Ja dopiero wróciłam do domu z dzisiejszych zajęć i chyba zdjęć nie wstawię, bo znowu stgrasznie muli forum

. Dużo tych zdjęć nie zrobiłam, bo nie znam Eli aparatu i pstrykałam w ciemno

. Swojego niestety zapomniałam i chyba muszę wrócić do Ewy, bo grzech nie mieć pamiątki
Jakie pokrzywy po szyję??? Dopiero byłam, łaziłyśmy po zakątkach, pod drzewami, za rabatami, nigdzie żadnych pokrzyw nie ma i nie wierzcie w te bajki

Mało tego, nie ma szczawiku i nie ma ślimaków

, ani nawet śladu żerowania ślimaków. To w tym roku naprawdę osiągnięcie, bo na moim piachu zbieram co dzień kilogramy

Co jest? Piękne, bogate rabaty

, lata oglądania angielskich programów robią robotę
Poza tym Ewa to bogini w kuchni

. Ja za gotowaniem nie przepadam, ale doceniam talent kulinarny, a Ewa go ma niewątpliwie
P.S.
Przypominam się o przepisy
Edit:
Zapomniałam dodać, że dostałam mega prezent od M. Ewy - prawdziwą maczetę

. Ponoć oryginalna, brazylijska, używana do ścinania trzciny cukrowej. Ja zamierzam ścinać juki, ale nada się i do innych prac