Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Gdy rodek stwarza problem

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/13 10:35 #108406

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Monik, ani jednego promyka słońca mój rodek nie widzi zimą.
Latem miał dość ostre słonce do 11, więc go przesadziłam...

Przed tymi mrozami został opatulony... A te plamy zauważyłam dopiero teraz, jak go owijałam
to ich jeszcze nie było - na pewno bym zauważyła!

Co radzisz...?
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/13 10:37 #108407

  • Siberia
  • Siberia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2659
  • Otrzymane podziękowania: 3801
Na przyszłość nie opatulać!

Ja bym wycięła osłabione liście, bo ich tkanki będą łatwym kąskiem dla patogenów.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): takasobie, nelu-pelu


--=reklama=--

 

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/13 12:14 #108418

  • zanetatacz
  • zanetatacz Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 6204
  • Otrzymane podziękowania: 7894
też jestem przeciwniczką owijania....bo nie dość ,że liście chorują to jeszcze zawsze się kilka pąków ułamie,przemrożenie możliwe przynajmniej u mnie bo mimo 16,17 stopni odczuwalna temperatura była poniżej 22,23stopni mam podobne plamy na dwóch rodkach a Peter Alan to chyba taki jest niewydarzony bo mój nowo kupiony też ma takie plamy jak u Moniki na początku miał,potraktuje go grejfutem jak będzie cieplej
pozdrawiam Żaneta
"Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek"-Cyceron
597 metrów zieloności
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/13 14:21 #108428

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Normalnie (ha!) rodków nie okrywam... ale jak zapowiedzieli te mrozy a u mnie ani grama śniegu,
to żal mi się zrobiło tych wszystkich pączków i okryłam... Po ociepleniu od razu zdjęłam szmatki
więc to trwało może niecałe dwa tygodnie... Nie sądzę aby akurat to miało mu zaszkodzić, reszta
krzaków jest ok...

Zastanawiające jest to, że akurat wszystkie mamy te plamy na Peterze Alanie... think:
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/13 14:32 #108431

  • Siberia
  • Siberia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2659
  • Otrzymane podziękowania: 3801
A jak wyglądają Wasze Polarnachty? Mój jako jedyny cały brązowy :placz
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/13 14:37 #108433

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Siberio mój zeszłoroczny zakup z B. wygląda baaardzo licho, a ma fajną miejscówkę,
w osłoniętym, zacienionym latem rogu - nie wiem czy przeżyje...
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/13 19:26 #108457

  • Krzysia
  • Krzysia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1975
  • Otrzymane podziękowania: 3673
Po przeczytaniu o Waszych kłopotach z Peterem Alanem poszłam zerknąć na swojego, bo choć w sobotę podlewałam kilka rh, m.in. Peterka to poza lekko oklapniętymi liśćmi nic nie zauważyłam. Dziś liście ma wyprostowane, tylko na jednej gałązce kilka górnych listków, tych przy pąku jest jakby lekko przyschniętych na obrzeżach. Mój jednak jest zadołowany z donicą, w której był kupiony i cały ubiegły sezon tak siedział, więc ma prawo grymasić.

W tym roku zupełnie nie okrywałam rh, a u nas temperatury były chyba najniższe, pomijając ogród Siberii :diabelek , śniegu w trakcie mrozów też nie było. Zobaczymy jeszcze jak będzie z kwitnieniem, ale na razie rodki i azalki wyglądają ok. [odpukuję w niemalowane wink-3 ]
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz, nelu-pelu

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/15 00:13 #108609

  • th
  • th Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3687
  • Otrzymane podziękowania: 6419
Reasumując... ja miałam nieokrytego 'Petera Alana' a Nela przeciwnie, opatulonego (a czym okrywałaś?), oba w cieniu, oba przed falą mrozów bez zastrzeżeń i oba się przypaliły czy też przemarzły... oszaleć idzie! krecigl W moim przypadku przychodzi mi na myśl jeszcze ewentualność odbicia światła słonecznego w oknie sąsiadów na piętrze mego bloku... bo latem takie prostokąciki na murze obserwuję... myślicie, że taka odbita wiązka rodka mi przypaliła?

Co teraz Nelu? Odczekać kapkę aż zapanuje nam wiosna i usunąć te uszkodzone liście... w zeszłym roku robiłam to sukcesywnie, bo nie byłam w stanie przełknąć takiego raptownego ogolenia rodka z liści... a tak jednego dnia parę, drugiego parę, trzeciego i jakoś poszło... później nie należało patrzeć się w tą stronę... gwizdac a potem już było kwitnienie i nowe liście... obecnie uszkodzonych liści jest jednak o wiele więcej... praktycznie wszystkie młode :placz

Dzisiejsze fotki... z dali nie wygląda to źle, ale z bliska... tragedia... jak odejmę te liście, zostaną po prostu gołe gałęzie z pąkami :(












Co na przyszłość? Liczyć na aklimatyzację? Przypominam, że w tym miejscu 'Peter Alan' spędza drugą zimę i jest to druga zima z plamami... w poprzednie cztery zimy nic takiego się nie działo. Poszukać innej miejscówki? Rosnący obok o ten przysłowiowy metr czy dwa na lewo 'Marcel Menard' nie ma żadnych plam. Ale co w tym miejscu? Sama nie wiem... a Wy co radzicie?

Na pocieszenie zeszłoroczne kwitnienie 'Petera Alana'

Strefa cienia... zapraszam... Monika :)
Ostatnio zmieniany: 2018/03/15 02:48 przez th.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kalmia, Krzysia, zanetatacz

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/15 14:35 #108660

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Mój rodek był owinięty podwójną białą agro...

