Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Jagoda kamczacka( Lonicera caerulea var. kamtschatica Sevast)

Jagoda kamczacka( Lonicera caerulea var. kamtschatica Sevast) 2017/02/10 20:41 #48999

  • zuzanna2418
  • zuzanna2418 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1206
  • Otrzymane podziękowania: 3089
Jagoda kamczacka (wiciokrzew siny) to wciąż jeszcze niezbyt popularna roślina sadownicza, aczkolwiek liczba dostępnych odmian stale rośnie.
Pochodzi z północno-wschodnich rejonów Azji.
W innych językach nazywana jest haskap berry (od nazwy japońskiej), honeyberry, żimołost'

Wśród zalet tej rośliny są oczywiście:
- jadalne, smaczne i bardzo zdrowe owoce pojawiające się jako pierwsze w sezonie. Wysoka zawartość antocyjanów, wit. C, potasu i polifenoli stawia ją na czele roślin o bardzo korzystnym działaniu na organizm (profilaktyka chorób nowotworowych, chorób serca, cukrzycy).
- wysoka odpornoćć na ujemne temperatury roślin i kwiatów
- odpornośc na choroby i szkodniki
- długowieczność (powyżej 50 lat)

Stanowią alternatywę dla tych, którzy nie mogą uprawiać borówki ze względu na niekorzystny odczyn gleby.

Kwitnie czasem już w marcu, u mnie w wiejskim zwykle w kwietniu na pędach ubiegłorocznych.





W czerwcu dojrzewają owoce, podłużne, sinoniebieskie jagody o niezwykłym smaku opisywanym jako mieszanka borówki amerykańskiej, winogron, kiwi.



Są to rośliny samopylne, ale owocowanie jest znacznie lepsze przy zapyleniu krzyżowym, zatem należy posadzić kilka różnych odmian obok siebie. Istnieją opisane obserwacje sadownikow, którzy szczególnie polecają konkretne zapylacze do poszczególnych odmian, również ze względu na jednakową porę kwitnienia.
Wczesne kwitnienie na tę wadę, że wówczas mało jest jeszcze owadów zapylających, szczególnie w chłodne dni. Przy niewielkiej liczbie krzewów można spróbować zapylania ręcznego.

Owoce dojrzałe łatwo odpadają od szypułek, zatem trzeba mieć opracowaną technikę zbioru, np. rozłożoną agrowłókninę. Poza tym są przysmakiem ptaków, więc zabezpieczenie krzewów bywa niezbędne.
Z kilkuletniego krzewu można zebrać średnio ok 4 kg owoców. Ale zdarzają się i zbiory dwukrotnie wyższe.

Na rynku istnieją odmiany rosyjskie, które tak naprawde są krzyżowkami Lonicera caerulea var. kamtschatica Sevast. z innymi odmianami wiciokrzewu sinego, szczególnie L. kamtschatica var. edulis
u mnie na przykład rosną takie













polskie



Oraz kanadyjskie takie jak:Borealis, Honeybee, Indigo Gem

To tylko niektóre z dostępnych.
Starsze odmiany są raczej kwaśne, drobniejsze. Nowsze odmiany są słodsze, inne kryterium doboru odmian to czas przechowywania.

Uprawa:

Stanowisko słoneczne, gleba żyzna, przepuszczalna. Krzew jest tolerancyjny co do pH, optymalnie odczyn powinien być lekko kwaśny. Nie lubi gleb bardzo suchych, przy niedoborze wody wymaga podlewania przez pierwsze dwa sezony, aby dobrze sie ukorzenić. Długotrwała susza podczas owocowania także wpływa negatywnie na plony.
Sadzimy wiosną, roślina potrzebuje dwóch-trzech sezonów, żeby się dobrze zadomowić.
Dopiero po 8-10 latach wycinamy pędy stare, odmładzając i prześwietlając krzew. Wcześniej cięcie nie jest potrzebne.

Zastosowanie
Owoce to świetne żródło witamin, przeciwutleniaczy, związków wspomagających układ krążenia.
Można je spożywać na surowo, ale też w postaci dżemów, soków, nalewek, czy po ususzeniu.
Przechowywać je można jako mrożone.
Sok może być używany jako barwnik do żywności.
Nie rozmnażaj, nie porzucaj-sterylizuj!
Miejska i wiejska dżungla

Zuzanna
Ostatnio zmieniany: 2017/02/10 20:47 przez zuzanna2418.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Izula, nelu-pelu

Jagoda kamczacka( Lonicera caerulea var. kamtschatica Sevast) 2017/02/13 23:35 #49356

  • aguskag
  • aguskag Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 620
  • Otrzymane podziękowania: 826
Mam 3 polskie odmiany - Wojtek, Brązowa i Czarna. Mają większe owoce i bardziej okrągłe. Są pozbawione goryczki. Ładnie owocują, ale są jeszcze młode.
Starsze odmiany rosyjskie mają już ponad 10 lat i są dużymi krzewami. Niestety z tą długowiecznością to coś nie tak, bo 1 krzew mi usechł 2 lata temu, nie mam pojęcia z jakiego powodu, a w tamtym roku drugi zaczął usychać, została jedna żywa gałąź. Nie mam pojęcia czy przetrwa. Nie żałuję ich specjalnie, bo miały dość mocną goryczkę, a zrobiłam sobie już kolejne sadzonki z jakiejś odmiany NN od koleżanki. Te jej nie są takie gorzkie.
Zapylają się bardzo dobrze, ale potem sporo zielonych jeszcze owoców opada nim dojrzeją. Od kiedy mam pszczoły murarki owoców jest znacznie więcej. 2 lata temu bardzo dużo zamroziłam, bo nie dawaliśmy rady przejeść. W tamtym roku owocowały słabo, ptaki zjadły większość owoców nim się zorientowałam, że trzeba już nakryć.
Świetnie smakują wymieszane z truskawkami lub malinami :)
Pozdrawiam Aga
Na wiejskim podwórku
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zuzanna2418


--=reklama=--

 

Moderatorzy: aguskag
Czas generowania strony: 0.126 s.