Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Uprawa żurawek - wymagania, warunki w ogrodzie i wszelakie problemy (teoria i praktyka)

Problemy w uprawie żurawek 2016/07/03 20:50 #9583

  • Leszek.G
  • Leszek.G Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • podlasie, 5B
  • Posty: 597
  • Otrzymane podziękowania: 991
Ziemia gliniasta mieszana z liśćmi, obornikiem, trocinami, wyściółkowane od wiosny drobnymi zrębkami, później dodatkowo skoszoną trawą.
Dużo łatwiej utrzymać wilgoć a efekty są zadowalające jak dla mnie ;)


"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować. " - Marylin vos Savanti
Ostatnio zmieniany: 2016/07/03 20:51 przez Leszek.G.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amarant, Efkaraj, Krzysia, jola, Elzbieta, brzoza

Problemy w uprawie żurawek 2016/07/03 21:45 #9615

  • jacaop71
  • jacaop71 Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Pozdrawiam
  • Posty: 5
  • Otrzymane podziękowania: 34
Przeczytałem o czym piszecie i podzielę się z Wami moi drodzy swoimi doświadczeniami.U mnie ,u moich znajomych żurawki rosną w różnych warunkach,od słońca i piachu przez cień i glinę. Zarówno u mnie jak i znajomych, nie są to rośliny jednoroczne.Lepiej lub gorzej, ale zimują w tych ekstremalnych warunkach pogodowych zim na południu Polski.
Miałem podobny problem na początku przygody z żurawkami. Po zimie ,,lipa" ... aż dobra znajoma ze szkółki zasugerowała mi żebym jesienią wykopał kilka żurawek i sprawdził system korzeniowy.Okazało się, że larwy opuchlaków miały tam festiwal kulinarny. Zaczęła się walka z opuchlakami a żurawki cieszą wzrok co roku.













:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amarant, Efkaraj, Krzysia, jola, beatazg, Elzbieta, babciakrysia, dultom


--=reklama=--

 

Problemy w uprawie żurawek 2016/07/05 20:15 #9983

  • andrzej
  • andrzej Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 737
  • Otrzymane podziękowania: 1869
Czym zwalczyłeś opuchlaki ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie żurawek 2016/07/08 23:31 #10899

  • Baba z psami
  • Baba z psami Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Poznasz charakter człowieka tego po zachowaniu psa jego
  • Posty: 409
  • Otrzymane podziękowania: 671
Coś mi jeszcze podpowiada, że może też chodzić o temperaturę gleby, gleba lekka, z różnymi trocinami i innymi lekkimi szczątkami organicznymi jest cieplejsza od gliniasto- próchniczej. Tak sobie kombinuję obserwując moje, mieszkam na szczycie ostańca wapiennego (tuż obok wejścia do domu mam nawet odkopany szczyt szczytu ;-) ) i zastanawia mnie, że moja rozsiewająca się wszem i wobec chyba Palace Purple jest w każdej możliwej doniczce (wiele z nich wjeżdża na zimę do domu) a nie ma ani jednego egzemplarza w glebie, a mogłaby rosnąć wszędzie. Ale gleba jest zimna, a ziemia w donicach cieplejsza (w większości różnorakie mieszanki torfowe). I mimo, iż wiele z nich rośnie w niezbyt wielkich pojemnikach to nie karleją, ani nie zamierają. Może i to dla nich ważne?
Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek (dodałabym jeszcze psy :-))
Joanna
Psia Ferajna od Baby z psami
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amarant, jola, Elzbieta

Problemy w uprawie żurawek 2016/07/09 20:26 #11224

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Kazdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
  • Posty: 10393
  • Otrzymane podziękowania: 17586
Wzięłam pod uwagę wszystkie Wasze rady. Jeśli chodzi o opuchlaka, to nie mam go na hostowisku. Wykopywałam każdą marniejąca żurawkę oglądając również korzenie.
Ostatnią żuraweczkę, taka najzwyklejszą ze zwykłych, w stanie szczątkowym wsadziłam do donicy, donice wkopałam do ziemi.
Już dziś widzę, że jakiś promyk życia wstąpił w te maleńkie, skarlałe listeczki... Może powstanie, jak Feniks z popiołów?

Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Amarant, jola

Problemy w uprawie żurawek 2016/07/09 20:30 #11226

  • andrzej
  • andrzej Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 737
  • Otrzymane podziękowania: 1869
W donicach udawało mi się uratować niektóre takie niedobitki, choć bywały i porażki.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie żurawek 2016/07/09 20:38 #11230

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Kazdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
  • Posty: 10393
  • Otrzymane podziękowania: 17586
Akurat do porażek żurawkowych to jestem przyzwyczajona. Ale może...Ona tak pięknie, czerwono kwitła. A ja w kolorach to monotematyczna jestem :)
Ostatnio zmieniany: 2016/07/09 20:42 przez Efkaraj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie żurawek 2016/07/09 20:40 #11231

  • Elzbieta
  • Elzbieta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2293
  • Otrzymane podziękowania: 5346
andrzej napisał:
Czym zwalczyłeś opuchlaki ?
Mam to samo pytanie, byłabym wdzięczna za odpowiedż. :)
Ostatnio zmieniany: 2016/07/09 20:43 przez Elzbieta.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie żurawek 2017/02/19 13:25 #50032

  • mewa
  • mewa Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 169
  • Otrzymane podziękowania: 362
Byłam dzisiaj na działce i pierwszy raz od kilku lat ujrzałam coś takiego

Co lub kto może być przyczyną tych obżartych liści.
Na kilku żurawkach liście wygladają na odgryzione i porozrzucane w promieniu 50 cm ???
Czy to możliwe zeby mróz tak je uszkodził i wiatr rozwiał , ale nie wszystkie tak wygladają





Pozdrawiam, Ewa
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie żurawek 2017/02/19 13:46 #50034

  • andrzej
  • andrzej Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 737
  • Otrzymane podziękowania: 1869
Może to ptaki poszukiwały jedzenia ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie żurawek 2020/03/29 12:23 #195126

  • Krzysia
  • Krzysia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2254
  • Otrzymane podziękowania: 4682
Tak się cieszyłam, bo nieźle przezimowały, a wczoraj, kiedy chciałam usunąć zeschnięte liście znalazłam to co pokazała Ewa. Na pewno mroźne noce trochę zwarzyły liście, ale z kilku zostały kikuty, liście leżą oddzielnie. Sroki albo koty ? Zaczynam tracić do nich serce :dry: .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie żurawek 2020/05/05 22:21 #199769

  • Sorat
  • Sorat Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 9
  • Otrzymane podziękowania: 23
Myślałam, że tylko ja mam problem z opuchlakami w żurawkach. Prawie wszystkie przez nie straciłam, :bezsil a została mi tylko żurawka Southern Comfort. W końcu darowałam sobie żurawki, reanimowałam tylko Lime Marmolade znalezioną taką tyci tyci
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie żurawek 2020/05/07 21:59 #200021

  • Leszek.G
  • Leszek.G Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • podlasie, 5B
  • Posty: 597
  • Otrzymane podziękowania: 991
Na opuchlaki polecam gnojowicę z wrotyczu w ilościach nieograniczonych cały sezon /zwłaszcza w maju i czerwcu co/ i dodatkowo mospilan ze 3 razy w sezonie.
Odkąd tak pryskam i podlewam odpukać nie mam opuchlaków a żurawki nigdy tak ładne u mnie nie były.
"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować. " - Marylin vos Savanti
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Elzbieta, babciakrysia

