Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych

Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych 2018/07/11 19:07 #124902

  • imrowai
  • imrowai Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forowicz
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam wszystkich specjalistów od zielonych form życia :)
Mam prośbę o pomoc w ratowaniu mojego drzewostanu.
Jako, ze praca przy obiektach zielonych nie jest naszą mocną stroną, a brzoza jako drzewo prezentuje się uroczo wybór był oczywisty.
W ogrodzie zawitały same brzozy, 'Youngii', Doorenbos i jedna z nazwy zapomniana. "Fajnie, że mamy drzewa - ne będzie z nimi kłopotu" mówili :)
Sadzone w zeszłym roku, na wiosnę wszystkie ładnie wypuściły liście. Jakoś w pierwszej połowie czerwca jedna z brzóz zaczęła schnąć od czubka, by po 2ch tygodniach stracić wszystkie liście (zbrązowiały i uschły).
No cóż pomyśleliśmy - zdarza się - zwłaszcza, że sąsiadka zarzuciła nam , że posadziliśmy ją zostawiając korzenie na wierzchu - okrutny los :( Ważne ,że na pozostałych drzewkach nie widać by coś schło.
Ale tak patrzymy na pozostałe brzozy i coś dołem takie łysawe się zrobiły, podchodzimy i widzimy co na obrazku poniżej:






dolne gałęzie, tak do wysokości 1,6 obżarte z liści :(. pocieszam się, zę widać nowe pąki więc może drzewa nie padną, choć na każdej z tych 2 pozostałych doorenbosów widać na szczycie 2 uschnięte gałązki - mam nadzieję, że zaraz całe nie pozdychają nam. Przegląd tych obżartych i uschniętych nie wykazał obecności gąsienic ani jakiegoś fizycznego paskudztwa obżerającego liście. Liczę, że szkodnik pojadł sobie, przepoczwarzył i odleciał.

Pomyślałem sobie by oglądnąć jeszcze ostatnią brzózkę, tę nieznana nam z nazwy - pięknie rośnie ale jak już oglądam to czemu nie - tu niestety sytuacja na moje oko wygląda tragicznie :(



dziurki plus narośl na pniu sugeruja jakiegoś drania zamieszkałego pod korą - dobrze mi się wydaje?

Proszę o wskazówki i radę co robić by ratować pozostałości z mojego lasu :)

ps. tak wiem - powinienem oglądać ogród dokładniej i częściej by wychwytywać takie "awarie". Nie doceniłem potęgi szkodników - błąd początkującego :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych 2018/07/12 11:06 #124988

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • J. Blackhurst, że „Nie możesz ciągle ratować świata. Czasem trzeba poprzestać na ratowaniu siebie”
  • Posty: 8498
  • Otrzymane podziękowania: 12453
Nie wiem co toczy wasze brzozy, ale podniosę temat, może ktoś coś będzie wiedział. Co do doglądania ogrodu, nie zarzucaj sobie błędów. Nie wszyscy mają czas na oglądanie każdej rośliny. Ja mam tuje wzdłuż domu i kiedyś usłyszałam od strony sąsiadów, jak sąsiadka mówi do swojego męża: popatrz jak sąsiadom uschła tuja. A że mamy tylko jednych sąsiadów, no to u mnie!!!! Patrzę, a największe drzewo, koło którego przechodzę kilka razy dziennie całkiem suche... Jakoś mi się w oczy nie rzuciło wcześniej.
Ewa.
Nie możesz biec za słońcem, ale możesz je zawsze nosić w swoim sercu


Spokojna podkrakowska...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.


--=reklama=--

 

Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych 2018/08/03 08:01 #127080

  • Katarzyna
  • Katarzyna Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 247
  • Otrzymane podziękowania: 651
Witaj Imrowai,
liście brzozy zostały zjedzone przez larwy owada - błonkówkę o nazwie Płast brzozowiec (Craesus septentrionalis). Niestety drugie zdjęcie jest nieostre i nie mogę pomóc. Proszę wstawić ostre zdjęcie, na którym będzie widać wielkość i kształt otworów a także zmiany tkanki kallusowej narastającej na pniu, ponieważ tu owad może być szkodnikiem wtórnym, a pierwotną przyczyną jest któraś choroba grzybowa powodująca zamieranie. To wymaga jednak dogłębnej analizy.
Pozdrawiam,
Kasia
Ostatnio zmieniany: 2018/08/03 08:02 przez Katarzyna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomek Mr, edyta, Efkaraj, dorkow0, imrowai

Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych 2018/08/08 09:18 #127656

  • imrowai
  • imrowai Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forowicz
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 2
Katarzyno trafiłaś w 10tkę... a może wywołałaś wilka z lasu :)... dziś postanowiłem podlać drzewa i akurat trafiłem na środek wyżerki.




Gąsienic nie było dużo i wszystkie na wysokości ręki, tak więc pozbierałem i wyrzuciłem. Pytane jak zapobiegać? Ktoś może polecić jakiś sprawdzony środek? Jak popsikam drzewo bez gąsienic to czy taka chemia osiada na liściach i odstasza czy też muszę psikać bezpośrednio na gąsienice?

