Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Ogród z elementami permakultury

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 10:40 #223429

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Każdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
  • Posty: 13784
  • Otrzymane podziękowania: 32907
Edytko, ale ja myślę, że tu wcale nie ma żadnego pola walki. Ja Ci na pewno będę kibicować zwyc
Edyta napisał:
Naiwnie myślałam, że skorzystam z wiedzy i doświadczenia innych forumowiczów i zyskam jakieś pomysły i szerszy punkt widzenia.

A tu się okazało, że forumowicze zaprawieni w chemii :lol:

.
Wyraziliśmy swoje poglądy na temat, ale wcale nie było niczyją intencją (tak myślę) zniechęcanie Cię do Twoich zamierzeń. Wręcz przeciwnie. Ponieważ jest tyle poglądów sceptycznych, chyba wszyscy będziemy śledzić Twoją nową drogę ogrodniczą. Ja na pewno, trochę jednak z lenistwa, ale i dlatego, żeby zobaczyć czy da się poskromić te moje pokrzywy ekologicznie i bez większego wysiłku :)

Działaj Dziewczyno, bo ktoś musi być pierwszy zwyc
Ostatnio zmieniany: 2021/01/19 11:25 przez Efkaraj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): nowababka

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 10:47 #223430

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Każdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
  • Posty: 13784
  • Otrzymane podziękowania: 32907
Na pierwszy taki mój ekologiczny post walczący w pokrzywami, mam przykład mojej ich eliminacji za pomocą kartonów i liści dębowych.


Robiłam to jesienią, gdy już wszystkie chwasty zrobiły się lekko miękkie. Mimo wszystko ciężko było, bo pokrzywy mają ogromne korzenie. Powydzierałam ile się dało. Na wierzch położyłam poczwórną warstwę grubych kartonów, a na kartony narzuciłam liście z opadłych dębów.
Zrobiłam to tylko dlatego, żeby nie używać chemii.





Zostało jeszcze dużo do zrobienia i tak też to wyglądało od strony lasu.



Liczę na to, że liście dębowe mają dużo garbników i skutecznie spowolnią użyźnianie w tym miejscu gleby.

.
Ostatnio zmieniany: 2021/01/19 10:50 przez Efkaraj.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ave, nowababka, Franusiowa


--=reklama=--

 

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 10:52 #223432

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 7569
  • Otrzymane podziękowania: 16786
Nie jestem pierwsza. Wiele osób wprowadza elementy permakultury do codziennej pielęgnacji swoich ogrodów. Cisną mi się konkretne imiona, ale nie chcę stawiać nikogo pod tablicą, no może pozwolę sobie jedynie na wymienienie Poli :diabelek .
Chociaż pisałam to wielokrotnie, to jakoś temat wraca i nie mogę przebić się z tym, że mam świadomość tego, że mój ogród nigdy nie będzie w pełni ekogiczny i samowystarczalny. Co więcej, wcale do tego nie dążę. Dlatego postanowiłam poprawić tytuł wątku na: Ogród z elementami permakultury.
P.S. nie mam dostępu do edytowania tytułu. Czy mogę prosić moda o poprawkę?
W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Pozdrawiam,
Edyta
Kamienne ścieżki wśród kwiecistych rabat
Ostatnio zmieniany: 2021/01/19 10:55 przez edyta.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Efkaraj, Zielona Ania, Ave, nowababka

