Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Po przejściach w ogrodzie z przeszłością

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 21:18 #71962

  • Krzysia
  • Krzysia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1383
  • Otrzymane podziękowania: 2103
Nierozważnie powiedziałam, że założę wątek kiedy spadnie deszcz i stało się . Co prawda prosiłam o deszcz co podleje rośliny, a nie burzę z gradobiciem, jednak trzeba brać co dają i się cieszyć :deszcz .

Dziś nie musiałam biegać z wężem i konewkami, woda wreszcie pojawiła się w moim ogrodzie, mały, bystry strumyczek tuż pod oknem,




a nawet dwa,




by połączyć się w małe rozlewisko, hosty przez chwilę znalazły się na wyspie :diabelek .






Niestety, po kilkunastu minutach pozostały tylko podmyte rabatki, podziurawione hosty, ułamany nowy pęd rh, zmaltretowana hortensja Tardiva i trochę mniejszych roślin. Hosty bardzo nie ucierpiały, choć drugi grad był całkiem duży, wcześniej jednak były bombardowane przez sosnowe i świerkowe szyszki, więc prawie wszystkie mają uszkodzone liście.

I po burzy.




Bardzo kolorowo u mnie nie jest flower , raczej zielono, sucho i cienisto.

Wspominki pojawią się kiedy znów spadnie deszcz 2smiech .
Ostatnio zmieniany: 2017/07/02 20:57 przez Krzysia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Siberia, Amarant, hanya, edulkot, VERA, chester633, nowababka, Elzbieta, zanetatacz, nelu-pelu

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 21:24 #71964

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 5487
  • Otrzymane podziękowania: 6044
Krzysia napisał:
Bardzo kolorowo u mnie nie jest flower , raczej zielono, sucho i cienisto.

Wspominki pojawią się kiedy znów spadnie deszcz 2smiech .

Krzysiu, zielony to też kolor, a w Twoim ogrodzie to widzę dużo odcieni wspomnianego :)

A co dorugiej kwestii, to weź się nie wygupiaj i nie czekając na deszcz, wspominaj :) Śliczny ogród :kocham
Ewa.
Nie możesz biec za słońcem, ale możesz je zawsze nosić w swoim sercu


Spokojna podkrakowska...- zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia


--=reklama=--

 

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 21:30 #71968

  • Amarant
  • Amarant Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 1563
  • Otrzymane podziękowania: 2452
Witaj Krzysiu, :)
Miło mi będzie gościć u Ciebie.
Kolor zielony jest moim ulubionym :)
Pozdrawiam
Marek

Markowy Ogródek Hostowo-Żurawkowy
Zaprasza
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 21:34 #71972

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1440
  • Otrzymane podziękowania: 1427
Krzysiu, pokazuj....deszczu pragnę ale nie z takimi efektami, grad brrrrr....przeżyłam kiedys grad wielkości jaj, dom do remontu był.
Widzę, że hosty wszechobecne...... :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 21:37 #71976

  • Kondzio
  • Kondzio Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 4317
  • Otrzymane podziękowania: 6900
Witam i ja w końcu w twoim watku :)
Romantyczny ogród Kondzia
Zapraszam Kondzio
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 21:47 #71983

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1734
  • Otrzymane podziękowania: 2006
Krzysiu!
Czekałam na Twój ogród jak na deszcz (teraz brzmi to dosyć niejednoznacznie :silly: ) i doczekałam się.
Sama zaczynam myśleć czy by jednak nie osiąść w swoim wątku, bo po Zlocie czuję potrzebę bliższego kontaktu
z Forumkami.
Cieszę się zatem, że jesteś już u siebie i czekam na opowieści ogrodowe.
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 21:48 #71985

  • markita
  • markita Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2803
  • Otrzymane podziękowania: 3761
Żadnych dziur w hostach nie widzę :diabelek i wcale Ci nie współczuję, tylko zazdroszczę, bo mnie burza dziś minęła o włos :mur
Mam nadzieję, że u Was jednak częściej pada, i coś się będzie działo w wątku, bo jakbym tak ja postanowiła pisać, gdy pada, to mogłabym zamknąć bez otwierania 2smiech
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 21:52 #71989