Jednak myślę sobie, że opatulony czy nie, to taki mróz kilkudniowy koło -20 mógł mu jednak zaszkodzić...

Dobrze by było gdyby wypowiedziały się jeszcze inni posiadacze tej odmiany, bo tak u Ciebie jak i u mnie
reszta wydaje się być ok.
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/16 14:45 #108728

  • hanya
  • hanya Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 557
  • Otrzymane podziękowania: 1163
Nie okrywałam rodków - zdjęcia nie są zbyt dobre, ale jest mocny wiatr i fatalne światło
Peter Alan

Blue Boy

Purple Splendour /ten ma też inne kłopoty, ale to w ogóle niewydarzona jednostka - nie wiem, czy to tylko wina egzemplarza, czy też ta odmiana jest taka słaba i kapryśna/


Mój Polarnacht słabo przyrasta, liście ma marnie wybarwione, daję mu szanse i na razie nie wyrzucam, ale nie budzi zachwytu. Nie najlepiej radzi sobie też Burgundula, czekam cierpliwie, co pokaże w tym sezonie. Tegoroczna zima koryguje mój nadmierny optymizm.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): nelu-pelu

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/16 15:33 #108729

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Dzięki Haniu, im więcej materiału do porównań tym lepiej.

Mój 'pacjent' dziś sprawiał niezłe wrażenie tak ogólnie...



...w szczególe - jak widać... niestety...



a uratowany z B. 'Polarnacht' to obraz nędzy i rozpaczy... starsze listki się podniosły, ale te młodsze... :nie

Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/18 13:18 #108980

  • krys
  • krys Avatar
  • Wylogowany
  • Senior forum
  • Posty: 73
  • Otrzymane podziękowania: 190
Hm, ogladam Wasze, moje raczej bez uszkodzeń.
Krystyna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/18 17:24 #108994

  • halszka
  • halszka Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1274
  • Otrzymane podziękowania: 2459
Monik, rodków nie mam, ale cóś mi się nie chce wierzyć, że to miejscówka Piotrkowi nie odpowiada i odbite słońce od szyby sąsiadów :nie . Jeśli to nie jakaś grzybowa lub inna zaraza, obstawiałbym raczej sam fakt przesadzenia go dwa lata temu - na zdjęciu wygląda już na naprawdę na sporą roślinę, więc może system korzeniowy nie podołał jeszcze. Ja bym go już nie przesadzała, tylko wiosną podlała jakimś Asahi (tak się to pisze?) albo bioseptem, który też wspomaga ukorzenianie...
Pozdrawiam
Halina
Ostatnio zmieniany: 2018/03/18 17:25 przez halszka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/18 17:42 #109002

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 16805
  • Otrzymane podziękowania: 30114
Zrobiłam i ja dzisiaj zdjęcia liści mojego różanecznika Peter Alan :mur







Rośnie u mnie od kilku lat, przesadzany był 3 lata temu. Czyżby wymagał ochrony, gdy temperatury spadają poniżej -15C??? Nie widzę uszkodzeń pąków, tylko liści.
think:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th

Gdy rodek stwarza problem 2018/03/20 09:50 #109266

  • Lukrecja
  • Lukrecja Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 914
  • Otrzymane podziękowania: 1840
Moja przygoda z rodkami - całe lato zero problemów, późnym latem pojawiło się kilka dziurek w liściach. Potem intensywna praca i pogoda sprawiły, że w ogrodzie nawet nie bywałam aż do stycznia. W styczniu plam i zażółceń nie było. Są teraz , ale najbardziej mnie martwi ten azur liści :mur







Co za cholerstwo je tak wygryzło?
Ostatnio zmieniany: 2018/03/20 09:51 przez Lukrecja.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/04/22 20:00 #113674

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 564
  • Otrzymane podziękowania: 1495
Jako że na uprawie rodków się nie znam mam do Was pytanie - mój jedyny rodzynek w tamtym sezonie miał pąki kwiatowe, ale zaschły i nie zakwitł. Co mogło być przyczyną i jak uniknąć takiej sytuacji w tym roku? Pąki kwiatowe są.

Pozdrawiam Ela
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/04/22 20:13 #113686

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Elu, w zeszłym roku miałam podobny problem, ale tylko z Calsapem - w marcu pączki były jeszcze ok
a w kwietniu zbrązowiały i po prostu kruszyły mi się w palcach... Niestety nie wiem co to było...
Teraz ciągle je obserwuję, mam wrażenie, że po tych silnych mrozach same czubki pąków są jakby lekko
brązowe...
Twoje wyglądają na zdrowe...
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/04/22 20:26 #113697

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 564
  • Otrzymane podziękowania: 1495
Nelu, mi też pąki wyglądają na zdrowe, ale w ubiegłym sezonie też tak wyglądały.

Może za mało go podlewałam? krecigl Ile wody i jak często należy lać pod krzak o tej porze roku? Nawozem już go podsypałam.
Pozdrawiam Ela
Ostatnio zmieniany: 2018/04/22 20:28 przez muchazezlotym.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/04/22 20:31 #113700

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
To oczywiście zależy od wielu rzeczy - podłoża (u mnie piachy), wielkości rośliny, pogody itd...
Twojego bym trochę podkarmiła dolistnie (niezależnie od podlewania) np. Magiczną siłą do rododendronów...
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2018/04/22 20:40 #113705

  • muchazezlotym
  • muchazezlotym Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 564
  • Otrzymane podziękowania: 1495
U mnie też piachy, poza tym rośnie w towarzystwie starych iglaków, które mocno wysuszają glebę. Magiczną siłę zastosuję - dzięki Nelu.
Pozdrawiam Ela
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: th
Czas generowania strony: 0.481 s.