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 10:56 #223433

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2488
  • Otrzymane podziękowania: 3635
Piszę to czego się trzymam w ogrodzie, niech będa to te wspomniane pomidory, aby raz jedyny sięgnąć po chemię od wiosny do jesieni biegam z opryskami wspomagającymi, opartymi na ziołach. To wymaga sytstematyczności, a więc czasu, ja akurat mam czas a moje poletko warzywne mikro, daję radę choć czasem buntuję się. Rośliny ozdobne to inna sprawa, moje azalie maja maczniaka wpisanego w życiorys, są jakie są nie ingeruję, ładne nie są ale kwitną, mszyce z róż ściągnę palcami ale nadmiar aby pączki sie wykształciły potem juz nie, na floksach grzyb zawsze jest, trudno i tak moge mnożyć przykłady, po prostu większość toleruję i tyle. Prawdą jest, że gdy w ogrodzie pojawią się całe połacie tego samego gatunku to i gorzej o urodę i zdrowie roślin, ja odpuszczam, większość odpuszczam, mój ogród otoczony wkoło drogami oblęzonymi na co dzień, pustymi w sensie roślinności podwórkami, blaszanymi garażami i blaszanymi dachami, o czym tu gadać? blacha, asfalt, kostka i pustynia roslinna, dymiące kominy.
A szkodniki przywozimy z roślinami z zagranicy, najczęściej to z nimi przegrywa nasza rodzima fauna, chcemy strzyżone bukszpaniki, łany , oglądam angielksie programy to często są apele nie przywoźmy roslin na własną rękę.

Efcia poruszyła też bardzo ważki temat, nie wiem czy nie kluczowy-wygląd ogrodu-przy np. permakulturze, tu nie ma wygłaskanych rabatek, trawniczków bo tu liczy sie co innego, jest jakas pierwotnośc, znacznie bliżej natury niz gdzie indziej.
Kochani nie jest to wypominanie kto i co, wiem jak to jest zachorowac na roslinę, ale prawdą jest, że nasz prywatny świat tez ingeruje w otoczenie, czasem nieświadomie przyczyniamy się degradacji, piekno dla natury nie jest równoznaczne z jej korzyścią.

EDytko, temet jest super, prowadź dalej, ja zaczynam przygodę w warzywniku z emami o dwiosny, co wiem to napiszę. :buziak
Ostatnio zmieniany: 2021/01/19 10:59 przez sierika.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, piku, Efkaraj, takasobie, Zielona Ania, Ave, nowababka, Franusiowa

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 11:16 #223438

  • Ave
  • Ave Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1467
  • Otrzymane podziękowania: 3940
Ja się bardzo cieszę, że taki wątek powstał, bo jednak uczestnicy tej dyskusji dzielą się swoimi doświadczeniami z wprowadzania naturalnych sposobów zarządzania ogrodem i można skorzystać z ich porad.
A nawet jeśli teraz ktoś uważa, że to nie dla niego, to kto wie... może za jakiś czas skorzysta z podpowiedzi.
Kropla drąży skałę, jak się to mówi. Pamiętacie, parę dobrych lat wstecz... ktoś miał pojęcie o permakulturze, ogrodach bez chemii, nie używaniu glifosatu ? Jednak potrafimy się zmieniać i to jest super.
Dyskusja tutaj jest na poziomie, nikt nikogo nie obraża. Pogadać zawsze warto. :przytulam

Poll - masz super córkę i choć wiem, że dyskusje na forach internetowych bywają paskudne (ta anonimowość i brak kultury w wyrażaniu poglądów :( to ludzie, którzy je czytają , nie zabierając głosu, wyrabiają sobie opinię. I może ta opinia jednak za jakiś czas da o sobie znać. W internecie bardziej widać "krzykaczy" ale pozytywne efekty tworzą jednak takie osoby jak Twoja Córka. Moje córki też są niepokorne i zabierają głos w różnych sprawach i czasami obrywają od "krzykaczy" ale może dzięki takim osobom jednak coś się zmieni na lepsze.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, piku, Efkaraj, takasobie, nowababka, Franusiowa

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 11:33 #223441

  • Andzia
  • Andzia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 514
  • Otrzymane podziękowania: 806
Edyto, ja też się cieszę, że taki watek dodałaś. Ja także próbuję gdzieniegdzie wdrażać jakieś permakulturowe pomysły bo sama idea do mnie przemawia ale też wiem , że jest to bardzo trudne no i zgadzam się z Ewą, że niestety ale permakultura nie zawsze wygląda ładnie i estetycznie :) Poza tym będąc miłośnikiem ogrodów i roślin w ogóle to faktycznie sprowadzanie i uprawianie roślin nie z naszej strefy jest już na starcie sprzeczne z założeniami permakultury. No nic nie jest czarne albo białe i pewnie każdy w swoim ogródku znajduje jakiś dobry dla siebie kompromis. Ale uważam, że bardzo dobrze, że dyskutujemy na różne tematy bo czasem mamy może różne zdania ale często przecież w takich dyskusjach dowiadujemy się nowych dla nas rzeczy a to też poszerza nasze horyzonty.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, piku, Efkaraj, takasobie, Zielona Ania, nowababka, Franusiowa