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 3080
  • Otrzymane podziękowania: 3152
Krzysiu, bardzo lubię takie klimaty, jakie pokazujesz na fotkach. Powiem Ci, że ciekawie wyglądała ta rabata otoczona wodą. Niecierpliwie czekam na więcej zdjęć :tup .
P.S. intryguje mnie tytuł Twojego wątku. Czy możesz coś więcej o tym napisać?
Ostatnio zmieniany: 2017/06/20 22:03 przez edyta.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/20 22:56 #72026

  • Elsi
  • Elsi Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 257
  • Otrzymane podziękowania: 417
Krzysiu, już myślałam, że masz przygotowane koryto pod strumień, tylko czekałaś na wodę a to jednak ścieżki :P .
Szkoda, że nie było Cię na zlocie.
Pozdrawiam, Elżbieta
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/21 07:26 #72057

  • whoanita
  • whoanita Avatar
A ja sobie czytam, patrzę, a dopiero pod którymś zdjęciem dotarł do moich oczu podpis na zdjęciach. Krzysia, Krzysia. Ach Krzysia.... zdziwko Chyba jeszcze śpię... :unsure: Też pomyślałam, że to są strumienie, a nie dróżki, ale czytałam wczoraj wiadomości, że znów u Was była powódź. Już nie chciałam nękać Cię telefonami czy wszystko ok. Raz powiedziałaś, że u Was z górki spływa wszystko, więc byłam spokojniejsza. U nas przeszły bardzo fajne, spokojne burze z odpowiednią ilością deszczu, bez gradu. Tak, jak lubię.

Witaj. Już się cieszę.... hu_rra
Ostatnio zmieniany: 2017/06/21 07:29 przez whoanita.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/21 12:26 #72109

  • piku
  • piku Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • "Zielono mi..."
  • Posty: 3854
  • Otrzymane podziękowania: 6766
Ależ się cieszę że spadł u Ciebie deszcz :woohoo: i możemy podziwiać ogród z przeszłością i przyszłością :) . Strumyczki w ogrodzie to jest to, ciekawe jak długo się utrzymały think:
pozdrawiam z ziemi przodków
Wiesia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/21 12:41 #72110

  • Iwona1311
  • Iwona1311 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 292
  • Otrzymane podziękowania: 468
Witaj Krzysiu fajnie w tym Twoim ogrodzie więc z przyjemnością będę zaglądać tym bardziej że widzę dużo cienistych zakątków a takie lubię bo u mnie to samo słońce prawie. U mnie wczoraj też pokropiło i wygoniło mnie z ogrodu a najlepsze było to że zanim zdążyłam po sobie posprzątać to już przestało padać :mlotek Za to Toje strumyczki fajnie wyglądają, widać że deszcz podlał porządnie, oczywiście szkoda uszkodzonych roślin ale te szybko się zregenerują
Kwiatki bratki i stokrotki

Pozdrawiam Iwona
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/21 13:19 #72115

  • Monika-Sz
  • Monika-Sz Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 901
  • Otrzymane podziękowania: 1493
Krzysiu- jakże się cieszę!! :kocham
Intrygujący tytuł...

Szkoda gradobicia i zniszczeń..jednak przyznać muszę, że potoki na ścieżkach wyglądają niezwykle malowniczo- chyba natura próbuje coś Ci przekazać, zainspirować gwizdac

Jak wykończeniówka- na zewnątrz wszystko skończone i rabaty wróciły na swoje miejsce, czy i w tym roku jakies prace zaplanowałaś?

