markita napisał:
Mam klientkę, której szwagier posadził 3 palmy w zeszłym sezonie. Pytałam, czy wie, co robi, ponoć wiedział

. No bo jak to tak, mieszkać na ulicy Palmowej i nie mieć palm

I nie mogę się doczekać, jak pojadę do niej na wiosnę (mam zaprojektować rabatę) i zobaczę efekty

Widziałam zdjęcia z jednej takiej realizacji pod Krakowem z palmami i drzewami oliwnymi w rozmiarze XXL z od razu przy sadzeniu kładzionymi kablami grzewczymi. Ale podejrzewam, że przy tej zimie to niewiele dało, te kable to miało być ich jedyne zabezpieczenie przed ewentualną zimą. Wprawdzie tam zima ani się nie umywała do naszej lubelskiej, ale do -18 tam parę razy spadło i ze dwa tygodnie było cięgiem z mocno ujemnymi temperaturami. Też się wiosną chętnie dowiem, jak się udał eksperyment.
markita napisał:
Osobiście cieszę się, że przyszła zima, która ludziom w naszym regionie przypomni, że mieszkamy w określonej strefie klimatycznej. Z zawodowego punktu widzenia czuję dużą ulgę, że nie będę musiała się gimnastykować z perswadowaniem egzotyki.
Ja się cieszę z tej zimy solidarnościowo z inną branżą

.