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 12:31 #223449

  • Zielona Ania
  • Zielona Ania Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 293
  • Otrzymane podziękowania: 1001
Edytko, bardzo dobrze że wątek założyłaś. Dzielmy się doświadczeniami, dyskutujmy, forum bez tego jest bez sensu. Nie jestem tu po to by się upierać że moje działania są najlepsze, bo każdy ma inne warunki, inne możliwości, inną wrażliwość, inne potrzeby.
Ja z powodu uszkodzenia kolana musiałam bardzo ograniczyć wysiłkowe prace w ogrodzie. Więc poszukiwanie rozwiązań które mogą dać efekty bez kopania, kucania i klękania (odpada plewienie) było koniecznością. Przekonuje mnie idea dbania o glebę bez naruszania jej warstw i imitujące naturalne procesy wzbogacanie jej poprzez ściółki i nawozy organiczne. Nastawiam gnojówki roślinne, mam wielki kompostownik bez którego nie wyobrażam sobie w ogóle ogrodu. Stosuję też Rosahumus - rozpuszczam go od razu w większym pojemniku (210 l) i jest używany przy podlewaniu warzyw. Zaczęłam też stosować mączkę bazaltową, co przy moim piachu daje większą szansę na poprawę struktury gleby. Bardziej wymagające warzywa zaczęłam uprawiać w skrzyniach - z bardzo dobrym rezultatem, nigdy nie miałam tak pięknych selerów, ogromnych cukinii czy buraków.
Ponieważ lubię obserwować ogrodową faunę, nie stosuję chemicznej ochrony (z wyjątkiem niektórych środków grzybobójczych, i tylko tam i tylko wtedy jeśli są konieczne). Jeśli jest możliwość sięgam po selektywną ochronę (jak zwalczanie ćmy bukszpanowej preparatem bakteryjnym Lepinox). Czasem zostawiam wszystko naturze -i godzę się ze stratami. Wiem że przy gradacji mszycy albo gąsienic czy larw niektórych błonkówek będą rośliny które ucierpią. Jeśli się uda wypatrzeć problem w zalążku, stosuję metody mechaniczne. Mam bardzo dobre doświadczenie z pasożytującymi na mszycach błonkówkami - w ostatnich latach okazały się niezwykle skuteczne. Ale żeby tak było ważna jest też baza pokarmowa dla tych wszystkich pożytecznych owadów, których dorosłe stadia żywią się pyłkiem i nektarem. Dążę do utrzymania sporej różnorodności roślin, zostawiam do zakwitnięcia część warzyw, zostawiam sporo samosiejek różnych dzikich roślin, tworzę mikro siedliska (ważna jest duża rozpiętość warunków - słońca, cienia, wilgoci, kryjówek, różnych podłoży) - jesienią zrobiłam np. gliniane siedlisko-ul dla pszczół samotnic i liczę że na wiosnę się nim zainteresują, zrobione zostało nowe oczko wodne z bagienkiem i płyciznami z myślą o płazach, składuję w ogrodzie martwe drewno, a w planach mam jeszcze suchy murek.
Równocześnie nie zamierzam rezygnować z roślin które mnie interesują, a są z totalnie innych warunków. W ogrodzie szukam im sprzyjających miejscówek i wiem że będzie dużo przygotowań i pracy, ale cóż...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, edyta, piku, takasobie, chester633, Ave, nowababka, Franusiowa

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 12:48 #223452

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 26202
  • Otrzymane podziękowania: 69660
Efkaraj napisał:

.
Wyraziliśmy swoje poglądy na temat, ale wcale nie było niczyją intencją (tak myślę) zniechęcanie Cię do Twoich zamierzeń. Wręcz przeciwnie.

