu w przygotowaną ziemię. Na powrót przesadza się jesienią; korzenie i część nadziemną należy lekko przyciąć. Jako roślina tropikalna ołownik jest wrażliwy nie tylko na mróz, lecz już temperatura 6-8 stopni może być dla niego groźna. Okres spoczynku przypada zimą i mimo że w tym czasie roślina jest pozbawiona liści powinna stać w miejscu dobrze oświetlonym. Wiosną, gdy wznawia wzrost, należy jej zapewnić miejsce możliwie chłodne, aby pobudzić do obfitego kwitnienia.
Podlewanie
Latem,podczas kwitnienia, trzeba podlewać obficie, zimą zaś tylko tak, aby ziemia całkowicie nie wyschła.
Nawożenie
Nawozi się od wiosny do sierpnia, jedną z gotowych mieszanek dla roślin kwitnących.
Przesadzanie
Przesadza się w miarę potrzeby, przed pojawieniem się nowych pędów; przedtem należy roślinę silnie przyciąć. Ołownikowi wystarcza gotowa kompostowa ziemia doniczkowa lub mieszanka zawierająca wolno rozkładające się nawozy. Rośliny nie przesadzane należy również lekko przyciąć na wiosnę.
Rozmnażanie
Najłatwiejszą metodą otrzymywania nowych roślin jest sporządzenie sadzonek z młodych pędów pod koniec jesieni lub wczesną wiosną. Ukorzeniają się szybko w ziemi o temperaturze 20-25 stopni. Włożone do butelki z wodą również wypuszczą korzenie,lecz na to trzeba dłużej poczekać. Można również rozmnażać z nasion, jeżeli są dostępne.
Choroby
Objawy chorobowe może wywoływać przesuszenie podłoża latem i nadmierna wilgotność zimą.
Ostatnio zmieniany: 2017/05/05 21:10 przez mondfa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.


--=reklama=--

 

Moderatorzy: Orszulka
Czas generowania strony: 0.210 s.