Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Jakie nawodnienie

Jakie nawodnienie 2020/04/29 08:52 #198734

  • Asia2
  • Asia2 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 890
  • Otrzymane podziękowania: 2486
Podrążę temat... Ponieważ jakiś czas temu dokonałam naturalizacji (lub jak kto woli - kasacji danych :P ) i znów jestem prawie blondynką, więc mi trzeba łopatologicznie, jak przysłowiowy chłop krowie ..itd.
1. Przewód kroplujący
- z kompensacją czy bez? Wiem, że kompensacja potrzebna jest głównie przy spadkach terenu, ale czy to fanaberia, czy faktycznie warto? Znacznych spadków terenu na moich 370 m2 nie mam, ale pewne nierówności są. Wolałabym dołożyć te parę groszy niż potem się wkurzać, że coś jest nie tak (zresztą ta zasada dotyczy wszystkich pozostałych zagadnień). Ale z drugiej strony, po co przepłacać, skoro nie widać by było różnicy w dystrybucji wody na w miarę równym terenie... Więc, tak czy nie? Z kompensacja czy bez?
- czy marka/firma ma znaczenie? Rain Bird/ Toro/Power Close itp. Różnice w cenie są dość znaczne, ale czy przekłada się to na jakość, wytrzymałość, elastyczność? Jakichś nie polecacie?
2. Załóżmy, że mam już przewód kroplujący i co dalej?
- czy lepiej rozłożyć go w całości (np. całe 100 m, układając w sinusoidę), czy łączyć trójnikami i kłaść raczej liniami prostymi, albo też podzielić na kilka "sekcji" i wodę podłączać do każdej osobno
- czy do linii kroplującej można dodatkowo wpiąć wężyk do kroplospływu (podlewanie donic stojących na rabatach), czy trzeba poprowadzić osobny przewód
- czego potrzebuję, żeby podłączyć przewód kroplujący do wody (tak jak Markita zamierzam podłączać wąż). Konkretnie.
- czy coś jeszcze byłoby potrzebne, żeby to działało?

Tyle na razie przychodzi mi do głowy. Mogę na Was liczyć?
Ostatnio zmieniany: 2020/04/29 08:53 przez Asia2.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): halszka, edulkot

Jakie nawodnienie 2020/04/29 12:07 #198746

  • edulkot
  • edulkot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 8357
  • Otrzymane podziękowania: 16832
Asiu jak na blondynkę to całkiem konkretne pytania.
Kompensacja jest też potrzebna jak masz słabe ciśnienie wody, zwłaszcza jak pobór jest ze studni czy zbiornika i te pompy dają mniejsze ciśnienie.
Ja takie kupiłam choć obecnie podłączone mam do kranówki, ale i tak na końcówce 100 nie kapie tak jak na początku bo daleko i pod górkę. Takie długie polecają podłączać oba końce razem i robić kółko.
Mam wąż firmy Rain Bird, ale tak są teraz drogie że następne chyba kupię z innej firmy. Mimo że renoma ale i tak zgina się przy ciaśniejszym zakręcie, mam położone spiralnie.
Majka - "Pamiętajcie o ogrodach"
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Ostatnio zmieniany: 2020/04/29 12:07 przez edulkot.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia2


--=reklama=--

 

Jakie nawodnienie 2020/04/29 12:14 #198750

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5885
  • Otrzymane podziękowania: 10382
U mnie każda duża rabata to oddzielna sekcja. Układałam spiralnie (tzn. w esy, floresy - zaraz zrobię zdjęcie), spadek terenu jest, a działa na całej długości jednakowo.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia2

Jakie nawodnienie 2020/04/29 20:38 #198851

  • JakubS
  • JakubS Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 7
Witam,

To może i ja zapytam :podlewam

Przymierzam się za zakupu linii kroplujacej na truskaweczki. Obszar na którym u mnie rosną to 12/2 m.
Mam zamiar doprowadzić do tego miejsca rurę Pe25 , zrobić punkt czerpalny z osobnym przyłączeniem tej linii oraz z wyjściem na dalszą część ogrodu ( w przyszłości na sad i drugą linią kropkująca pod tujami).

