A ja mam pytanie: czy ktoś na forum uprawia ciemierniki sprzedawane pod nazwą Helleborus purpurascens i Helleborus atrorubens?
Poll napisał:
Zapytałam o Helleborus purpurascens, bo ten gatunek nie chce u mnie rosnąć. Kupowałam trzy razy i każdy z nich po kilku latach uprawy ma jeden/ dwa listki, a o kwitach nie ma mowy. Rosną na różnych stanowiskach, w różnych częściach ogrodu.
Melduję, że ja uprawiam
Ciemiernik czerwonawy (Helleborus purpurascens) pierwszy raz u mnie zakwitł.
fot. 1-2.02.2025
Polu to dziwne, że nie chcą się zadomowić. Ja kupiłam dwa lata temu w OL, jako malutką sadzonkę w p9. Stanowisko ma półcieniste. Towarzyszące iglaki nawet wiosną dają cień od zachodu. Wykopie i oddam kwitnący, pod warunkiem, że będziesz nominować do statusu kolekcji narodowej ciemierników. Wiem, szantaż jest karalny
pozdrawiam Basia
Ostatnio zmieniany: 2026/03/22 18:37 przez th. Powód: Scalenie postów
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, edyta, th, elakuznicom, Danusia, a.nia, Rozalia
Basiu... jak się ma Twój ciemiernik czerwonawy w tym sezonie? Zakwitł równie wcześnie co rok temu, czy jednak - z uwagi na śnieg i mróz - kwitnienie opóźnił?
Poll... podjęłaś kolejną próbę wprowadzenia tego ciemiernika do ogrodu?
A czy ktoś miał okazję widzieć ciemiernika czerwonawego w naturze? Można go spotkać w Bieszczadach w paśmie granicznym w okolicach Małego Jasła, Jasła i Okrąglika... tyle że marzec to rzadko wybierany termin na bieszczadzkie perygrynacje