Dokładnie tak!
Patrząc z mojej strony: nie bez powodu dodaję niezbyt ładne zdjęcia niezbyt estetycznych miejsc, po to, by pokazać, że pewne efekty uzyskuje się nie tylko zatrudniając firmy, które nawiozą obcej ziemi, spryskają ogród i jest git. Pokazuję, jak ściółkuję rabaty, jak wykładam kartony, jak magazynuję liście... Właśnie po to, by komuś zaświtało, że tak można. Promuje tę 'pracę od podstaw' od wielu lat, ale też zdaje sobie sprawę z tego, ze mój ogród nie jest oddzielony od reszty świata i stąd te moje (może trochę zniechęcające) posty np o szkodnikach na krzewach, bo takie są właśnie realia i im szybciej to sobie uświadomimy, tym mniej rozczarowań nas czeka w przyszłości.

Andzia napisała, że warto zmierzać ku ideałom i ja się z tym zgadzam, jak najbardziej. Jednak nie można za pstryknięciem palców zmienić wszystkiego i wszystkich. Pełna permakultura , to - jak napisałam wcześniej - trochę mrzonka, ale można przecież małymi krokami wdrażać jej elementy. Tak więc, nawet ta ogrodnicza moda może przynieść pozytywne efekty, choć obawiam się, że sztywne trzymanie się ram może być zbyt pracochłonne/ trudne/ nieprzynoszące efektów a tym samym może zniechęcać wielu ogrodników.

Jestem miłośnikiem i kolekcjonerem roślin z naszej strefy klimatycznej z całej kuli ziemskiej i nie zamierzam zrezygnować z mojej pasji. Z tego tez powodu mój ogród na wstępie jest dyskwalifikowany , jako permakulturowy. Myślę jednak, że na naszym forum i w całej Polsce cieżko byłoby znaleźć ogród bez takich roślin. Nie mam więc na tym tle kompleksów. :lol:

A co realnie w moich planach na ten rok?

Już teraz, po ustąpieniu mrozów zabiorę się za zbieranie gałęzi zrzuconych przez wiatry i szatkowanie ich. W lutym rozpoczynam zazwyczaj sprzątanie ogrodu. Nie sprzątam wszystkiego do czysta z rabat! Zostawiam na nich drobniejsze liście i igły. Igły modrzewiowe tworzą kożuchy, więc je spulchniam.
Liście dębu zrzucam na kartony w miejscach, gdzie chcę wybić trwałe chwasty, sporo też workuję. One powoli się rozkładają i po 2 -3 latach stanowią świetną ściółkę o kwaśnym odczynie, najbardziej pożądanym w moim ogrodzie.

Mam też kawałek miejsca niezagospodarowanego, słonecznego. Panuję wysiać tam mieszanki kwiatowe, bo w 2020 nie zbierałam nasion maków, chabrów i rumianków. Jest taka mieszanka Bee’s Universe , może ktoś zastosował w ubiegłych latach?

Na ten rok planowałam założenie ogrodu warzywnego z kilkoma wąskimi skrzyniami, bo wydaje mi się, że te węższe są łatwiejsze w obsłudze. Niestety, inne cele zdominują prace w ogrodzie. Przede wszystkim dalsze usypywanie rabat i kartonowanie i ściókowanie ścieżek. Glebę pod stoki też wykładam kartonami i to kilkoma warstwami, by trwalsze chwasty nie miały szans na przebicie miękkiej od wilgoci tektury.