Teren z truskawkami jest ze spadkiem. Podpowiedzcie proszę, czy linia kroplująca musi być z kompensacją ciśnienia i czy cały projekt jest dobrze pomyślany. Jakie ewentualne sugestie byście mieli.

Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

(na zdjęciach dla ułatwienia plan sytuacyjny)


Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jakie nawodnienie 2020/04/29 21:37 #198871

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5885
  • Otrzymane podziękowania: 10382
Fachowcy się wypowiedzieli, to teraz ja, jako absolutny amator, który ułożył w swoim życiu jedyne nawadnianie (we własnym ogrodzie gwizdac ), ale sprawdza się doskonale już kilka lat :P . I mam dokumentację zdjęciową teacher .

Ja mam węże kroplujące i uważam je za najlepsze rozwiązanie dla ogrodów, w których rośliny ciągle zmieniają miejsca.

Zaczynamy przy kranie zewnętrznym, wkopując rurę, która rozprowadzi wodę do różnych części ogrodu. U mnie ta rura nie jest połączona z kranem. Używamy szybkozłączki. Sądzę, iż lepszym rozwiązaniem jest wstawienie trójnika i połączenie stałe ze źródłem wody. Moje rozwiązanie ma taką wadę, że przez odsłoniętą końcówkę rury mogą wpadać do nawadniania różne śmieci, ziemia itd. Tak to wygląda:



Pod ziemią woda doprowadzona jest to rabat, gdzie można umieścić albo studzienkę zakończoną kranikiem. Akurat profesjonalnej studzienki nie sfotografowałam think: . Mam za to zdjęcie wersji ekonomicznej, wykonanej z rury kanalizacyjnej, na którą zakłada się dekiel. Do takiej studzienki można podłączyć na szybkozłączką wąż ogrodowy, albo właśnie wąż kroplujacy:



Inne rozwiązanie to połączenie na sztywno bez szybkozłączek. Poniżej na zdjęciu do przewodu wychodzącego z ziemi podłączyliśmy wąż kroplujący:



i z większej perspektywy:



Jak z pewnością zauważyliście, w naszym ogrodzie każde wyjście zakończone jest kranikiem. Umożliwiają one oddzielne włączanie każdej sekcji. Nie mamy sterowników. U nas podlewanie odbywa się przez włączenie kranika. Na temat automatycznego sterowania się nie wypowiem, bo się nie znam. Odkręcam ręcznie i leci :P . Za to nie muszę mieć kompensacji, bo nigdy nie podlewam na raz całego ogrodu. U mnie aktualnie są 4 sekcje i podlewam jednocześnie połowę (włączam na raz 2 kraniki), a innego dnia kolejne 2. Jutro powinien dojść zamówiony przeze mnie wąż i będę układała kolejne odcinki ;).

A teraz kilka słów o układaniu.
Zaleca się robić to w ciepły, słoneczny dzień, to wtedy wąż jest rozgrzany i bardziej elastyczny. Nie łudźcie się jednak, nadal łatwo jest go załamać teacher . A raz załamany, będzie w tym miejscu mieć tendencję do załamywania.
Moje doświadczenie mówi, że lepiej kłaść lekką falą, niż skręcać nadmiernie. Pokażę wam to na zdjęciu:



Czerwonym kolorem zaznaczyłam, jak układałam linię kroplującą. U mnie idzie 3-ma rzędami. Wychodzi z ziemi, zawraca, znów zakręca i idzie dalej (nie wiem czy zrozumiale to wyjaśniam think: ).

