Tomku, ścieżki wydeptuję, biegając z wężem tam i z powrotem w czasie podlewania
Geniu, tyle tam roślin, że nie wiem o którą chodzi. O drugą azalię czy może żółtego jałowca
Wiesiu, to jednoroczne maki, kolor to zawsze niespodzianka, co roku inne

Dalie zaraz tam wstawię, może zdążę zanim się zorientuje
Gosiu, czekam aż sąsiad zrobi tam porządek, ale teraz są żniwa, więc nie ma na to czasu.
Myślę, że ruszę od wiosny
Żaneto, cieszę się, że chociaż u Ciebie popadało,

u mnie sucho.
Las wysechł na pieprz, wczoraj gdy podlewałem z krzewów wyskoczyły zające

, wygłodzone szukają pożywienia, nigdy wcześniej nie wchodziły do ogrodu.
Ponieważ się ochłodziło, trochę mniej podlewam, dzisiaj wreszcie trochę odpoczynku.
W ogrodzie coś nadal kwitnie