Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/13 22:16 #59025

  • Danusia
  • Danusia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 9370
  • Otrzymane podziękowania: 14226
Ewus niby u mnie przymrozki czasem jeszcze w maju takie ale ja juz chce słoneczka i to nie na jeden dzień tylko dłużej bym poprosiła :)
Danusia

Człowiek jest kowalem swego losu.Może dlatego znajdujemy się tak często miedzy młotem a kowadłem. HORACY
Moje małe szczęścia i porażki
WIZYTÓWKA
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/14 09:56 #59062

  • piku
  • piku Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • "Zielono mi..."
  • Posty: 7068
  • Otrzymane podziękowania: 18485
sierika napisał:
szczerze to nawet ciuchy kupuję stojąc na przystanku :diabelek mam 5 minut do odjazdu, ot zerkne na wystawę i zdążam z akupem przed odjazdem...... 2smiech

Zakupy to ja też robię szybko a roślinne jeszcze szybciej :diabelek . Nie lubię chodzić na zakupy z M bo on się naprzebiera nawybiera i w końcu i tak wychodzi bez niczego :angry:
pozdrawiam z ziemi przodków
Wiesia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.


--=reklama=--

 

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/15 16:01 #59293

  • inag1
  • inag1 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1971
  • Otrzymane podziękowania: 2344
Ewo, bramka z cisami to bardzo, ale to bardzo udany zestaw. Jeżowa rodzinka, co to jest podejrzewana o pokrewieństwo ze ślimorami 2smiech też pikna.
Dziewczyny nie straszcie przymrozkami. :( Nie dość ,że jest pieruńsko zimno , to jeszcze jakieś minusy na horyzoncie. Dzisiaj na ryneczku było dużo straganów kwiateczkowych a nam było tak zimno, że pierwszy raz nic nie kupiliśmy. krecigl

Wiesiu, ten M wychodzący bez niczego ...... 2smiech
Pozdrawiam- Ina

Ogród Iny
Ostatnio zmieniany: 2017/04/15 16:03 przez inag1.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/16 22:26 #59504

  • piku
  • piku Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • "Zielono mi..."
  • Posty: 7068
  • Otrzymane podziękowania: 18485
inag1 napisał:
Wiesiu, ten M wychodzący bez niczego ...... 2smiech

No nie, miałam na myśli zakupy B)
pozdrawiam z ziemi przodków
Wiesia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/21 18:42 #60622

  • Nowinka
  • Nowinka Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 3246
  • Otrzymane podziękowania: 5338
Jakie u Ciebie ogrodowe wieści ? mrozek w nocy szaleje ,czy może daje spokój w Twoich stronach ? u mnie kiepsko pod tym względem ,aż mi się nie chce o tym pisać :( Pocieszam się ,ze maj za pasem i wreszcie można będzie się tym ogrodem nacieszyć do woli .Chociaż rundki z konewkami to już tradycja :na_ucho
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/22 23:21 #60934

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2470
  • Otrzymane podziękowania: 3280
Marta, uchowała się czereśnia? tzn. kwiaty......

Danusiu, chyba wszyscy marza o słońcu....wiosna zimowa :mur co zakwitło poległo :(

Wiesiu, mój M sklepy omija szerokim łukiem, jak juz musi to pierwszy sklep i koniec, żadnego łażenia.....

Ina, prez to zimno cisy dalej w donicach, w ogóle marazm nastał prze te śniegi, deszcze, wiatr i zimno..brrrrrrrrr złości mnie już to, maj za pasem a wszystkie roboty stanęły :omg

Nowinko, mrozek był nie raz, przymarzły mi Sargenta i robinia.....chcę :slonko tylko nie 30 od razu......

Liczymy straty, liczymy na :slonko a tu posucha......przyjdzie lato będziemy marzyć o :burza a robót tyle czeka, jedne rozgrzebane inne w poczekalni łącznie ogólny bajzel ...... :nie_wiem kiedy wreszcie minie paskudna pogoda....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, inag1, zanetatacz

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/23 00:17 #60946

  • markita
  • markita Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 4086
  • Otrzymane podziękowania: 6749
Czereśni jeszcze po ostatnim przymrozku nie oglądałam, mam nadzieję, że cokolwiek ocalało :dry: . Codziennie dostrzegam nowe straty... Ale chyba to już koniec mrozów. Teraz poproszę deszcz i to porządny, a potem ciepło :P
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 19:08 #61300

