Ech, spsuła się coś ta wiosna

Szaro, wilgotno, ponuro
Margoś, u mnie rukola sama wybrała sobie to miejsce, ja tylko zostawiłam ją w spokoju
Miłeczko, ptaki nadal buszują w karmniku, chyba jednak na wczesną wiosnę nie ma co liczyć ...
Wiesiu, u Ciebie wiosna jakaś szybsza, moje przylaszczki dopiero zaczynają kwitną, a własciwie to pokazały kilka kwiatków

Ścinanie rukoli jest dobre, wtedy mamy ją dłużej
Żanetko, moje ranniki radzą sobie, ale wolałabym aby przyrastały szybciej, mam je w trzech miejscach przy czym w jednym od lat jest tylko jeden kwiatek

Drugie miejsce jest już kilka razy przekopywane bo rozdawałam cebulki...
Ponieważ pogoda paskudna nie wychodzę do ogrodu.
A większość czasu spędzam przed

wysyłam na stronę Empik i wywołuję zdjęcia z naszych różnych podrózy po czy wklejam do albumów... tylko nie wiem po co
Kilka ostatnich fotek pokazujących beznadzieję ogrodową
a ten tulipanek został wysiany w zupełnie dla mnie zaskakującym miejscu
W sobotę zabawiałam się w plecenie obręczy do kwiatków, M. wycinał pędy winogron a ja z nich i winobluszcza plotłam
a takie stare usunęłam