Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Dzikie zwierzęta w ogrodach - przyjaciele, czy intruzi?

Dzikie zwierzęta w ogrodach - przyjaciele, czy intruzi? 2019/03/06 20:10 #152341

  • kryzysowa
  • kryzysowa Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 739
  • Otrzymane podziękowania: 1813
Pollciu, sarenki/jelonki rozumiem? :(
Wiesiu, i oby poprzestały na sadzie, widok jaki zastałam w sobotę w ogrodzie spowodował, że pękło mi serce.. :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzikie zwierzęta w ogrodach - przyjaciele, czy intruzi? 2019/03/06 21:38 #152380

  • mieciak49
  • mieciak49 Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 252
  • Otrzymane podziękowania: 894
Współczuję bardzo,ja tak miałam 2 lata temu,u mnie głównie był najazd na krzewy róż bo rosły w trawie.Trawę miałam pięknie przekopaną a róże z gołymi korzeniami
wisiały w powietrzu nad ta orką,trudno było nawet póżniej wyrównać tą ziemię :(
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.


--=reklama=--

 

Dzikie zwierzęta w ogrodach - przyjaciele, czy intruzi? 2019/03/06 21:45 #152381

  • kryzysowa
  • kryzysowa Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 739
  • Otrzymane podziękowania: 1813
Mieciu, u mnie z tego co zaobserwowałam, "rzuciły się" na miejsca, gdzie zimą sypany był obornik, o dziwo nie tknęły róż, które mają z rzeczonego obornika usypane kopce.. think:
Jak większość z Was wie, nasz ogród to głównie piach :unsure: , kiedy sadzimy nową roślinę, wykopujemy potężny dół, usuwamy rodzime podłoże, w miejsce rzeczonego dajmy czarnoziem wymieszany z przekompostowanym obornikiem, i niestety te nowe nasadzenia bardzo mocno "przebobrowały" :(
Ostatnio zmieniany: 2019/03/06 21:48 przez kryzysowa.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dzikie zwierzęta w ogrodach - przyjaciele, czy intruzi? 2019/03/07 08:21 #152404

  • e-genia
  • e-genia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1984
  • Otrzymane podziękowania: 5804
Kasiu przykro mi,u nas przez kilka lat grasowały dziki, ale miałam więcej szczęścia od Ciebie bo doszły tylko do granicy mojego ogrodu, coś musiało je spłoszyć bo nie weszły,za to tam gdzie weszły wszystko było zryte, poniszczone.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: takasobie
Czas generowania strony: 0.203 s.