Majko, kotka jak na razie przychodzi do mnie dojadać a śpi gdzie indziej. Do domu nie wchodzi bo boi się psa zagląda tylko ukradkiem jak miska pusta

.
Miejsce po tulipanach jak sądzę pewnie znów daliami zagospodarujesz

, ja robię tak odkąd dalie zagościły w moim ogrodzie

.
A podkarpacka namiastka zimy już zrobiła się smętną i błotnistą jesienią
Miłko, dziś zaopatrzyłam się w słonecznik więc będę zanęcać

, no i obiektyw wymienię na długi bo w ogrodzie już nic ciekawego
Efciu, trzmielina znów przerosła barierki a ja nie zdążyłam jej przyciąć

, wyjątkowo szybka z niej bestia

.Koteczkę będę obserwować a na razie nawet u mnie nie nocuje, przychodzi tylko na dokarmianie albo głaski. Słyszałam że koty czasem mają dwa domy, może to taki przypadek
A ja znów na Śląsku, a że w ogrodzie smętnie to obserwuję przez okno pierwszych gości ptasiej stołówki