Dziewczyny Kochane, pozwólcie, że odpowiem wszystkim na raz Wróciłam z Chin 16 maja, a zdjęcia z 14 maja. Róże były przecudowne. Pogoda dopisała i rzeczywiście w powietrzu było czuć zapach kwitnących róż.
Nie wiem czym oni te róże karmią ale kwiaty były ogromne! Szczególne wrażenie zrobiły na mnie różane drzewa! (Zdjęcie, gdzie ja pod nimi stoję). Czegoś takiego nigdy w życiu nie spotkałam! Były bardzo wysokie na grubych wieloletnich pniach. Ja mam 170 cm. wzrostu i w przybliżeniu te drzewa mogły mieć ze 3 m. wysokości!
Cały Pekin tonie w różach… Róże są wszędzie… kilometry róż przy ulicach robią wprost niesamowite wrażenie … w internecie można znaleźć filmik, gdzie właśnie te róże są pokazane. Można go znaleźć wpisując w googlach „ kilometry róż w Pekinie”.
Niestety, wróciłam bardzo przeziębiona. Wytrzymałam 3 dni w pracy myśląc, że rozejdzie się po kościach…. Nie rozeszło się. Jestem na antybiotyku i na zwolnieniu.
Swietko... zdrowia życzę... tymczasem... róże różami, pewnie, że piękne... Chiny Chinami, pewnie, że ciekawe... ale co słychać w ogródku? Dałaś radę dotrzeć czy odpuściłaś?