Żanetko, bardzo sie cieszę , że masz fuksję Magellana ciekawi mnie czy teraz posadzisz ją do gruntu.
Wiosną bardzo późno odbija i nie raz myślałam ,że już przemarzła a ona / na razie/ robi mi miłą niespodziankę.
W poście tematycznym o fuksji jest pokazane jak możesz ja rozmnożyć i uratować przed utratą w razie przemarznięcia.
Klip wysiewałam w domu a że nie jestem w uzyskiwaniu sadzonek z nasion silna -uzyskałam tylko kilka sadzonek.
Ewuniu ja wiem ,że często brak jest czasu i nie można wszędzie zostawiać wpisu.

Róże w tym roku strasznie ucierpiały przez pogodę ja myślę ,że te które przeżyją zimę w przyszłym roku odwdzięcza się z nawiązką.
Mam kilka róż, które nie zwracają uwagi na pogodę i chociaż rosną w miejscu nie za bardzo przeznaczonym dla róż
radzą sobie doskonale .Miejsce pod śliwą oblepioną mszycami nie jest miejscem najlepszym a jednak świetnie daje sobie radę bez pryskania.
A oto ona
róża pienna Rotilla rośnie od zeszłego roku posadzona z gołym korzeniem.
Tak wyglądała w lipcu 2016 roku.
dla porównania czerwiec 2017
[attachment:3]P1220923.jpg2.jpg[/attachment
10.07 2017.
w "nogach" róż rosną liliowce .
Jesień róża w przybliżeniu liście zdrowe.
Dzisiaj u mnie pada na szczęście jest ciepło