Jeśli uda nam się zamieszkać w Jędrzejówce, jedną z prac, na wykonaniu której mi zależy jest założenie kurnika i wolier. Napisałam 'wolier', bo będę stosować 'trójpolówkę' :lol: Dwie z trzech będą obsiewane zbożami, słonecznikiem itp i będą zamknięte dla zwierząt aż do wschodów tych roślin a w użyciu będzie tylko trzecia. Zagospodarowanie kurzaka - rzecz wiadoma. :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, piku, takasobie, chester633, Zielona Ania, nowababka, Franusiowa

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 13:09 #223457

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 7569
  • Otrzymane podziękowania: 16786
Różne rzeczy mogę napisać o moim ogrodzie, ale nie to, że jest wolny od gatunków obcych 2smiech . Klony palmowe, magnolie, derenie kousa i kwieciste, hortensje i miskanty - pełna permakultura 2smiech .
Ale ten wątek nie miał być o moim ogrodzie, ale pewnej idei, oraz jej użyteczności, a czasami bezużyteczności :P .
Fajne pomysły Polu :woohoo: . I pierwszy raz czytam o trójpolówce w kurniku zdziwko .
W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Pozdrawiam,
Edyta
Kamienne ścieżki wśród kwiecistych rabat
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 13:30 #223459

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 26202
  • Otrzymane podziękowania: 69660
Edytko, zapewne zaobserwowałaś, że kury w miejscach żerowania robią dosłownie klepisko- nie ostaje się nic zielonego. Nie wypuszczę ich jednak wolno na ogród, bo podziobałyby mi moje kolekcjonerskie rośliny. :lol: Woliery muszą też być ze względu na otoczenie - wokół jest dużo lasów, łąk i lisy są bardzo aktywne.
Jednocześnie nie chcę też karmić ich samymi paszami, bo to mija się z ideą wolnego wybiegu. Teren, gdzie miał stanąć budynek mieszkalny ma solidne fundamenty i w tej chwili jest wylęgarnią wszelakich chwastów. Fundamenty nie pozwolą lisom na podkopywanie się a kury będą moim Roundapem 2smiech. Ja dodatkowo zamierzam zadbać o to, by zielonego im nie brakowało.

W 2020 i rok wcześniej posadziłam na tym terenie trochę drzew, by teren nie był zbyt mocno nasłoneczniony.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, piku, takasobie, Zielona Ania, Franusiowa

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 13:32 #223460

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 7569
  • Otrzymane podziękowania: 16786
Polu,genialne spożytkowanie clap .
W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Pozdrawiam,
Edyta
Kamienne ścieżki wśród kwiecistych rabat
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ogród z elementami permakultury 2021/01/19 14:21 #223466

  • sierika
  • sierika Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2488
  • Otrzymane podziękowania: 3635
Opowiem teraz o mojej najnowszej, ubiegłorocznej grządce, bardzo mini zresztą ale nie w tym rzecz,na kartonie usypałam kopczyk z gałązek, na to chwasty, słoma ,kompost, troche ziemi z worka na początek, obsypałam mączką, cały ten bajzel przykryłam czarną włokniną, żeby nie fruwałó tylko osiadło a potem wsadziłam sadzonkę cukinii, nawet 2 i dynię też dwie. Ciekawa byłam co z tego wyjdzie think: ale zebrałam kilkanaście cukinii i 4 dynie, no dyńki :diabelek dynie jak dynie ale cukinie dały duzy plon z powierzchni 1,5m2 i rodziły do listopada. Jesienią zdjęłam włókninę i uzupełniłam kompost, dorzuciłam liści i znów na zime przykryłam, obsadzę truskawkami, zobaczę jak one zaplonują.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, piku, Efkaraj, takasobie, Zielona Ania, Ave, nowababka, Franusiowa

Ogród z elementami permakultury 2022/07/24 21:54 #273491

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 7569
  • Otrzymane podziękowania: 16786
Zaczęłam właśnie czytać ciekawą pozycję na temat permakultury - "Ogród Gai" T. Hemenway'a.
Przejrzałam dopiero kilka stron, ale póki co, pozycja ta bardzo dokładnie oddaje ideę jaka błąka mi się po głowie. Poniżej kilka cytatów z pierwszych stron:

