Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Po co fotografowi statyw?

Po co fotografowi statyw? 2019/02/24 16:09 #150767

  • zuzanna2418
  • zuzanna2418 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2788
  • Otrzymane podziękowania: 9456
Statyw to przedmiot, który w początkującym fotografie budzi niechęć, w najlepszym razie obojętność. Fotografowanie z ręki wydaje się naturalne, no i szybsze niż przy konieczności ustawiania i dopasowywania wysokości statywu. Ja sama kilka lat fotografowałam ze statywu jedynie Księżyc :D
Ale teraz doceniam zalety tego urządzenia, głównie z uwagi na większą staranność, jaką przykładam do ostrości na zdjęciu.

Statyw zapewnia możliwość precyzyjnego ustawienia ostrości, w szczególności przy dłuższych czasach naświetlania lub przy zdjęciach makro, kiedy ryzyko poruszenia rośnie.
Przy okazji ma się wolne ręce, więc ostrość można sobie poprawiać na powiększonym podglądzie Live View, który jest jedną z opcji w lustrzankach. Obraz wyświetla się na wyświetlaczu na korpusie aparatu a nie w wizjerze, można sobie powiększyć element w kadrze (przy pomocy przycisku z plusikiem w lupce), który ma być ostry i ustawić ostrość manualnie.

Jaki statyw jest najlepszy? Przede wszystkim stabilny i solidny. Taki, który zapewni komfort fotografowi i bezpieczeństwo sprzętowi umocowanemu na jego głowicy. Takie bywają ciężkie, co zniechęca do ich zabierania. Ale warto, wierzcie mi.




Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?
- na "udźwig" czyli na ilość kilogramów, jakie jest w stanie utrzymać. Jeśli mamy solidny aparat i ciężkie obiektywy, zwracajmy szczególną uwagę na ten parametr w opisie.
- na wysokość maksymalną po rozłożeniu nóżek i wysunięciu kolumny centralnej. To wiąże się z liczbą wysuwanych segmentów nóg.
- na wysokość minimalną, co wiąże się z możliwością skrócenia i maksymalnego rozstawienia nóg w "szpagacie". Jeśli fotografujemy coś tuż przy ziemi, ta kwestia jest istotna.
- na rodzaj głowicy. Może być tzw kierunkowa z ustawieniami w trzech kierunkach ( 3D) za pomocą takich rączek, których odkręcanie powoduje poluzowanie w celu ustawienia żądanej pozycji, a dokręcanie blokuje dane ustawienie. Może być kulowa czyli obracana dowolnie po poluzowaniu pokrętła, którego dokręcenie powoduje zablokowanie danego ustawienia.





- na rodzaj blokady segmentów nóg. Mogą to być zaciskające się podczas kręcenia pierścienie lub zatrzaski. Generalnie zatrzaski uważa się za praktyczniejsze, ponieważ przy pierścieniach czasem są kłopoty z dostającymi się tam drobinami piasku. Choć teraz niektórzy producenci produkują pierścienie ze specjalnymi uszczelkami, zabezpieczającymi przed "piaskiem w trybach".



- na zakończenie nóżek czyli stopki. Najlepsze są gumowe, ale dobrze jest wybrać statyw z opcją wysuwanych kolców metalowych, które zabezpieczają przed ślizganiem.




- na długość po maksymalnym złożeniu. Jeśli zamierzamy przewozić statyw walizce, warto sprawdzić czy się zmieści. Niektóre składają się tak zmyślnie, że naprawdę zajmują bardzo mało miejsca.
- na niby drobiazg, ale przydatny w zimne dni czyli gąbki/pianki na nogach statywu. Nie trzeba wtedy trzymać za zimny metal, choć zawsze można sobie samemu takie owijki zrobić np. z pianki do izolacji rurek CO, czy coś w tym rodzaju :-)



- niektóre statywy mają też poziomicę, która pomaga w ustawieniu kadru prawidłowo. Ja używam funkcji wirtualnego horyzontu w aparacie.
Tutaj to ta żółta kropa. :D



- na sprawny serwis w Polsce. Jeśli coś się uszkodzi, warto mieć możliwość naprawy na miejscu, a nie po wysłaniu do dalekiego kraju.

