Kochani dziękuję za wsparcie

Powoli ruszam z ogrodem.
Co prawda teraz wkroczyły na tapetę prace domowe- mały remont, ale mam nadzieję, że uda mi się choć na chwile wyskoczyć do ogrodu.
Elu, nie chodziło mi błysk, u mnie nigdy nie ma takiego, ale chciałam pousuwać stare badyle, trawy, bo zasłaniały wszystko.
Całe szczęście udało mi się w końcu ogarnąć tylną rabatę. Za to nie przesiałam kompostu i chyba to będzie kolejna praca, bo wszystko z rabat musiałam poupychac w worki. Czekają aż kompostownik się opróżni.
Także drobnicę już widać
Miłko, mnie się jeszcze nigdy nie zdążyło, żeby przesadnie sprzątać.

Uważam, że tutaj to wręcz niewskazane.
Trzeba zostawić coś na rabatach dla robaczków i ptaków.
Danusiu, w sumie teraz to tak można powiedzieć.
Nareszcie. Ale teraz mam niespodziewany remont i ogród poszedł w odstawkę. Podejrzewam, że do świąt.
Soniu, tak, wiem. Ja też uwielbiam te wiosenne drobiazgi. Tak cieszą o tej porze. Już planuję poprzesadzać w inne miejsca.
Niech zarastają ile chcą
Ja niestety jesienią nic nie zrobiłam
Wiesiu, w śląskim ogrodzie też nic nie robisz?
Ja jestem zadowolona, że pozbyłam się suchelców.
Jurku, wiosna już, ale zdążyłam z najgorszymi pracami.
Nawet udało mi się rozrzucić nawóz przed deszczem, chociaz chyba za mało go spadło, bo jeszcze miejscami leży
Jak już pisałam wyżej, prawie udało się wysprzątac wszystko, a nawet rozrzucić nawóz.
Spacerując po ogrodzie zastanawiałam się nad zmianami, szczególnie na rabacie za czereśnią
Musze koniecznie coś zrobić z nią w tym roku. Od lat wlaczę, ale cały czas mi się nie podoba. Trzeba podjąc drastyczne kroki i pozmieniać chyba wszystko.
Będzie rabata składająca się z host i paproci.
I trochę mojej wiosny