Uściski serdeczne!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/21 15:54 #72134

  • zanetatacz
  • zanetatacz Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 3176
  • Otrzymane podziękowania: 2481
Witam i cieszę się ,że będzie kolejny wątek do oglądania ...ulewa niezła przeszła dobrze ,że ogród szybko sobie z nią poradził -czekam na więcej :hejka
pozdrawiam Żaneta
"Człowiek potrzebuje do życia ogrodów i bibliotek"-Cyceron
zielonozakreceni.pl/forum/ogrody-zielono-zakreconych/5523-597-metrow-zielonosci#54322]
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/23 08:33 #72481

  • Nowinka
  • Nowinka Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2203
  • Otrzymane podziękowania: 2811
Witaj Krzysiu :przytulam Taka byłam ciekawa Twojego ogrodu i z chęcią oglądam :tup Cieszę się z Twojej obecności bardzo ,bardzo ! Tylko gdzie Ty się włóczysz ? ludzie piszą i się witają ,a pani ogrodniczka gdzie ? Ciekawam dalszej części welcome :buziak
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/23 08:45 #72483

  • nowababka
  • nowababka Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • A na drogę w nieznane - nadzieję…
  • Posty: 1100
  • Otrzymane podziękowania: 1801
vishenka Pamiętam Twój ogród, podziwiałam Twoje radzenie sobie z remontem domu i urządzaniem ogrodu jednocześnie :witaj . Teraz jest pięknie :) A poziomki od Ciebie mają się u mnie dobrze i codziennie skubnę kilka :mniam
pozdrawiam :-)
Marysia [a.k.a olibabka]
"Jeśli masz dwa bochenki chleba, sprzedaj jeden i kup liliowca" - przysłowie chińskie
:tup u mnie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/23 23:58 #72706

  • Krzysia
  • Krzysia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1383
  • Otrzymane podziękowania: 2103
Efko :buziak, oczywiście, że zieleń to kolor, który ma wiele odcieni i w każdym ogrodzie dominuje, chciałabym jednak trochę więcej koloru, ale skoro rośliny nie lubią u mnie kwitnąć to nie będę ich zmuszać :diabelek , coś tam się czasami pojawia poza zielenią , choćby ciemne żurawki polewkamax .


Marku :buziak, mamy więcej wspólnego niż tylko ulubiony kolor, wiele takich samych ulubionych roślin :) .


Ewo/Sieriko :buziak, tak hosty są wszechobecne, ale są jeszcze inne cienioluby, a nawet kilka róż 2smiech .


Kondziu :buziak, miło, że do mnie zajrzałeś, Twój dopieszczony ogród jest przeciwieństwem mojego rozczochranego 2smiech, może dlatego tak się nim zachwycam flower .


Nelu :buziak, z niecierpliwością czekam na Twój wątek i pewnie nie jestem w tym odosobniona vishenka .


Marto :buziak, doskonale rozumiem Twoją zazdrość, sama sobie zazdrościłam tej ulewy :diabelek , ale tylko do następnego dnia, dopiero wtedy ujawniły się skutki gradobicia, jak widać nie można mieć wszystkiego.
Dziś znowu padało i to tak jak powinno, miarowo przez kilka godzin, oby częściej i wszędzie pojawiał się taki deszcz :deszcz .


Edyto :buziak, przyznaję, że mi też podoba się hostowa wysepka, niestety nie dam rady utrzymać wody w ogrodzie w większych zbiornikach niż poidełka dla ptaków, nie mam na to czasu ani siły, a tym bardziej płynących strumyczków.
Tytuł wątku rozwinę, nie będzie to nic nadzwyczajnego, takie zwykłe rodzinne historie, trochę radosne trochę smutne, jak w życiu teacher .


Elu :buziak, chciałabym mieć strumyczek, myślę o suchej rzeczce, ale w moich warunkach to nie będzie łatwe.
Oj żal mi, że nie mogłam się spotkania z Wami, może w przyszły roku się uda :zdrowko .


Anito :buziak, tak u mnie wyglądają ulewy, ale po kilkunastu minutach nie ma śladu po wodzie, a na tym cypelku otoczonym wodą wczoraj było już całkiem sucho, nawet kilka roślin podlałam krecigl ale dziś znowu padało :deszcz .
Dwie ulice dalej mamy drugą działkę, przylegającą do rzeki Białej i parku przy Wierzbowej, to stamtąd zazwyczaj są relacje w tv , bo ulica jest nieprzejezdna, a cały park pod wodą. Kiedyś działka też była zalewana, ale od końca lat osiemdziesiątych ub.wieku wzdłuż rzeki, po stronie naszej działki poprowadzono rury ciepłownicze i usypano wał, teraz u nas bez problemu, a za wałem potop.