Problemy w uprawie żurawek 2020/06/20 14:54 #205611

  • ooasia
  • ooasia Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 7
Podstawowym powodem zamierania żurawek nie są (jak sugerują przedmówcy) opuchlaki, ale infekcje grzybowe.
Z doświadczenia mogę wskazać dwa etapy zamierania;
- pozimowy - zbrązowiałe wiązki przewodzące w korzeniach - ratunkiem jest odmładzanie - żurawkę należy wykopać, pobrać krótkopędy z kawałkiem kory, posadzić do doniczki z ziemią sklepową:
przeżywalność powyżej 90%
- letni - zgnilizna podstawy pędu, korzeni i stożków wzrostu - fala upałów błyskawicznie weryfikuje zdolność korzeni do dostarczania wody do liści - nie mam czasu ani ochoty na badania, czy czynnikiem odpowiedzialnym w konkretnych przypadkach jest Fusarium spp., Pythium spp., rodzaj Phytophthora czy też Verticillium. Ważne, że reaguje na Acrobat, Topsin, itp., ale przeżywalność oscyluje wokół 50%.
Zdarzało mi się odmładzać żurawki z korzeniem kompletnie przeżartym infekcją grzybową, po których pokroju zupełnie nie było widać zarażenia. Część miała korzenie pokryte białym nalotem (mikoryza - grzyby zwalczające patogeny, tu ważne pH ), być może korzystny wpływ miał też oprysk antygrzybowy na rosnące w pobliżu iglaki. W każdym razie przy hodowli żurawek sugeruję ziemię lekko kwaśną i ściółkowanie korą przekompostowaną.

Dla przeżywalności infekcji letnich głównym czynnikiem jest wczesna diagnostyka - przed falą upałów należy wdrożyć profilaktykę w przypadkach, kiedy żurawka nie wypuszcza młodych pędów albo środek pędu wygląda na zamierający.
Są takie chwile w życiu człowieka, kiedy przestaje zajmować się handlem bronią na skalę międzynarodową i wychodzi z żonką do supermarketu, żeby kupić jakieś trywialne produkty żywnościowe w rodzaju chleba i bułek.
kwejk.pl/obrazek/324320/co-robic-na-zakupach.html
Ostatnio zmieniany: 2020/06/21 07:38 przez ooasia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, Tomek Mr, th, Elzbieta, krzysztof.k, babciakrysia, dultom

Problemy w uprawie żurawek 2020/07/27 20:10 #209013

  • Leszek.G
  • Leszek.G Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • podlasie, 5B
  • Posty: 597
  • Otrzymane podziękowania: 991
Problemem przy niektórych żurawkach może być wielkość......

np. Solar eclipse ma 80cm w szerszym miejscu a jeszcze wszystko przed nią


cappucino - chyba .... również 80cm szer


tu juz mniejsza - tylko 60 cm :lol:


Generalnie moje rośliny sa młode - weszły w 3 sezon po sadzonkowaniu.

Są i takie które nie chcą rosnąć ... :silly:
"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować. " - Marylin vos Savanti
Ostatnio zmieniany: 2020/07/27 20:23 przez Leszek.G.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, Elzbieta, krzysztof.k, babciakrysia

Problemy w uprawie żurawek 2020/11/22 01:25 #218885

  • th
  • th Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 4365
  • Otrzymane podziękowania: 8557
Proponowałabym przed zimą przyjrzeć się jeszcze żurawkom i zwrócić uwagę, czy nie mają w naszym odczuciu coś za dużo podeschniętych liści lub po prostu nie wyglądają na takie z lekka zabidzone i dla pewności pociągnąć pęd lekko do góry... jeśli pęd stawi opór, spoko... jeśli natomiast nam bez problemu wyjdzie, to Houston, we have a problem gwizdac