"Działka nasadzona wyłącznie rodzimymi roślinami, bezużytecznymi dla ludzi, oznacza jedynie, że gdzieś indziej, poza zasięgiem naszego wzroku, znajduje się obsadzone nierodzimymi roślinami gospodarstwo rolne bądź leśna fabryka drewna, które sieją spustoszenie w środowisku w celu zaspokojenia potrzeb mieszczuchów rozmiłowanych w naturalnych ogrodach.
(...)Miasta i przedmieścia już i tak zostały wykluczone z naturalnej pętli, więc powinniśmy postarać się, by były jak najbardziej użyteczne dla ludzi i by spełniały jak najwięcej funkcji.
(...)Prawdziwe zniszczenie środowiska następuje nie poprzez same miasta i przedmieścia, ale poprzez sposób, w jaki zaspokajane są ich potrzeby. My, mieszkańcy 6% powierzchni kraju (autor pisze o USA), mamy niekończący się apetyt i wykorzystujemy pomiędzy 40-70% powierzchni Ameryki, aby się utrzymać (...) Ogrody składające się z miejscowych roślin nie zmniejszą obszarów naszej ekspansji na dzikie tereny. (...) Każdy kęs pożywienia, każda deska, każda lecznicza roślina lub inny potrzebny ludziom produkt, pochodzący z czyjegoś ogrodu oznacza o jeden mniej kawałek ziemi poza miastem, odarty z rodzimych roślin i wykorzystany przez człowieka."

I żeby nie było nieporozumień -NIE pisze tu o rewolucji ani o samowystarczalności.
Piszę o kilku małych zmianach w codziennym funkcjonowaniu. Te kilka procent może mieć duże znaczenie zwyc .
W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Pozdrawiam,
Edyta
Kamienne ścieżki wśród kwiecistych rabat
Ostatnio zmieniany: 2022/07/24 22:05 przez edyta.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, takasobie, DorotaZ

Ogród z elementami permakultury 2022/07/24 22:04 #273492

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 7569
  • Otrzymane podziękowania: 16786
Ewo - Sieriko, i jak? Udały się truskawki?

W maju kupiłam sadzonki odmianowego żywokostu. Pomyślałam, że będzie ładnie wyglądał i stanowił pożywkę dla moich pomidorów. Nadal jednak tkwi w doniczkach, bo nie mogę wymyślić dla niego odpowiedniego miejsca.
Ostatnio pomyślałam, że sadek, znajdujący się na końcu działki, jest bardzo rzadko koszony i może warto wykorzystać go jako łąkę z użytecznymi roślinami think: . Można by kosić go ze 2 razy w roku. Ewentualnie, skoszone mogą zostać same ścieżki think: .
Co sądzicie o tym pomyśle question
W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Pozdrawiam,
Edyta
Kamienne ścieżki wśród kwiecistych rabat
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, Efkaraj, takasobie, DorotaZ

Ogród z elementami permakultury 2022/07/24 23:12 #273497

  • DorotaZ
  • DorotaZ Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1656
  • Otrzymane podziękowania: 5397
Ja sądzę, że to świetny pomysł :) .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta

Ogród z elementami permakultury 2022/07/25 09:17 #273505

  • takasobie
  • takasobie Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 15010
  • Otrzymane podziękowania: 45802
Taki sadek z niekoszoną łąką (tylko na szerokość kosiarki są ścieżki) ma Kluska. Niestety nie mam zdjęć, ale jak u niej będę, to pokażę. Wygląda to bardzo fajnie, roboty mniej, a i ekosystem działa, bo mnóstwo owadów pożytecznych.
I ja zbierałam się, żeby zabrać tu głos, bo ja mam ogród z elementami permakultury trochę ... z lenistwa.
Jak pielę już w połowie lata, to plewy rzucam pod dalie, żeby ściółkować, ale też, żeby nie chodzić z każdym na kompost. Nie widać ich, a jest z nich pożytek.
Pomiędzy skrzyniami w warzywniku ściółkuję zużytymi do przesypywania dalii na zimę wiórami drzewnymi a w innym miejscu też chwastami i oberwanymi liściami pomidorów.
No i nie wypraszam wszystkich rodzimych chwastów. Zostawiam maki polne (i te wątpliwe, osty, wiesiołki, oczywiście dziewanny, bratki. To wabi owady.
Słomą ściółkuję oczywiście truskawki i dynie na kompoście. Tyle, że kompost do dyń nie jest jeszcze przerobiony, To świeży, zeszłoroczny, a nie taka ziemia już.

