Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Cytrusy

Cytrusy 2019/07/07 10:29 #169866

  • Leszek.G
  • Leszek.G Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • podlasie, 5B
  • Posty: 486
  • Otrzymane podziękowania: 698
Robson napisał:
Systematycznie używam nawozu do pomidorów, bo wstępnie były pozytywne efekty. Teraz jednak mam dygresję, gdyż nawóz poniekąd powoduje lepszy wzrost, jednakże w większym procencie powoduje, że cytrusy skupiają się na kwitach/ owocach, a w mniejszym stopniu na liściach i gałązkach. Ok - rosną gałązki, ale powoli i skąd ten nagły rzut pąków, kwiatów i owoców? Z jednego miejsca wyrastają po cztery pączki! Mowa o kalamondynie i kumkwacie, bo meyerka dalej przechodzi okres aklimatyzacji, a siewki wiadomo, że nie zakwitną.

Obfitego kwitnienia upatrywałbym raczej w wysokich temperaturach jakie panują w tym sezonie.
Moja mandarynka która jest prawie bez liści zamiast produkować nowe liście to cały czas wytwarza masę pąków kwiatowych, mimo że nawozów nie dostaje w tej chwili żadnych - no może poza fusami z kawy i resztkami herbaty.
Cytryna po zrzuceniu wszystkich kwiatów znów bierze się za tworzenie pąków zamiast liści.
Obie rośliny klimatyzują się jeszcze w nowych warunkach więc na wzrost poczekam do nast sezonu - o ile je przezimuję.
"Żeby zdobyć wiedzę - trzeba się uczyć. Żeby zdobyć mądrość - trzeba obserwować. " - Marylin vos Savanti
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Robson

Cytrusy 2019/07/07 16:58 #169895

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 191
Nie wiem, czy o tym pisałem, ale kiedyś mając skierniewicką, w pewnym momencie ona przestała "produkować" liście i gałązki, a szła w kwiaty i owoce. Trwało to ponad rok i doszedłem do wniosku, że tego typu zachowanie jest spowodowane zbytnim zakwaszeniem podłoża. U mnie się to zgadzało, gdyż na ziemi pojawił się mech, a od czasu do czasu wyrastały nawet grzyby! :D. Możliwe, że za bardzo zakwaszasz ziemię, stąd brak przyrostów. Możliwe też, że nie tyle chodzi o zakwaszenie, a o nieodpowiednie pH wody. Podlewanie ciągle karnówką, nie jest dobre dla cytrusów, bo przestaną się rozwijać. Z dwojga złego lepiej przegotować :). Warto poeksperymentować.

Przy okazji napiszę ku przestrodze, jakby ktoś kupował mandarynkę przez internet, że jak sprzedawca (planetaroslin) przyśle mu coś takiego jak poniżej, może być pewny, że to nie mandarynka. Trafiło niestety na mnie i po początkowej ekstazie (roślina wygląda fantastycznie!) zacząłem analizować liście.Trzy dni śledziłem w internecie rodzaje cytrusów i doszedłem do wniosku, że to prawdopodobnie dziczka grejpfruta. Sprzedawca upiera się, że ten cytrusów kwitnie i normalnie sprzedawał w zeszłym roku kwitnące sadzonki, ale jak poprosiłem o zdjęcia to...odzewu brak :). W każdym razie roślina ma wyraźne petiole oraz sporo cierni. Liście znacznie większe od tych mandarynkowych oraz bardziej zaokrąglone. Także uważajcie...





Dla rozróżnienia to jest liść mandarynki.



Edit:

Jednak to nie grejpfrut - a kwaśna pomarańcza. Teoretycznie bardzo dobra podkładka, jednakże ze względu na ryzyko wirusa tristezy, raczej bym na niej nie szczepił (nie wiadomo czy roślina była badana pod względem CTV).
Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Ostatnio zmieniany: 2019/08/02 23:20 przez Robson.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.


--=reklama=--

 

Cytrusy 2019/07/27 14:29 #172159

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 136
  • Otrzymane podziękowania: 191
Cytrusy przystopowały ze wzrostem. Średnio to wygląda i możliwe, że ma to związek z brakiem nawozów, które od jakiegoś czasu odstawiłem. Dziś dostaną trochę azotu i zobaczymy.





Ukorzeniam też Citrus macrophylla (to, co w poście wyżej - zmieniona identyfikacja :) ) oraz szczepię na nim mandarynkę. Ukorzeniam też cytrynę meyerka, gdyż szczepienie się nie udało.







W tym roku miałem dwa podejścia do szczepienia i zakończyły się one niepowodzeniem. Te dwa były metodą "V". Za trzecim razem zaszczepiłem na przystawkę ukośną i...chyba będzie dobrze. Z ukorzenianych Citrus macrophylla chciałbym zostawić jedną sadzonkę i zaszczepić na niej cytrynę meyera. Jeżeli wszystko zakończy się powodzeniem, będzie to koniec kombinowania i zostanie: kalamondyna, kumkwat, mandarynka i cytryna meyera.
Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Czas generowania strony: 0.088 s.