Drzewa w ogrodzie uwielbiam- wartomieć, bez względu na pokrój, kolor liści itp..
Ściana zielona z thuj, piękny zielony trawnik..owszem- ale z czasem docenisz obecną decyzję, aby pojawiły się te pionowe akcenty..dookoła których chyba (odważe się puścić wodze fantazji

) kiedyś może zaplanujesz jakieś rabaty..
Umbraculifera też chyba jest raczej ugłaskana i regularna..
Ja mam nieduży ogród i wybrałam do siebie nastepujące drzewa-
Grujecznik japoński pendula (miaam ochotę na gatunek, ale za duży niestety)
Wiąż Wredei (żółty)
Klon Crimson Sentry (bordo- wiem..wiem..liście mają być zielone, ale podaję wszystkie drzewa jakie mam)
Klon Tatarski Ginnala (szczepiony na wysokim pniu, "zwykły" podobno daje odrosty.. Liście zielone, ozdobne czerwone "noski")
Klon Czerwony (ma w sezonie zielone liście, wbrew imieniu

..)
Jabłoń Everest (urocze małe j\rajskie jabłuszka, ozdobne jesienią, pięknie kwitnie wiosną)
Wiśnia Kanzan (ślicznie wiosną kwitnie, nie zawiązuje owoców)
Grab Fastigiata
Popieram sympatię do brzóz- mam Youngi i 2 samosiejki..i absolutnie je uwielbiam! To były pierwsze drzewa w naszym ogrodzie.. Szczególnie samosiejki nie był zbyt rozsądnym wyborem, ale nie umiałam sie oprzeć
Pozdrawiam i udanego zagospodarowywania ogrodu życzę.