No i przyszło to co najgorsze wiosna. Przymrozki.
Monia mnie pogoniła, żebym rodki okryła. Więc pobiegłam w te pędy.
Ale potem przypomniało mi sie, że jeszcze powinnam hortensje ogrodowe okryć. No trudno.
Miałam na dzisiaj wielkie ogrodwe plany, ale wiatr i zimno skutecznie je zweryfikowały.
Za to wczoraj dokończyłam opróznianie kompostownika, żeby go od razu zapełnić

Zaczęłam przesadzanie roślin i nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Nie spojrzałam na prognozy.
Okaże się za tydzień czy zaszkodziły.
Miłko, w nocy padało, ale co z tego, jak wiatr zaraz wszystko osuszył. Dzisiaj u nas głowę urywało.
U mnie niezapominajki w pełnym rozkwicie
Tomku, właśnie dlatego, żeby nie pousychało podlewam. Przeciecz wiosna powinna być mokra, żeby rosliny miały siłę na start.
Coraz gorzej z tą pogodą.
Grażynko, jakoś do tej pory nie miałam problemów z przemarzaniem kwiatów rodków.
To może być pierwszy raz.
Zobaczymy.
Może to i dobrze, że u Was jest zimniej i wszystko jeszcze spi
Soniu, teraz jest jeszcze bardziej obsypana. To były początki. Mam zrobione zdjęcie, ale nie moge na razie zgrać.
Ciekawe, co z przymrozkami. Czy w ogóle będa owoce?
Mi jeszcze nigdy nie udało się wyhodować aminka. Brawo dla Ciebie

Mam bardzo mało baldaszków na tylnej rabacie. Będzie w tym roku smutno.
Licze, że gaura nadrobi, ale to dopiero później.
Danusiu, dobrze, że na razie u Ciebie wszystko wolniej rusza. Przynajmniej będziesz miała czym potem się cieszyć.
Na razie nie martwię się. Co ma być to będzie.
Moje sobotnie zakupy w Przypkach. Nie wiem po co kupowałam. I tak zapewne za rok się nie pojawią. To juz moje 3 podejście