Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Mój jest ten kawałek podłogi...

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/01 12:23 #130127

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 223
Odkąd pamiętam, gdy odwiedzałem znajomych, czy też rodzinę w mieszkaniach, zawsze znajdowałem u nich niewielki kącik roślinny. Wiadomo - mieszkania nie z gumy i trzeba było to wszystko zawsze gdzieś pomieścić. Zazwyczaj prócz "zarośniętych" parapetów", królowały tam też "wieże" roślinne (czy jakoś tak). Oczywiście tak mi się to spodobało, że wprowadzając się do swojego mieszkania, jednym z pierwszych co w nim zrobiłem to była owa wieża :). Kącik ma już 6-7 lat, jednakże większość roślin jest z zeszłego roku (małe sadzonki, szczepki itd...). Wszystko dość popularne, gdyż po prostu najlepiej tam się czują. Nie jest wykluczone, że jak złapię coś nowego, to też tam się znajdzie :). Od góry: Filodendron Postrzępiony, Scindapsus, Skrzydłokwiat, Zielistka, Zamiokulkas, Sansevieria Hahnii, Chamedora, Znowu Zielistka,...na całej wysokości - Hoya, której nie widać, Kalamondyna i Fikus. Po lewej Szeflera i Kliwia. Na samej górze po lewej Syngonium. Rozrosło się to niemiłosiernie (choć nie wszystko dobrze egzystuje - czyt. skrzydłokwiat) i będę kombinował, by pnącza kierować w lewą stronę. Choć niechętnie będą tam podążać...bo to w przeciwnym kierunku światła :).







Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Ostatnio zmieniany: 2018/09/01 22:15 przez th. Powód: Dodanie ikonki
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, Tomek Mr, th, zanetatacz, Franusiowa, basik

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/01 13:00 #130128

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Kazdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
  • Posty: 10385
  • Otrzymane podziękowania: 17580
Witam się Robsonie w na Twoim kawałku podłogi flower

Rośliny bardzo zgranie komponują się z tłem ściany.
Ciężko Ci będzie pokierować je na "zachód", ale może z tego wyjść całkiem fajna forma roślinna :)
Ostatnio zmieniany: 2018/09/01 13:00 przez Efkaraj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Robson


--=reklama=--

 

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/01 14:28 #130137

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 223
Wiem, że Filodendron da radę, bo coś podobnego widziałem w pracy. Piął się po prostu w przeciwną stronę światła. Nie wiem jak Scindapsus, ale wydaje mi się, że z nim mogą być problemy. Aktualnie wszedł w fazę szybkiego wzrostu i lada chwila pozasłania wszystkie rośliny, więc nie ma wyjścia i zmuszę łobuza do innej drogi rozwoju ;). Podobny kącik chciałbym zrobić po przeciwnej stronie pokoju, jednakże jakby zona to zobaczyła no to mogłaby dostać zawału :). Ale mając takie coś przy sobie (kanapie), na pewno by się lepiej siedziało.

Chodzi mi po głowie, by ową wieżę roślinną oświetlić słabymi ledami. Wprowadziłoby to fajny nastrój. Ale wszystko jest kwestią czasu i spontaniczności :). Aha, ma ktoś może pomysł, jaka jeszcze roślina by się mogła tam dobrze czuć? Dodam, że nie dochodzi tam słońce...
Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/01 19:48 #130160

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 19959
  • Otrzymane podziękowania: 39784
Robercie, jak wszyscy wiedzą, ja kocham wszystko, co jest cieniolubne. :kocham Nie tylko paprocie, oczywiście... Jeżdżąc po różnych, nazwijmy to z przymróżeniem oka 'flałerszołach' :lol: zakochałam się w wielkolistnych begoniach. Gdybym miała szklarnię, lub inne miejsce, w którym dałabym radę zapewnić moim roślinom odpowiednią wilgotność (są okresy, że nie ma mnie kilka tygodni w domu), na 200% uprawiałabym właśnie begonie. Są po prostu cudowne! No...może jeszcze maranty :lol:
Ostatnio zmieniany: 2018/09/01 19:49 przez Poll.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Robson