Na warzywniku wyprowadziliśmy kraniki w każdej skrzyni:



Asiu, nie na wszystkie Twoje pytania umiem odpowiedzieć, ale dzielę się tym co wiem i swoim doświadczeniem.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): halszka, edulkot, Asia2

Jakie nawodnienie 2020/04/29 22:21 #198886

  • edulkot
  • edulkot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 8357
  • Otrzymane podziękowania: 16832
I to wypowiedział się absolutny amator 2smiech
Ja to rozwijałam całkiem amatorsko sama i bez żadnych kraników, a że wlot do kroplówki mam dość daleko od kranu to muszę po placu rozłożyć wąż doprowadzający, wpinam do szybkozłączki i leci.
Teraz jak będę rozkładać kolejne to może pokuszę się jakieś rury doprowadzające doprowadzić, oczywiście jak dam radę think:
Majka - "Pamiętajcie o ogrodach"
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jakie nawodnienie 2020/04/29 22:34 #198891

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5885
  • Otrzymane podziękowania: 10382
Maju, warto doprowadzić wodę rurami. Koszt niewielki, a nic się nie plącze pod nogami. U nas rozprowadziliśmy wodę, kiedy utwardzaliśmy drogę dojazdową do budynku. Najlepiej rozłożyć rury w drodze, ścieżce, itp., czyli w miejscu, gdzie nie będzie się za chwilę kopać ;).
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jakie nawodnienie 2020/04/29 23:03 #198900

  • edulkot
  • edulkot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 8357
  • Otrzymane podziękowania: 16832
Jak ma kto to zrobić to nie ma problemu, gorzej jak sama muszę wszystko zrobić. Przekopać z trawniku to nie problem, gorzej jak trzeba przejść pod chodnikiem, tam to już niczego nie zrobię i może nie potknę się o leżący wąż B)
Majka - "Pamiętajcie o ogrodach"
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Jakie nawodnienie 2020/04/29 23:11 #198901

  • Krzysia
  • Krzysia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2172
  • Otrzymane podziękowania: 4442
Asiu, powiem tak, jak tylko zaczniesz układać to wiesz o co w tym chodzi, chyba jednak trudno jest zaplanować zakupy wszystkich potrzebnych elementów kiedy robisz to po raz pierwszy.

Linie ułożyliśmy w ubiegłym tygodniu, wąż kupił mi znajomy w sobie tylko znanym miejscu, 100 m za 84,00 PLN, więc nawet jak nie zda egzaminu to wielkiej straty nie poniosę. Dostałam też drugie 100 m węża bez emiterów, jako zasilający. Dodatkowo w pudle były trójniki, metalowe zaciski, łączniki ( aby na stałe połączyć dwa kawałki węża) i przygotowany przez niego komplet do połączenie węża kroplującego z zasilającym z szybkozłączką. Szpilki chłopcy zrobili sami z drutu. Jestem w tej dobrej sytuacji, że co zostanie to mogę zwrócić.

Wąż zasilający, bez emiterów, można zakopać, ale ja wymyśliłam, że go w ogóle nie będę używać i łączę przez stary wąż ogrodowy. U mnie kranik jest przy tarasie, jak będę chciała to se go zwinę i będzie porządek wink-3 .
N razie rozłożyliśmy ok. 70 m w dwóch częściach połączonych razem trójnikiem, więc zasilam jednym wężem, ale chyba je podzielę, pozostałe 20-30 metrów też ułożę, to będzie 3 sekcja.

Układa się dość ciężko kiedy rośliny już są na rabacie, najgorzej jest zakręcać, ale to nie jest coś skomplikowanego. Planowałam poprowadzić slalomem między hostami, ale moje wyobrażenie co do elastyczności węża bardzo minęło się z rzeczywistością.
Oczywiście nikogo nie wpuściłam na rabatę wink-3 , chłopcy stali na ścieżkach trzymając stumetrowy zwój węża i w jakiś sobie tylko znany sposób obracali tym zwojem, aby wąż się nie załamywał i podawali mi go do ułożenia. W kilku miejscach wąż się jednak lekko załamał.


Ciśnienie z tego kranu ( jest przy nim podlicznik, z drugiego musiałabym płacić podwójnie, za wodę i kanalizację) mam niższe niż normalnie, ale woda płynęła jak należy. Efekt pierwszego podlewania mnie rozczarował, od 13.00 do 20.00 poszło 2700 litra, a rano hosty podlewałam ręcznie. Nie mam pojęcia co się stało z taką ilością wody :nie_wiem.