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2470
  • Otrzymane podziękowania: 3280
Oby to był koniec mrozów, zimna i siąpienia bo nie wyrobię się do jesieni...... 2smiech Siąpienie utrudnia życie, nie pozwala na rozwinięcie skrzydeł i nie podlewa, niechby porządnie polało..a potem :slonko
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 20:29 #61336

  • Danusia
  • Danusia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 9370
  • Otrzymane podziękowania: 14226
Ewuś ja już mam aż za mokro to teraz słonko poproszę :slonko
Danusia

Człowiek jest kowalem swego losu.Może dlatego znajdujemy się tak często miedzy młotem a kowadłem. HORACY
Moje małe szczęścia i porażki
WIZYTÓWKA
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 20:58 #61351

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2470
  • Otrzymane podziękowania: 3280
Podobno jutro ma być słonecznie, oby :mur muszę ponaglic M do paru robót, m.in posadzenia cisów, które 2 tygodnie stoją w kolejce, pospawania podpór itp. itd......
Na mnie też czeka sporo prac.....najgorzej, że chwasty rosna w najlepsze nie ogladając sie na pogodę, poskrzypki dziesiątkuja lilie, ja je chroniłam przed mrozem a poskrzypki spokojnie gryzły liscie :mur
Fotkę jakąś trzeba strzelić :mlotek ...jutro rano ruszam w ogród.
Chyba znów wyciągnę siatkę przeciw psom 2smiech tak pędzą po nowym zakątku, że nie ma mowy o tworzeniu..... :spacerek
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 21:08 #61354

  • mondfa
  • mondfa Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 233
  • Otrzymane podziękowania: 285
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego ogrodu :) Te wszystkie subtelne detale tworzą niezwykłą, baśniową atmosferę! Będę często zaglądać czdziura vishenka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 21:08 #61355

  • Franusiowa
  • Franusiowa Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 3041
  • Otrzymane podziękowania: 8211
Masz szczęście ,że może Ci pomóc M. ja wszystko robię sama,już ponad 4 lata.
Teraz tylko wspominam, te star dobre czasy kiedy miałam masę pomysłów, które nigdy się nie kończyły 2smiech
Tak zawsze się spieszę z robota ,że już mam wszystko ugładzone ,dopóki nie wyrosną nowe chwasty.
Jak miałam psa też miałam zagrodzone zieloną maskującą siatką .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 22:12 #61377

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2470
  • Otrzymane podziękowania: 3280
Mondfa, jak masz na imię? łatwiej tak konwersować :) dziekuję Ci za pochlebną opinię...na razie dozuję fotki :oops: ale to się zmieni, zapraszam.

Majka, M nie lubi ogrodu....wymusić na nim cokolwiek to syzyfowa robota krecigl ale walczę dzielnie :diabelek Cisy mogłabym sama wsadzić ale donice ciężkie a lat sporo, poza tym muszą być w jednej liniia moje oko zezowate...... 2smiech Pomysły same sie gromadzą, jakże inaczej skoro człowiek inspiruje się namiętnie... 2smiech Siatka będzie paskudna ale konieczna,nawet nasion nie mam jak posiać bo od razu zostana stratowane, przydałby sie jakis płotek ale.......myślałam by obsadzić groszkiem pachnącym, sadzonki rosną..... :nie_wiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 22:14 #61378

  • Margo2
  • Margo2 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 3543
  • Otrzymane podziękowania: 4759
Ewa, tak się zastanawiałam, dlaczego mi powiadomienia nie przychodza, a ja chyba wpisałam się w czasie zawirowań i mój wpis szlag trafił i powiadomienia
Jestem.
Poczytałam, obejrzałam wszystko i zastanawiam się dlaczego nie zostawiłaś psom od płota pół metrowej ścieżki
Ja swojemu zostawiłam, bo wiedziałam że płot to strategiczne miejsce, zawsze będą tam rosliny zdewastowane
Melduję, że orlaya mi nie wzeszła.
Ta w domu też nie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 22:24 #61383

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2470
  • Otrzymane podziękowania: 3280
Gosia, bo tam nie ma mozliwości, chodzi o ten nowy kawałek plotu. Skrzynie tam stoją, krzewy posadziłam, truskawki, chcę tez wsiac tam kwiaty. Na połowie odcinka da się a przy 4 przęsłach nie.
Odcinek jest wąski, w płocie niemal rosna 2 drzewa stare, trudno to słownie ukazać :bezsil ......
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 22:34 #61385

