U mnie popikowane
pomidory
papryki
pietruszka naciowa i koper (większość będzie jednak siana w gruncie)
sałaty (część poszła do gruntu i nie wiem czy ten jutrzejszy mróz ich nie załatwi, więc posieję też w grunt, po przymrozkach)
Arbuz posadzony do większej doniczki (1 l) bo żarłoczny i za tydzień już będzie dokarmiany.
Buraki na rozsadę kompletnie nieudane i będą siane w grunt.
Seler i bazylia się gramolą (opornie)
Nasiona ogórków, cukinii, dyni będę kiełkować na wacikach, bo nie mam miejsca na "puste, nie skiełkowane" doniczki
Ilością sadzonek w tym roku mogłabym obdarować pół wsi. Chyba zwariowałam. Nie mam gdzie tego posadzić. Niewielką część upchnę koleżance. Czy ja się w końcu nauczę, żeby tyle nie sadzonkować ?