Marzeno, dzięki. To może być 'Green Crown'

.
Danusiu, sasanki sadziłem odkąd mam ogród. Tyle, że u mnie to były zwykle rośliny jednoroczne. Prymule jakieś mam, a kandelabrowe nawet lubię, ale one u mnie słabo rosną
A mnie udało się w końcu kupić paprotniki, których szukałem...kilkanaście lat

. Cena niestety była odwrotnie proporcjonalna do ich dostępności

Ale problem jest inny. Do końca nie wiadomo na ile są one mrozoodporne? W opisach większość z nich wymaga dużej wilgotności i cienistego stanowiska. Są to raczej niewielkie paprocie w większości rosnące w wyższych rejonach .

Ciężko było wybrać dobre miejsce, bo ogród delikatnie mówiąc jest zapełniony

Większa wilgotność jest u mnie w pobliżu oczka, więc tam przerobiłem podniesioną rabatę, na mały skalniak z mini kaskadą i strumykiem.

Nie było to łatwe, bo mało miejsca, więc niewygodnie, a dookoła dużo roślin których nie chciałem zniszczyć.
Po kilku dniach udało się to jakoś sklecić...a czy paprociom będzie odpowiadać to się okaże za jakiś czas
I kilka fotek poglądowych

Najgorsze to wykopać i zadoniczkować wszystkie rośliny. A poza dużymi hostami było sporo młodych paproci i innych drobiazgów...
Na ciepłe i suche dni przewidziałem zamgławianie
Paprocie już posadzone