Co do drugiego drzewa nie wiem czy to nie było uszkodzenie pnia , które się tak regenerowało? Narośl się nie powiększa, a drzewko pięknie rośnie i o dziwo nie ejst akatkowane przez tego Płasta


Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych 2018/08/08 13:44 #127683

  • Katarzyna
  • Katarzyna Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 247
  • Otrzymane podziękowania: 651
Imrowai,
w pierwszym poście pisałeś o dziurkach na pniu. Interesuje mnie zdjęcie tych dziurek. Czy były to otwory o regularnych kształtach czy tylko te uszkodzenia mechaniczne, o których piszesz w ostatnim poście?
Co do zwalczania płasta to ..
Jaja składane są na liściach w okolicach nerwów dwukrotnie: na przełomie maja i czerwca oraz na przełomie lipca i sierpnia. Tym samym żerują 2 pokolenia larw. Pierwsze mniej więcej w czerwcu, a drugie mniej więcej w sierpniu. Najprawdopodobniej teraz pojawiło się już u Ciebie 2 pokolenie. Larwy należy zbierać ręcznie i niszczyć mechanicznie albo w okresie żerowania liście opryskać decisem, mospilanem lub innym środkiem kontaktowym, kontaktowo - żołądkowym. Gdy larwy się najedzą, to schodzą do gleby aby się przepoczwarczyć w kokonach i tam trudno je już zwalczyć. Można próbować wygrabiać pazurkami glebę wokół pnia, pod okapem korony i ręcznie wybierać kokony. Jeśli kokony pozostaną w glebie i nie natrafią na tzw. opór środowiska np. spasożytowanie przez parazytoidy, to żery powtórzą się w przyszłym roku. Silna defoliacja drzewa może prowadzić do jego zamarcia, ponieważ nie będzie miało czym transpirować wody pobranej przez korzenie i zaparzy się. Warto więc pozbyć się płasta.
Pozdrawiam,
Kasia
Ostatnio zmieniany: 2018/08/08 13:54 przez Katarzyna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): dorkow0, imrowai

Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych 2018/09/02 10:46 #130207

  • nowababka
  • nowababka Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • A na drogę w nieznane - nadzieję…
  • Posty: 2054
  • Otrzymane podziękowania: 4590
Mam pytanie dotyczące liści, czy to mogą być poparzenia słoneczne?









Do tej pory mój kwaśnodrzew konwaliowy rósl zdrowo w tym roku mimo, że ma sporo przyrostów, część wyglądała własnie tak jak na fotkach. Zdjęcia są z 17 tego sierpnia
pozdrawiam :-)
Marysia [a.k.a olibabka]
"Jeśli masz dwa bochenki chleba, sprzedaj jeden i kup liliowca" - przysłowie chińskie
:tup u mnie
Ostatnio zmieniany: 2018/09/02 16:00 przez nowababka.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych 2018/09/02 14:59 #130216

  • wojtek
  • wojtek Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 2390
  • Otrzymane podziękowania: 11672
Myślę, że to poparzenia. U mnie w tym roku praktycznie wszystkie derenie i kolny palmowe mają poparzone liście, i wiele innych drzew też wygląda tak sobie :(
U Ciebie te (chyba poparzenia) wyglądają trochę inaczej niż u mnie, ale myślę że każdy gatunek reaguje trochę inaczej na niesprzyjające warunki.

Ale ogólnie to chyba żaden problem bo pędy wyglądają całkiem zdrowo, no może uroda drzewka trochę ucierpiała :silly: Ja niestety w tym sezonie kilka drzewek straciłem :placz

Najciekawiej obecnie wygląda u mnie dereń Satomi; biedaczysko stracił wszystkie spalone słońcem liście a teraz zaczął się opuszczać i ma piękne, czerwone nowe przyrosty
...mam nadzieję że skończy się to dla niego dobrze i zimę przetrzyma :unsure:


Ostatnio zmieniany: 2018/09/02 15:04 przez wojtek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, dorkow0, nowababka, Fiona

Problemy w uprawie drzew i krzewów liściastych 2019/09/12 21:37 #176276

  • imrowai
  • imrowai Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forowicz
  • Posty: 37
  • Otrzymane podziękowania: 2
Witam Ponownie - wracam znów z problemami dot. moich brzóz (dorenborosów) . do robactwa je zjadającego już przywykłem i jakoś sobie z nim żyłem prowadząc wojenkę. To, że do tego doszła bodajże tzw rdza też się przyzwyczaiłem i znosiłem to z godnością, ale dziś zwróciłem uwagę, że coś mi zaczęły usychać... :mur .. dokonałem inspekcji i co widzę?
1. Najładniejsza brzoza zaczyna usychać od czubka - na razie pojedyncze liście - na pniu znalazłem dziurkę fi 4 mm, a pod pniem jakby trociny. W otwór wsadziłem drucik - co najmniej 10 cm głębokości.





2. Pozostałe 2 sztuki też coś niewyraźnie wyglądają, jedna mocno przesycha również od góry, na nich u podstawy coś mi się widzą takie malutkie dziurki, które są zauważalne gdyż na korze są ślady wypływania chyba "soku"





Czy już mam wycinać i palić, czy też jest nadzieja na ratunek? z góry dziękuję za wszelką pomoc i radę!
Ostatnio zmieniany: 2019/09/12 21:39 przez imrowai. Powód: poprawa błędów
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: beatazg, basik, wojtek
Czas generowania strony: 3.920 s.