Kolejnej próby nie było, bo przecież ma padać :mur .



Edit.

Też już pytałam, czy do węża kroplującego można wpiąć kroplospływy , aby podlać donice i nadal jestem ciekawa, czy to rozwiązanie jest możliwe?
Ostatnio zmieniany: 2020/04/29 23:25 przez Krzysia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edulkot

Jakie nawodnienie 2020/04/30 00:53 #198921

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5885
  • Otrzymane podziękowania: 10382
Krzysia napisał:
Efekt pierwszego podlewania mnie rozczarował, od 13.00 do 20.00 poszło 2700 litra, a rano hosty podlewałam ręcznie. Nie mam pojęcia co się stało z taką ilością wody :nie_wiem.
Ło matko zdziwko zdziwko zdziwko .
Ja zawsze włączam podlewanie na 2- 3 godziny, max 4 (no, chyba, że zapomnę wyłączyć gwizdac ).
U mnie co prawda glina, ale widzę bardzo dużą różnicę w podlewaniu kropelkowym i z węża. Po podlewaniu kropelkowym następnego dnia, nawet na powierzchni gruntu widać u mnie wilgoć, a w głębszych warstwach utrzymuje się kilka dni. Po podlewaniu z węża, następnego dnia nie widzę, gdzie było podlewane :unsure: .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia, edulkot, chester633

Jakie nawodnienie 2020/04/30 07:02 #198925

  • Asia2
  • Asia2 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 890
  • Otrzymane podziękowania: 2486
Bardzo Wam dziewczyny dziękuję za cenne rady i przekazaną wiedzę. :buziak :buziak :buziak
Czekam jeszcze na wyjaśnienie kilku poruszonych powyżej kwestii. Może Tomek Mr ponownie tu zajrzy i podzieli się z nami swoim doświadczeniem? 43pomoc
Postanowione - kupię na wszelki wypadek przewód z kompensacją. Edytko, pamiętasz jakiej firmy jest Twój?
Majka, jaki kolor ma Twój wąż? Zastanawiam się czy kupić brązowy czy czarny (tylko ten brąz na zdjęciach w necie sprawia wrażenie koloru tzw. "silniemiodowego" czyli mówiąc bardziej dosadnie sra****tego).
Krzysiu, dziękuję za informacje.
Zrodziło się kolejne zagadnienie:
- czy można łączyć odcinki linii kroplującej za pomocą zwykłego węża lub węża zasilającego bez emiterów (czy wpływa to na ciśnienie wody w dalszym odcinku?). Chodzi o to, żeby nie marnować wody np. na ścieżkach, a ponieważ mam sporo małych rabatek bez sensu (chyba) byłoby ustalanie odrębnych sekcji dla każdej
Ostatnio zmieniany: 2020/04/30 07:05 przez Asia2.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia, edulkot

Jakie nawodnienie 2020/04/30 09:05 #198942

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5885
  • Otrzymane podziękowania: 10382
Asiu, sprawdziłam i na jednym z węży nawadniających znalazłam napis IRRIGA. Z pewnością mam jednak różne węże, bo kupowałam na raty w różnych miejscach (raczej po taniości gwizdac ). Na obecną chwilę nie widzę różnicy w ich działaniu.

Nie wiem jaki jest mechanizm kompensacji i czy łączenie wpływa na działanie węża. Przy zwykłej linii myślę, że nie byłoby problemu, ale jednak unikałabym zbyt wielu łączeń. Zawsze jest pytanie, jaka jest odległość między rabatkami. Ile emiterów znajdzie się na tym odcinku? Moje ścieżki są wąskie i prowadzę węże po ścieżkach. Pamiętaj Asiu, że koncepcje ogrodnicze i rozmieszczenie nasadzeń może się zmienić. Ja wielokrotnie przekładałam już węże i taka wstawka, może okazać się kłopotliwa.

