Moniko, rodo są posadzone w odległości ok 1,5 do 2 m od świerka i jodeł, jak na razie żyją w symbiozie, tyle, ze w upalne lato ja je też leję wodą tzn, w korzenie .Dereń u mnie rośnie drugi rok od posadzenia, to wyjątkowo piękne drzewko,nadal kwitnie.Trochę go okrywałam jak były zapowiadane mrozy, chyba ze dwa razy, myślę, że dobre miejsce otrzymał.Ogród ma niewiele lat , 9 w porywach jak zaczęłam sadzić od nowa.Teraz to już zaczyna być ogrodem, mam sporo rodo , bo myślę,że jak już nie będę miała siły na pracę, to stworzony z kwitnących krzewów i drzew dalej będzie ogrodem a mniej pracy będę wkładać. Aktualnie jeszcze mam w nim bardzo dużą różnorodność, bo wszystko mi się podoba i wszystko chcę mieć, ale do czasu. Z dużych traw już zrezygnowałam, trudne do ogarnięcia są. Różaneczniki to moja słabość, żałuję, że tak późno posadziłam azalie wielkokwiatowe. Mam też warzywnik, który leży, bo przy tej zimnicy nic mi tam się nie chce robić.
Zamówiłam Kazimierza Odnowiciela, tak mi się podoba i szybko rośnie, że nie mogłam się oprzeć.