Dziś zajrzałam do mojej żurawki 'Obsydian', która rośnie wraz z różą w donicy na tarasie... od jakiegoś czasu przestała wyglądać okazale... no dobra, jesień, koniec sezonu, te sprawy, myślałam i żadna czerwona lampka mi się nie zapalała, tym bardziej, że zajmowałam się innymi sprawami w ogrodzie... ale te podsychające liście na tyle mnie denerwowały, że gdy mijałam tą donicę raz i dziesiąty, w końcu postanowiłam ich trochę podskubać... i w pewnym momencie tegoż skubania tak pociągnęłam za uschniętą liściową łodyżkę, że wyszedł pęd... :blink: skonsternowana pociągnęłam za łodyżki należące do trzech kolejnych pędów i... wszystkie wyszły !!! :mur Obejrzałam pobieżnie pędy... niby najgorzej to nie wyglądało i jakieś korzonki tam były... a skoro żurawka została nieplanowanie wyciągnięta na wierzch, to postanowiłam skorzystać z tej okazji i - mimo terminu dalece odbiegającego od zalecanych - ją odmłodzić i podzielić... przy czym na dzień dzisiejszy miała wylądować w wodzie, zaś na jutro, bo już zmierzchało, odłożyłam przygotowanie jej jakiegoś tymczasowego lokum... i w trakcie tegoż podziału odkryłam niewielką dziurkę... a potem, że dziurka ma lokatora... a potem, że obok tego lokatora dwaj kolejni leżą już wytrząśnięci na podeście schodów :angry:

Ilustracja telefoniczna na szybko



To że opuchlaki są wciąż w donicy, jestem więcej niż pewna... ciekawe, czy jedzą również korzenie róż :mur


Także zerknijcie na swoje żurawki... w tym momencie mogą być jeszcze do uratowania... :zdrowko bo wiosną po zimie spędzonej z opuchlakami w korzeniach już raczej nie


Strefa cienia... zapraszam... Monika :)
Ostatnio zmieniany: 2020/11/22 04:50 przez th.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Efkaraj, nowababka, Elzbieta, basik, ewacz

Uprawa żurawek - wymagania, warunki w ogrodzie i wszelakie problemy 2020/11/28 23:23 #219553

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 19959
  • Otrzymane podziękowania: 39788
Opuchlaki, to był główny powód porzucenia przeze mnie uprawy żurawek. Teraz kupiłam kilka i choć mnie cieszą kolorami, ciągle pod sufitem mam świadomość, że (potencjlnie) sprowadzam niejako zagrożenie na moje inne rośliny. :dry:

Monik, ile czasu ta żurawka rosła u Cebie? Sprawdzałaś przy wysadzaniu, czy nie ma robaczych lokatorów.? :unsure:
Ostatnio zmieniany: 2020/11/29 00:10 przez Poll.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Elzbieta, ewacz

Uprawa żurawek - wymagania, warunki w ogrodzie i wszelakie problemy (teoria i praktyka) 2020/12/06 02:19 #220147

  • th
  • th Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 4365
  • Otrzymane podziękowania: 8557
Polu... 'Obsydian', podobnie jak rosnącą w ogrodzie 'Dark Secret' mam dokładnie od czerwca 2018 roku... to prezenty, jakimi zostałam obdarzona na naszym wielkopolskim zjeździe... sadzonki były świeżo ukorzenione i na pewno bez lokatorów... niestety ale opuchlaki to problem mój i mojego ogródka... są obecne od samego początku mojego ogrodowania i w zależności od tego, czy stosuję w sezonie Larvanem, to mam ich mniej lub więcej... w tym sezonie śladów żerowania pozostawiły mi aż nadto... :angry: nie mówiąc o wizytach składanych w domu... brrr... a skoro zaglądają do domu, to tym bardziej panoszą się po tarasie, który porasta winobluszcz, jedna z wielu konsumowanych przez nie roślin... no i chyba lubią doniczki... 'Dark Secret' w ogrodzie na ten przykład siedzi twardo, więc to nie tak, że każda żurawka podlega ichniej konsumpcji... swego czasu miałam też opuchlaki w doniczce z bergenią... żadną tam kupowaną, tylko osobistą szczepką do zasadzenia na później... no i później wyszło szydło z worka gwizdac