I tu pojawia się istotna kwestia, o której jeszcze nie było mowy.
Węże kroplujące mają różnych rozstaw kroplowników. Ja używam takiego, który ma otworki co 33 cm i taki polecam na rabaty. Można kupić węże, które mają kroplowniki co 40, 50 lub 60 cm (a być może jeszcze inne).
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysia, edulkot, Asia2

Jakie nawodnienie 2020/04/30 11:32 #198955

  • Elsi
  • Elsi Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 866
  • Otrzymane podziękowania: 1863
Wypowiem się na temat koloru, bo mam zarówno wąż czarny jak i brązowy.
Ten brąz jest na rabatce ciemniejszy niż na fotach i na mojej glebie mniej rzuca się w oczy niż czarny :P
Rozkładałam węże samodzielnie, są to węże z kompensacją, bo teren lekko spada.
Mam tak porozrzucane rabaty, że sekcji jest chyba z 8, łacznie jest 700 mb węży i w miarę potrzeby podciągam węża ogrodowego i wpinam do szybkozłączki.
Zdarza mi się uszkodzić węża gracką, już łączyłam trzy takie przypadki przy pomocy złączek wciskanych z dociskiem na gwint (przezornie kupiłam kilka).
Nie wyobrażam sobie innego podlewania w takie suche - jak ostatnio - lata.
Pozdrawiam, Elżbieta

Od wiosny do wiosny .....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edulkot, Asia2

Jakie nawodnienie 2020/04/30 12:21 #198962

  • Krzysia
  • Krzysia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2172
  • Otrzymane podziękowania: 4442
Po porannym deszczu 2smiech po południu włączę linie, może kiedy będzie odrobina wilgoci na powierzchni to lepiej się podleje. Myślałam, żeby spróbować zrosić rabatę wężem z ręki i dopiero potem uruchomić linie, dzisiejszy deszcz 2smiech zastąpi zraszanie.

Mój wąż ma otworki co 33 cm.
Ostatnio zmieniany: 2020/04/30 12:21 przez Krzysia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edulkot, Asia2

Jakie nawodnienie 2020/04/30 12:58 #198963

  • edulkot
  • edulkot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 8357
  • Otrzymane podziękowania: 16832
Krzysiu ja jak włączam kroplówkę to przynajmniej na kilkanaście godzin, w zeszłoroczne upały kapało nawet 3 doby, wtedy podlane jest głeboko i szeroko a nie tylko na głebokość kilku cm.
Porobiłam zdjęcia i wieczorem pokażę jak mam. Dzisiaj nawet troszkę poprawiałam w przedogródku pomiędzy azalkami.
Elu możesz pokazać te złączki z gwintem, ja mam tylko na wcisk i mąż musiał mi pozakładać cybanty zaciskowe bo ciągle wywalało. To była jedyna jego pomoc przy kroplówce, a jeszcze zrobił mi z drutu szpangi.
Majka - "Pamiętajcie o ogrodach"
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Ostatnio zmieniany: 2020/04/30 13:03 przez edulkot.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): halszka, Krzysia, Asia2

Jakie nawodnienie 2020/04/30 21:12 #198994

  • Elsi
  • Elsi Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 866
  • Otrzymane podziękowania: 1863
Maju, mam takie;
- złączka,
- korek,
- końcówka do szybkozłączki, tylko trzeba jeszcze nakręcić taki dzióbek :)





Pierwsze kupiłam razem z wężem przy pomocy Markity a potem dokupiłam brakujące w Castoramie.
Nie znam się na tych rozmiarach, więc brałam wzornik w łapkę .. :P
Na te elementy węża się wciska, ale dodatkowo dokręca, więc to trzyma mocno, mam kilka lat i działa..

Edit;

Majka, zanim Ci odpowiedziałam musiałam sprawdzić, co to jest szpanga :diabelek a zaraz po tym, co to jest dudlik 2smiech .