  • markita
  • markita Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 4086
  • Otrzymane podziękowania: 6749
Ja też w sprawie orlai ;), tylko problem inny :silly: . Mianowicie chciałam zapytać czy mogę już wysadzać do ogrodu? Bo strasznie już szaleje, a podobno ma padać :diabelek , to by dobrze się złożyło. Bo już chyba przymrozków nie będzie, hę :diabelek ?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/24 22:39 #61387

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2470
  • Otrzymane podziękowania: 3280
Masz zahartowane? jeśli tak to nie widze przeszkód.... gwizdac , moje siewki rosną i przymrozki im nie zaszkodziły....najwyżej nie sadź od razu wszystkich, albo przykryjesz jakims wiaderkiem
w razie W 2smiech
Ostatnio zmieniany: 2017/04/24 22:42 przez sierika.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/25 08:04 #61424

  • dobra nuta
  • dobra nuta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1115
  • Otrzymane podziękowania: 1166
Czytam Twoje dylematy, które jak nic są odzwierciedleniem moich własnych myśli. Psy i tratowanie, wymiana ogrodzenia ( w piątek u mnie skończone ), wszechogarniający z każdej strony gdzie nie rzucę okiem bajzel ( zostałam z ułożonym piętrowo starym ogrodzeniem + betony + masakra + wory z igliwiem+ igliwie do następnych worów + cała lista nie wiadomo czego :P ) A winę za to ponosi pogoda, bo ileż można czekać na normalnie ciepłe dni a czas pili . Mam Ewo nadzieję, ze zdążymy przed nadejściem zimy. Znam Twój ogród, podglądałam, podziwiałam i nadal będę :hejka
pozdrawiam - ania
mój wątek


Jedyną pewną metodą unikania porażek jest nie mieć żadnych, nowych pomysłów. - Albert Einstein
Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy. - Albert Einstein
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/25 09:21 #61443

  • mondfa
  • mondfa Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 233
  • Otrzymane podziękowania: 285
Monika, bardzo mi miło :owady
Mamy sporo wspólnego - tratujące psy i M, który nie pała sympatią do ogrodu :grabie I też się muszę naprosić, podania pisać, w napięty grafik się wstrzelić, żeby coś podziałał :patel Ale jak kiedyś młoda sąsiadka się męczyła z wykopywaniem korzenia po młodym drzewku to pobiegł jak na skrzydłach teacher A ja jak doły kopię, dźwigam wielkie kępy, taczką oram trawnik bo koło nie napompowane (już się zcwaniłam i zmieniłam na lane gwizdac ) to stoi i nadzoruje, palcem nie kwiając :angry: krecigl rotfl Miłego dnia flower
Ostatnio zmieniany: 2017/04/25 09:22 przez mondfa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

W moim ogródeczku różyczka... wciąż rośnie 2017/04/25 20:21 #61521

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2470
  • Otrzymane podziękowania: 3280
Aniu, tak to jest w ogrodzie z wiosny, masa pracy a wiosna w tym roku niezyczliwa :( jesli jeszcze do tego dołożymy jakies prace wybiegające poza normalne w ogrodzie to oszaleć można. Jednak nie poddawajmy się, ćwiczmy cierpliwość 2smiech a pomału ułoży się, na to liczę :) Dziękuję za pochwały :)

Moniko, trafili nam się tacy M 2smiech byly do przodu rotfl

24 stopnie ciepła dzisiaj :woohoo: można było cos tam pchnąć w ogrodzie, docięłam róże bo wyklarowało się ostatecznie co zostało po zimie....czyli kikuty 2smiech szykowałam obłędnie zachwaszczoną rabatkę pod żwir...... :diabelek chwastów tam niewiele ale samosiejek :mur przesadzałam co się dało. Ale jeden dzień to mało krecigl ciekawe co jutro aura ześle.... think:
Mam ochotę część rozsady zostawić na noc przed drzwiami, hartuję ją cały czas mimo niskich temperatur w dzień, mają być krępe i mocne. Przegorzany i groszki wysadzę na początku maja do ogrodu aby zrobić miejsce do hartowania pomidorom i delikatniejszym kwiatom......za duzo tego :mlotek po co mi tyle?
Ostatnio zmieniany: 2017/04/25 20:27 przez sierika.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz
Moderatorzy: Efkaraj
Czas generowania strony: 0.251 s.