Wiesiu :buziak, od kilku lat dopada mnie klęska suszy, zupełnie nie wiem dlaczego chmury omijają nasze miasto, na szczęście czasami się pojawiają, choć wolałabym takie jak dziś, bez gradu, silnego wiatru i ściany wody :) .
Strumyczki utrzymywały się nie dłużej niż pół godziny, pojawiały się i znikały wraz z chmurami, przeszły 4 fale, dwie ostatnie z gradem, w ciągu kilku godzin, a między nimi pojawiało się nawet :slonko .


Iwono :buziak , miło mi, że zajrzałaś vishenka .
Sporo mam cienia, a słońca najwięcej tam gdzie stoją budynki i tu m.in. odzywa się przeszłość tego miejsca.


Moniko :buziak , bardzo bym chciała mieć taki płynący potoczek w ogrodzie, ale na razie to niewykonalne, może kiedyś sucha rzeczka think: .
Dom na zewnątrz skończony, jeszcze taras by się przydało, ale sama wiesz jak to jest 2smiech . Jesienią powstały dwie nowe rabaty, niedokończone bo musimy mieć dostęp do okien w dwóch pokojach na dole ( też niedokończonych :diabelek ), ale roślinki już nabierają masy, a z czasem wszystko znajdzie swoje miejsce.
W tym roku w ogrodzie nic nie planuję, może uda się przedpokój, salon i gościnny zrobić :unsure: .


Żaneto :buziak , witaj na moich włościach vishenka u mnie nie ma problemu z nadmiarem deszczu, ogród przyjmie każdą ilość, szkoda, że ostatnimi laty tak rzadko pada :) .


Ewo/Nowinko :buziak , chyba się starzeję, bo mam coraz mniej czasu 2smiech , na szczęście dziś znowu podlało :deszcz więc mam trochę wolnego, a wczoraj po południu położyłam się na chwilkę i obudziłam po 2 godzinach to na pewno już SKS polewkamax .


Marysiu :buziak pięknie to ma dopiero być 2smiech , ale już widać zmiany, teraz tylko podlewać i czekać aż urośnie flower .
Na poziomki uważaj, bo rozłażą się błyskawicznie, ja je jednak bardzo lubię :mniam .


Trochę za wcześnie się cieszyłam niewielkimi uszkodzeniami po gradobiciu, rośliny były zielone, mokre, dopiero następnego dnia pojawiły się jasne plamy po uderzeniach gradu, nie tylko na hostach. Uszkodzone są nieskazitelne dotąd liście rh i azalii, podziurawione żurawki, brunery, plamy na kokoryczkach i liliach. Nie wiem czy lilie zakwitną jak należy, na pąkach widać ślady po uderzeniach :( .


Abba Dabba Doo





Twilight - ta od początku ma pod górkę, co roku poobijana lub pogryziona.





On Stage





Na dobranoc przekwitająca już Gentle Hermione- ubiegłoroczny zakup na zlocie.

Ostatnio zmieniany: 2017/06/30 21:33 przez Krzysia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): hanya, piku, edulkot, VERA, Ness, Nowinka, nowababka, Elzbieta, zanetatacz, nelu-pelu

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/25 18:47 #72966

  • Krzysia
  • Krzysia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1383
  • Otrzymane podziękowania: 2103
Znowu pada 2smiech , w tym tygodniu wyrobi chyba miesięczną normę, oby to jednak było za ten zaległy suchy miesiąc, a w następnym niech pada bardziej regularnie :deszcz .