Do pierwszego węża miałam plastikowe szpilki, do kolejnych używałam tych pierwszych, bo gdy się wąż uleży, to szpilek nie potrzebuje.
Gdy się rozkłada węża, to nie należy go rozwijać, lecz rozkładać z całego koła, trochę nim - kołem - obracając.
Jednej osobie trochę trudno to zrobić, ale jest to wykonalne.
Pozdrawiam, Elżbieta

Od wiosny do wiosny .....
Ostatnio zmieniany: 2020/04/30 22:28 przez Elsi.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, halszka, edulkot, Asia2

Jakie nawodnienie 2020/04/30 22:36 #199007

  • edulkot
  • edulkot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 8357
  • Otrzymane podziękowania: 16832
Elu dziękuję za wyjaśnienie i zdjęcie :buziak

Moja kroplówka własnymi rencami rozłożona wink-3
początek czyli podłączenie do węża zasilającego



esy floresy pomiędzy azalkami i wzdłuż hortensji






dochodzimy do chodnika i jest przerwa zwykłym wężem




w małym ogródku nad kaflami chodnikowymi przechodzi bez przerwania, mogłabym tak poprzesuwać kafle aby wąż był pomiędzy nimi ale mi się nie chce








pomiędzy różami gdzie tej wiosny były wielkie wykopki i rewolucja






tu tylko troszkę poprawiałam




końcówka długiego węża
Majka - "Pamiętajcie o ogrodach"
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, halszka, Krzysia, Asia2

Jakie nawodnienie 2020/05/01 08:08 #199037

  • Asia2
  • Asia2 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 890
  • Otrzymane podziękowania: 2486
Dziewczyny! Jesteście nieocenione!!! :kocham Czarna magia, jaką na początku wydawał mi się system nawadniania, robi się coraz mniej czarna.
Tylko ciągle nie daje mi spokoju kwestia "kombinacji".

Pokażę na przykładzie:


Niektóre moje rabatki są bardzo króciutkie, a jednocześnie dystans miedzy nimi spory (j/w). W miejscu pierwszej strzałki chciałabym zrobić przyłącze (obok jest kran), następnie poprowadzić krótki odcinek linii kroplującej i jednocześnie podłączyć do niej kroplospływy do doniczek. Następnie byłby około 4-5 metrowy odcinek węża/ przewodu bez emiterów (puszczony za domkiem narzędziowym) i ciąg dalszy linii kroplującej, ok. 50-70 m (na główne rabaty). I to byłaby pierwsza sekcja.
Jak myślicie, da się tak?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edulkot

Jakie nawodnienie 2020/05/01 08:57 #199040

  • edulkot
  • edulkot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 8357
  • Otrzymane podziękowania: 16832
Asiu ja widzę 3 strzałki i nie bardzo się orientuję gdzie ten kran j gdzie te przerwy.
Jak od kranu ma iść w dwie strony to musi być trójnik albo podłączasz przemiennie raz w jedną raz w drugą. Jak przerwa w kroplówce dłuższa to lepiej żeby był zwykły wąż, no chyba że jak tam będzie kapać to nie będzie przeszkadzać.
Łączenia z kroplospławem nie przerabiałam to nie doradzę.
Majka - "Pamiętajcie o ogrodach"
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia2

Jakie nawodnienie 2020/05/01 10:05 #199047

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5885
  • Otrzymane podziękowania: 10382
Asiu, ja też nie znam się na kroplospływach, ale jak dla mnie, to trochę za dużo kombinacji think: .
Rozumiem, że jak poprowadzić wąż za domkiem, to będzie 4 metry, a jak poprowadzisz przez ścieżkę (tak jak zaznaczyłam czerwoną linią) to będzie pewnie 70 cm think: ? Ja bym dała przez ścieżkę :P .
Ewentualnie 2-ga opcja (żółta linia) to poprowadzić węża kroplującego za kamieniami na granicy z trawnikiem, też tak robiłam.
Ostatnio zmieniany: 2020/05/01 10:09 przez edyta.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Asia2
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: markita
Czas generowania strony: 0.231 s.