Roma, ilościowo za dobrych czasów to miałaś sporo więcej
Paweł, oby nasze eksperymenty wychodziły pozytywnie.
Wiesiu, kolekcjonowanie bywa czasami uciążliwe, bo ciężko kupić więcej roślin ten samej odmiany, jak można za to mieć kilka innych. Przez to jest trudniej o tworzenie kompozycji, a ogród staje się monotematyczny. Ostatnio staram się trochę poszerzać gamę roślin, żeby było ciekawiej.
Krzysiu, za jakiś czas może będę mógł aspirować o taki tytuł, ale do największych kolekcjonerów wiele mi brakuje. Myślę, że 200 odmian to taka magiczna granica, którą chciałbym osiągnąć. Myślę, że 50 odmian to już spora kolekcja, a co dopiero jak będzie 2 razy tyle. Ja też raczej kupuję oczami i wybieram co ciekawsze.