Kiedyś robiłam kilkukrotne opryski na drzewa owocowe, na robale i grzyba, ale zazwyczaj były nieskuteczne (choć jabłonkę z parcha wyleczyliśmy). Teraz nie pryskamy. Mszycą zajeły się sikorki i mazurki, i inne takie tam. A z grzybem skutecznie walczy susza.
Niestety czasami siknę na róże, w tym roku byłam zmuszona, bo Variegata di Bologna mi umierała, a sikanie szarym mydłem i innymi tam skrzypami już by nie pomogło.

Tak też mam te elementy permakultury chcąc, nie chcąc.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, piku, Efkaraj, Ave, DorotaZ

Ogród z elementami permakultury 2022/07/27 00:08 #273609

  • Ave
  • Ave Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1467
  • Otrzymane podziękowania: 3940
Mnie martwi czarna plamistość na różach (i denerwuje :heart ale jakoś nie mogę się zmusić do chemicznych oprysków i pewnie nic z tym nie zrobie.
Dużo ściółkuję trawą i zrębkami, w truskawkach mam słomę. Podniesione grządki w warzywniku pozwoliły mi w końcu doczekać się porządnych warzyw, a siatka p/owadom zapewniła mi posiadanie zdrowej marchwi. Kartonów już się nie pozbywam, znalazły swoje zastosowanie w ogrodzie.
Deszczówkę łapię we wszystko co się da. I w tym sezonie nie korzystałam z innej wody do podlewania warzywnika i jagodnika. Nie wykorzystuję w ogóle wody wodociągowej do podlewania.
Chwasty pielę dopiero jak sporo podrosną, bo wtedy je widzę. więc nie za często. polewkamax
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, Efkaraj, takasobie, nowababka, DorotaZ

Ogród z elementami permakultury 2022/07/27 22:42 #273673

  • piku
  • piku Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • "Zielono mi..."
  • Posty: 8467
  • Otrzymane podziękowania: 25465
Na Podkarpaciu działam bez chemii już od początku nie słysząc jeszcze o permakulturze ale przy dużym terenie można sobie pozwolić na łany chwastów czy spore poletko pokrzyw bo z daleka tego nie widać B) . Nie mam tu żadnych rarytasów o które musiałabym walczyć, nadmiar ślimaków usuwam ręcznie, plewię rzadko bo nie mam na to czasu. Generalnie to teren zaniedbany ale można wypatrzeć w nim ładne fragmenty :zielony . Wkładanie kartonami czy ściółkowanie skoszoną trawą pozwala mi na utrzymanie fragmentów w takim stanie że można rzucić na nie okiem :silly: . Większość koszona jest dwa razy w roku, jedynie przy domu i główne ścieżki częściej. Wszelkie gałęzie rozdrabniam i nimi również ściółkuję co się da. Na grządkach stosowany jest wyłącznie obornik i marzę o warzywniku w skrzyniach ale to na razie plan dalekosiężny :zielony . Rozumiem jednak że nie można sobie pozwolić na takie działania w niedużych ogrodach w mieście bo tam na poetko pokrzyw zgrzytają zębami sąsiedzi, choć mój śląski ogródek też jest daleki od wymuskania B) to w początkach stosowałam chemię na drzewka owocowe i iglaste ale szybko dałam sobie z tym spokój bo stwierdziłam że to gra n ie warta świeczki. Godzę się ze stratami testując odporność kolejno sadzonych roślin i tak to wygląda moje ogrodowanie :zielony . Czy to permakultura think: , chyba nie ale staram się nie niszczyć środowiska flower
pozdrawiam z ziemi przodków
Wiesia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): takasobie, Ave, nowababka, zanetatacz, DorotaZ
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: Efkaraj
Czas generowania strony: 0.175 s.