Danusiu, i bardzo dobrze zrobiłaś.Kilka osób pisało, że udało im się takie chryzantemy przezimować.
Może i Tobie się uda.
Efcia, polecam z całego serca. Tam gdzie rosną chryzantemy to teraz najbardziej przyciągające wzrok miejsca. Wiadomo, że wybarwienie liści robi też swoje, ale mimo wszystko ja kocham kwiaty i to one zawsze u mnie są na pierwszym miejscu.
Dlatego nasadziłam tyle marcinków i będę dosadzała chryzantemy
I jak tu nie poszerzać rabat?
Miłko, najważniejsze, że się przyjaźnicie z sąsiadem. Ja mam wokół samych fajnych sąsiadów. Z tyłu ogrodu też nie mam żywopłotu, bo akurat z tymi sąsiadami też się przyjaźnimy, znaliśmy się zanim tutaj zamieszkaliśmy. Ale nie wiedzieliśmy, że będziemy sąsiadami. Zresztą sporo osób z osiedla to znajomi. A z pozostałymi poznaliśmy się na miejscu i całkiem dobre relacje utrzymujemy. Często między nami nastepuje wymiana roślinna. Ale tylko 2 na ulicy jesteśmy wariatki ogrodowe.
Mimo to raz w miesiącu organizujemy spotkania "forumowe". Odbywa sie wtedy zwiedzanie ogrodów i degustacja skromnych poczęstunków.
Ewa, żebyś wiedziała, że jestem zadowolona. Jakos ten jesienny ogród bardziej do mnie przemawia. Zastrzeżenia mam bardziej do tego letniego na przełomie lipca i sierpnia, ale już poczyniłam kroki, żeby to się zmieniło i mam nadzieje, że tak się stanie.
Jeśli udaje Ci sie zebrać dokładnie wszystkie liście, to pełen szacunek

Mnie się to nie udaje, ale zbieram większość. Też nie lubię sypać kopczyków na liście/
Ale w tym roku nie wiem, czy w ogóle zrobie kopce.
Też liczę, że Gabriel sie ulituje
Podobno jednak mimo poprzednich prognoz weekend nie będzie taki zły. Może uda się wykopać dalie, bo chyba czas najwyższy.
Marzy mi się jeszcze jeden taki weekend jak ostatnio