Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Ślimaki - fakty i mity dotyczące zwalczania.

Ślimaki - fakty i mity dotyczące zwalczania. 2022/01/05 08:54 #257323

  • takasobie
  • takasobie Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 11705
  • Otrzymane podziękowania: 29529
Zauważyłam, że nie cierpią wyściółki ze słomy. Usiłowały się dobrać do sadzonek dyni na kompoście, ale kilka z nich utknęło w źdźbłach i nie szły dalej.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, dultom

Ślimaki - fakty i mity dotyczące zwalczania. 2022/01/06 17:02 #257422

  • wojtek
  • wojtek Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 5377
  • Otrzymane podziękowania: 25623
... ja w tym roku pierwszy raz sypałem niebieskie granulki; wcześniej ogród był dla ślimaków raczej nieprzyjazny, ale od kiedy zakładam nawadnianie,
a rośliny tworzą busz to i ślimakom polepszyło się na tyle, że musiałem interweniować.
Niestety przy granulkach padają wszystkie; moje ulubione winniczki też :(








Ostatnio zmieniany: 2022/01/06 17:05 przez wojtek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, takasobie, VERA, jugo, dultom


--=reklama=--

 

Ślimaki - fakty i mity dotyczące zwalczania. 2022/01/07 10:47 #257453

  • edyta
  • edyta Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 6469
  • Otrzymane podziękowania: 12678
U mnie przez kilka lat, barierą dla ślimaków był podjazd wysypany tłuczniem. Chyba jednak przez lata wypłukała się pospółka i ślimaki maszerują sobie po drodze jak się patrzy.
Mam czysty żwir na warzywniku (płukany) i stwierdzam, że sprawdza się częściowo. Warzywnik jest w pełnym słońcu. Na grządkach, które są na środku, tj. z każdej strony otoczone żwirem, jest zdecydowanie mniej ślimaków, ale niektórym udaje się tam dotrzeć. Wieczorami, albo w pochmurne, deszczowe dni, ślimaczory dają radę. Poruszają się jednak powoli i dość łatwo je namierzyć i zutylizować, systematycznie monitorując teren.
W gorące dni żwirek się nagrzewa i staje się śmiertelną pułapką dla bezskorupowych. Te, które nie zdążyły skryć się w bezpiecznym miejscu, wysychają na amen. Zbieram potem to, co z nich zostało i wyrzucam.
Myślę jednak, że żwirek, który jest w miejscu cienistym nie będzie się sprawdzał wystarczająco.

P.S. nie wiem czy już było o tym pisane.
Generalnie, jak w wielokrotnie już mówiłam, ślimaki zwalczam wyłącznie mechanicznie - nie stosuję żadnych preparatów, używam szpadla (najczęściej takiego do przycinania krawędzi trawnika). Po długich wahaniach uważam to za bardziej humanitarny sposób niż topienie, albo inne formy pozbywania się niechcianych bezskorupowców. W wielu miejscach zostawiam martwe ślimaki (nie zbieram ich), bo one są kanibalami i kolejne przychodzą, żeby zjeść to, co zostało z poprzedników. Tym sposobem nie muszę przeczesywać uporczywie chaszczy w poszukiwaniu szkodników, bo one same wychodzą, wystawiając się jako łatwy łup. W ostatnich latach miałam kilka takich miejsc, które były wabikami i kontrolowałam je systematycznie, oprócz rutynowego obchodu ogrodu.
Moje doświadczenie jest takie, że istotnie ograniczyłam niechcianą populację w moim ogrodzie.
Oczywiście, przychodzą kolejne.
Jeśli decydowałabym się (choć na chwilę obecną nie planuję) stosować jakiekolwiek preparaty, to robiłabym to wzdłuż ogrodzenia, aby uniemożliwić kolejnym ślimakom kolonizowanie mojego ogrodu.
W życiu nie chodzi o to, żeby przeczekać burzę. Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Pozdrawiam,
Edyta
Kamienne ścieżki wśród kwiecistych rabat
Ostatnio zmieniany: 2022/01/07 11:03 przez edyta.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, wojtek, janka.p

Ślimaki - fakty i mity dotyczące zwalczania. 2022/05/06 20:14 #265056

  • Efkaraj
  • Efkaraj Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Każdy kolor jest piękny, pod warunkiem, że jest czerwony :)
  • Posty: 11116
  • Otrzymane podziękowania: 20614
Ostatnio bardzo często czytam o rewelacyjnym środku przeciw ślimakom, a mianowicie - fusy z kawy.

Dziś postanowiłam przetestować.
Nie zrobiłam zdjęcia hosty, którą obsypałam fusami.... no, ale nie spodziewałam się, że aż tak szybko to pójdzie...
Rano wysypałam fusy, po przyjściu z pracy zastałam to




Hosta oczywiście po fakcie, została przesadzona do nowej ziemi.

:angry:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): wojtek, nena08
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Moderatorzy: takasobie
Czas generowania strony: 0.215 s.