Dlaczego po przejściach think: bo przechodzą przez niego burze i gradobicia :diabelek , bo przechodzili mieszkańcy okolicznych bloków, kiedy mąż naprawiał płot, skracali sobie drogę przechodząc tuż pod drzwiami naszego domu, a tak naprawdę, bo przechodził z rąk do rąk, z pokolenia na pokolenie i przechodził wzloty i upadki, tak jak jego właściciele.
Mniej więcej od 2010 do 2013 był zadeptany, zasuszony, zapomniany, ponieważ zaczęliśmy generalny remont domu, w tym też czasie zachorował i zmarł mąż. Na ogród nie było czasu ani sił.
Jesienią 2013 kupiłam kilka nowych host i zaczęłam rozglądać się za kolejnymi i w ten sposób trafiłam na poprzednie forum, a potem to sami wiecie, jak się wpadnie między wrony .... polewkamax .

Hosty towarzyszyły mi od zawsze, u mamy rosły potężne kępy undulaty, przytargałam jej kawałek do siebie, potem było kilka następnych, najbardziej popularnych w pobliskich ogrodniczych S&S, Blue Angel, a kiedy otrząsnęłam się po przejściach zaczęłam zmieniać co się dało. Część roślin przetrwała trudne lata, niektóre pochodzą jeszcze ze starego ogrodu teściowej i jej siostry, trochę dostałam, dokupiłam i tak powstaje mój wymarzony zielony zakątek.




Od dziecka uwielbiam też skalniaki, mieliśmy przy szkole piękny, duży ogród skalny, co prawda w latach siedemdziesiątych ub.w. nie było dostępnych tylu roślin jak dziś, ani takich możliwości, ale nasze alpinarium założone zostało przez wielkiego pasjonata i uwielbialiśmy się tam włóczyć na przerwach. Mały skalniak miałam przy domu rodzinnym, mam też i tu. Nie jest imponujący, ale mam nadzieję, że z czasem uratuje najgorsze miejsce w ogrodzie, tuż przy bramce, suche, piaszczyste, słoneczne.
Skalniak chyba najbardziej odczuł zaniedbanie, zarósł trawą, siewkami sosen i mchem.

Jesienią wydostaliśmy wszystkie kamienie uważając na rojniki i mech wink-3 , dosypaliśmy ziemi, ułożyliśmy kamyczki z powrotem i zaczęłam zasiedlać szczeliny między nimi.

Zapraszam na spacer :kocham .

Kiedy przejdziecie przez bramkę i odwrócicie się w lewo ujrzycie mój młody skalniak z przewagą rojników, te na kamieniach rosną od kilkunastu lat, kamienie były przekładane wraz z nimi. Rabata pod domem też powstała jesienią, ale napiszę o niej więcej kiedy ruszymy w głąb ogrodu .




















Ostatnio zmieniany: 2017/06/30 22:14 przez Krzysia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, hanya, piku, edulkot, VERA, dorkow0, whoanita, Dagusia, nowababka, Elzbieta ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/25 20:07 #72977

  • whoanita
  • whoanita Avatar
Z przyjemnością sobie pospacerowałam. Dzięki za oprowadzenie. Może uda mi się kiedyś zobaczyć Twój zakątek na żywo. :) Mieszkamy wszyscy nie tak znowu daleko od siebie, a widujemy się tak rzadko...
Pada? U mnie nie... Pewnie jeszcze nie...
Ostatnio zmieniany: 2017/06/25 20:07 przez whoanita.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Po przejściach w ogrodzie z przeszłością 2017/06/25 21:28 #72987

  • edulkot
  • edulkot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 3040
  • Otrzymane podziękowania: 4603
Krzysiu ale mnie zaskoczyłaś zdziwko raz że założyłaś wątek, dwa że masz taki piękny skalniak, którego wcale się nie spodziewałam :woohoo: jakoś jego nie pamiętam z poprzedniego miejsca think:
Tych deszczy to Ci zazdroszczę bo nas omijają z daleka i zrobiło się już bardzo sucho, chyba muszę zacząć regularne podlewanie :podlewam
Majka - "Pamiętajcie o ogrodach"
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia
Czas generowania strony: 0.231 s.