Halszko... wyciągnęłaś je z tych doniczek? Zajrzałaś w korzenie?
I jeszcze dla pełnego obrazu sytuacji dopytam: ile u Ciebie było na minusie? i jak długo uprawiałaś te ciemierniki w doniczkach?
Ja wiem, że wszędzie polecają ciemierniki do uprawy w donicach, my w opisach metryczkowych też... i wszystkie te HGC super hiper się w tych doniczkach na stronach hodowcy prezentują... a po prawdzie mnie osobiście nie udało się utrzymać żadnego ciemiernika w doniczce dłużej niż sezon...

a próbowałam chyba z 6-oma czy 8-oma... i marketowymi i wykopanymi z ogródka... owszem zimy przeżywały, coś wypuszczały, wydawało się, że będzie spoko a potem załatwiało ich przedwiośnie i w tych doniczkach wygniwały... doszłam do wniosku, że stojąc pod gołym niebem, zbierały opady i widać przekraczały one ich normę... po prostu
miały za mokro na etapie przesilenia/ wczesnej wiosny... gdybym próbowała kolejny raz - trzymałabym je na tarasie pod dachem i wody im bym skąpiła aż nastałyby temperatury przyjazne dla otoczenia
Co do wygnitych/ pustych środków kwiatów... to ja tak miałam do tej pory sezon w sezon... rzekłabym chleb codzienny - zawsze któryś z ciemierników, czasem kilka miało takie kwiaty, że to się nie otwierały, a to były mniejsze i zniekształcone, a to ten środek podejrzanie wyglądający... pytałam o to, nikt mi nie odpowiedział... teraz myślę, że to mogły być
przemrożenia w fazie pąków... w tym roku jest inaczej, bo wszystkie pąki w czasie mrozów były schowane pod śniegiem i w końcu cieszę się z kwiatów... choć - po zastanowieniu - chyba jeszcze nie powinnam mówić hop! bo nie wszystkie pąki się rozwinęły
th napisał:
Z kronikarskiego obowiązku informuję, że...
th napisał:
W kwietniu (chyba

) się rozwiną

Niestety ale 'Dark Picotee' w zeszłym sezonie dał plamę po całości... w pewnym momencie jego pąki zastopowały w rozwoju i ani drgnęły mimo upływających dni kwietnia... jak się okazało zagniły w środku!

Czy ktoś miał podobne doświadczenia z którymś ze swoich ciemierników? Co mogło to spowodować?
Zdjęcia z
13.04.2021