'Obsydian' wraz z 'Baronessą' w donicy we wrześniu 2018




Pomijając wszak problem opuchlakowy... uważam żurawki za rośliny, do obecności których w ogrodzie nie należy się nazbyt przywiązywać... i dokładnie takie same przekonanie żywię co do miodunek... w obu przypadkach zdarzyło mi się posiadać piękne egzemplarze w jednym sezonie, by w następnym przeżywać duże rozczarowanie, gdy rośliny te ledwie przypominały cień siebie... a to z kolei skutkowało dziurą w rabacie i ogólnym nerwem... są zatem w moim ogrodzie, ale nie są kluczowe dla kompozycji... no i w odwodzie muszę mieć jak nie inne żurawkowe egzemplarze, to chociażby pomysł na szybkie zagospodarowanie ich braku gwizdac


Strefa cienia... zapraszam... Monika :)
Ostatnio zmieniany: 2020/12/06 03:34 przez th.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomek Mr, Elzbieta, ewacz, wojtek

Uprawa żurawek - wymagania, warunki w ogrodzie i wszelakie problemy (teoria i praktyka) 2020/12/06 16:26 #220164

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 19959
  • Otrzymane podziękowania: 39788
th napisał:
Pomijając wszak problem opuchlakowy... uważam żurawki za rośliny, do obecności których w ogrodzie nie należy się nazbyt przywiązywać... i dokładnie takie same przekonanie żywię co do miodunek... w obu przypadkach zdarzyło mi się posiadać piękne egzemplarze w jednym sezonie, by w następnym przeżywać duże rozczarowanie, gdy rośliny te ledwie przypominały cień siebie..

Monik, absolutnie, ale to absolutnie się z Tobą nie zgadzam!

Żurawki i miodunki, z racji stanowisk, jakie powinny zajmować w ogrodzie, od początku były w kręgu moich zainteresowań. Uprawiałam je latami, więc mam jakieś pojęcie o tych roślinach.... tak myślę. :lol:

Ostatnie żurawki i miodunki kupiłam w 2011, lub 2012 roku. Mimo tego, że każdemu chętnemu dawałam szpadel, by kopał sobie z żurawek, co mu się podoba, kilka jednak zostało w moim ogrodzie. Są to żurawki kupowane np w latach 2006-2009 i mimo braku dopieszczania, specjalnego traktowania, nadal rosną. 2 lata z rzędu panowały u mnie straszne susze, wiele roślin ich nie przeżyło a żurawki tak. Gabrysia Sąkol, posiadaczka Kolekcji Narodowej Rodzju Żurawka (teraz w OB w Gliwicach) według tego, co napisałaś, musiałaby co kilka lat ponosić ogromne koszty na odtworzenie zasobów kolekcji a tak nie jest.

Jedna z najstarszych żurawek w moim ogrodzie, kupiona w 2005, lub 2006 r




To samo mogę napisać o miodunkach, które są przecież naszymi rodzimymi roślinami. Rosną u mnie wiele lat, często na byle jakich stanowiskach. Gdy obsypują się bielą mączniaka, urywam grzywę przy poopie i nie przejmuje się nimi. Co rok wychodzą, kwitną i nie sprawiają najmniejszych kłopotów. Są niezawodne i praktycznie bezobsługowe.

Gdybym po stratach kilku Rh napisała, ze nie są roślinami długowiecznymi, każdy nieco znający się na ogrodnictwie, wyśmałby mnie. To, że akurat straciłam je w wyniku zalania części działki, czyli nieodpowiednich warunków uprawy, nie jest przyczyną uważania ich a krótkowieczne.
Ostatnio zmieniany: 2020/12/06 16:31 przez Poll.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Elzbieta, ewacz
  • Strona:
  • 1
  • 2
Czas generowania strony: 0.252 s.