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/01 20:50 #130174

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 223
Do begonii muszę jeszcze dojrzeć, tak jak to było z wieloma roślinami, które posiadam. Te popularne w przeszłości po prostu mi się nie podobały, ale z wiekiem jakoś zaczynam je doceniać. Natomiast maranta - super pomysł! Muszę ja gdzieś "wyczaić" :) Myślałem jeszcze o Eszynantusie, ale...ten to chyba wymaga dużo światła. W każdym razie dzięki za sugestię! :przytulam
Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/01 22:14 #130188

  • th
  • th Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 4364
  • Otrzymane podziękowania: 8554
Cześć Robercie! Piękną, zieloną wieżę stworzyłeś... :bravo wieki temu w domu rodzinnym też taką miałam a królowały na niej rozłożyste nefrolepsisy... :kocham z kolei w bardziej zacienionym kącie hodowałam właśnie maranty, o których wspomniała Poll... tą zieloną w ciapki i tą w paseczki oraz kalatee... niestety to nie tylko wilgocioluby, ale i ciepłoluby a u mnie zimą były zbyt duże wahania temperatury i... piękne latem, zimą marniały, więc koniec końców musiałam się z nimi rozstać.
Strefa cienia... zapraszam... Monika :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Robson

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/01 23:31 #130194

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 223
th - dzięki! No właśnie paprocie miałem, ale...coś źle rosły :(. Może zła odmiana, albo moje błędy. Z zielistką też walczyłem, bo niby najłatwiejsza w uprawie, a ciągle mi padała. Nie dawała rady normalnie egzystować. W końcu dostałem praktycznie taką samą zielistkę, ale z innego źródła i...rośnie praktycznie wszędzie jak głupia. Mało tego - poprzednie nie zakwitały, a te kwitną jak szalone, a wyglądają identycznie. Będę jeszcze kombinował z paprociami, bo po prostu je uwielbiam :). Ale...muszę znaleźć dobrą odmianę :).
Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/02 07:44 #130196

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Kazdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
  • Posty: 10385
  • Otrzymane podziękowania: 17580
Robercie, bardzo proszę Cię, abyś wybrał sobie jedno swoje zdjęcie, które będzie ikonką w spisie ogrodów :)
Możesz wkleić na końcu >>> tego wątku <<<, lub tutaj u siebie, a ja zamieszczę w Twojej "szufladce" :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/09/06 20:44 #130621

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 223
Uwielbiam jak kwitnie zielistka. Takie niepozorne kwiatki, ale... flower
Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Orszulka, th, dorkow0

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/11/20 19:39 #138415

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 223
W moim kąciku, pojawiła się nowa roślina - trzykrotka. Niestety, tym samym skrzydłokwiat przeszedł do kosza. Było spowodowane to bardzo kiepskim rozwojem i zamieraniem liści. Nie pierwszy raz skrzydłokwiat u mnie zawodzi, gdyż prób było więcej i zawsze słabo "to to" rosło. Także dwie rośliny - skrzydłokwiat i paproć u mnie nie zagoszczą, a szkoda, bo obie ładne. Wracając do trzykrotki to dostałem sadzonki od znajomej, która ukorzeniała je w wodzie. Aktualnie rośliny nie mają się czym szczycić, ale mam zamiar jeszcze je pociąć, by zabudować doniczkę i tak zwisające po kilka pędów powinny ładnie prezentować się w pokoju.



Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Ostatnio zmieniany: 2018/11/20 19:41 przez Robson.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): dorkow0, jugo

Mój jest ten kawałek podłogi... 2018/12/05 21:58 #139812

  • dorkow0
  • dorkow0 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 582
  • Otrzymane podziękowania: 989
Świetne rośliny masz na kwietniku. Lubię takie miejsca w domu. Też mam ;)
Trzykrotki, to były jedne z pierwszych roślin, które u mnie rosły i choć nie mam ich już, to z sentymentem na nie patrzę.
Zielistki kiedyś pięknie i u mnie rosły. Obecnie nie mogę dochować się żadnej. A tak te pasiatki lubię.
Pokazuj co tam nowego u Ciebie :owady
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Mój jest ten kawałek podłogi... 2019/04/14 12:37 #157529

  • Robson
  • Robson Avatar
  • Wylogowany
  • Ekspert
  • Posty: 148
  • Otrzymane podziękowania: 223
Wczoraj wpadłem na jak się wstępnie wydawało, genialny pomysł, by oczyścić hoję i tym samym szybko wziąłem się do roboty. Moje przypuszczenia i entuzjazm natychmiast zostały zweryfikowane, gdyż po 20 minutach byłem dopiero w połowie drogi. Okazało się, że hoja tak się poskręcała na wieży, że jej odplątywanie powodowało wzrost ciśnienia, a z każdą kolejną minutą traciłem chęci do dalszej kontynuacji przedsięwzięcia. Przypominało mi to odplątywanie słuchawek, które notorycznie z niewiadomego mi powodu, plączą się złośliwie :). Po 40 minutach udało się, ale nie bez strat. Kilka metrów pnącza się połamało i nie było innego wyjścia jak poucinać to i owo. Hoja została umyta, przesadzona do nowej, większej doniczki (poprzednią tak zdeformowała, że nie wiem, czy dalej ją wykorzystam) i ponownie oplątana na wieży. Tym razem zajmuje zdecydowanie mniej miejsca, ale jak znam życie szybko dotrze do sufitu. Zimą została przelana, przez co niektóre pędy tak jakby pousychały i też trzeba było je uciąć. Ma spory system korzeniowy, więc pewnie za rok będę musiał szukać nowej i większej doniczki.





Ze zmian, które wprowadziłem to usunąłem filodendrona. Też został przelany i mimo iż odrastał to...ciężko to szło. Mam go wgłębi pokoju i chyba wystarczy. Ale zobaczymy później. Za to dodałem monsterę. Jak na razie jest przykryta przez zielistkę, jednakże wszystko jest kwestię kilku dni. Zielistki ciągną do światła jak jakieś nawiedzone, stąd zostały odwrócone - niech teraz ładniej się zagęszczą. Wcześniej (kilka tygodni temu) powycinałem odrosty, mam ich naprawdę multum, więc jakby ktoś chciał to proszę o kontakt. Nimi chyba też zabuduję kuchnię, coś na kształt roślinnej ściany. Wizualnie w jakimś procencie, odizoluje kuchnię od pokoju. Na sam dół dałem zamiokulkasa, przyda mu się trochę więcej światła. Teoretycznie zasłonięty przez inne rośliny rósł, ale nie tak jakbym chciał. Chyba za wysoko dałem trzykrotkę, ciężko to będzie podlewać.Jakiś czas temu została też pocięta, dzięki czemu ładnie się zagęszcza. Nawet szybko wypuszcza korzenie. Ledwo wsadziłem "patyk" w ziemię, a tu po tygodniu już rosną pędy :). Fajna roślinka. Myślę o tym, by spróbować jeszcze raz ze skrzydłokwiatem. W pracy mam takiego ładnego krzaczora, który jest bardzo daleko od światła, a rośnie jak nawiedzony. Może jest to jakaś odmiana, stworzona wprost dla mnie? :). Chyba się skuszę na jej kawałek :). Na samym dole pojawiła się dracenka obrzeżona, ukorzeniana z dwa miesiące temu. Ładnie rośnie, ale by wyglądała efektownie, potrzebuje jeszcze czasu.

Popołudnia bezkarnie cytrynowe...;)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Orszulka, nelu-pelu
Czas generowania strony: 0.239 s.