Niektóre statywy na dolnym końcu kolumny centralnej mają wysuwany haczyk, na którym możemy zaczepić plecak, torbę w celu lepszego dociążenia. Choc są tacy, którzy twierdzą, że jak ten plecak na wietrze zacznie się bujać czy będą mu fruwać tasiemki, paski etc., to statyw będzie wprawiony w drgania i guzik wyjdzie z ostrości. Nie wiem czy na tej fotce widać ten haczyk.



Generalnie nie polecam statywów za kilkadziesiąt złotych, sama byłam świadkiem, jak się potrafi taki dosłownie rozsypać w plenerze i wtedy kicha.
Firm produkujących statywy jest sporo, a oferowany sprzęt można kupić od kilkuset do kilku a nawet kilkunastu tysięcy złotych!
Pierwszy statyw proponuję kupić w sklepie stacjonarnym, gdzie można będzie pomacać, rozłożyć, pokręcić etc. I zapytać fachowca.

Ważna uwaga: jeśli korzystamy ze statywu, koniecznie wyłączamy funkcję stabilizacji obrazu w obiektywie lub w aparacie.

Jeśli coś pominęłam- dopiszcie co wynika z Waszego doświadczenia :) Wszelkie pytania mile widziane :)
Nie rozmnażaj, nie porzucaj-sterylizuj!
Miejska i wiejska dżungla
Blog wiejski

Zuzanna
Ostatnio zmieniany: 2020/01/08 19:22 przez zuzanna2418.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, th, piku, Maggie

Po co fotografowi statyw? 2019/02/24 20:35 #150894

  • Maggie
  • Maggie Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 361
  • Otrzymane podziękowania: 614
Zuzia bardzo fajnie to wszystko opisałaś :bravo Ja najczęściej używam statywu w domu, gdy w wolnej chwili "bawię się" w fotografię kulinarną i lifestylową. Natomiast w plenerze, najlepiej wychodzą mi zdjęcia robione z ręki :blink:
Pozdrawiam
Czereśniowa 17
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zuzanna2418


--=reklama=--

 

Po co fotografowi statyw? 2019/02/25 10:55 #150952

  • zuzanna2418
  • zuzanna2418 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2788
  • Otrzymane podziękowania: 9456
Maggie dzięki! Przy dobrym świetle i przy czasie naświetlania nie przekraczającym tego magicznego ułamku 1/długość ogniskowej obiektywu sek. (dla pełnej klatki) można spokojnie moim zdaniem cykać z ręki.
Nie rozmnażaj, nie porzucaj-sterylizuj!
Miejska i wiejska dżungla
Blog wiejski

Zuzanna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Maggie

Po co fotografowi statyw? 2019/03/04 14:43 #152030

  • takasobie
  • takasobie Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 9908
  • Otrzymane podziękowania: 21791
Statyw to dodatkowa możliwość zrobienia dobrego zdjęcia. Ja też robię zazwyczaj zdjęcia z ręki, bo tak naprawdę na robienie zdjęć mam zawsze mało czasu. Wyskoczę, cyknę i po bólu! 2smiech Ale tak naprawdę w fotografii zarówno przyrodniczej, jak ogrodowej warto już na pewnym etapie statyw mieć i go używać. Ileż to razy obiecałam sobie, że wytaszczę go i porobię zdjęcia przyzwoite z przemyślanym kadrem, tłem, staranne.
Póki co - statywu używam w czatowni, jest niezbędny do podtrzymania ciężkiego aparatu z ciężkim obiektywem zapatrzonego nieruchomo w cel - bez tego ani rusz.
Ja już wcześniej Zuzi pisałam, że mam taki lżejszy z włókien węglowych, ale to tylko dlatego, że mój mąż fotografuje, ma taki i ja go sobie używam jak potrzebuję.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zuzanna2418
Czas generowania strony: 0.614 s.