Vera

dzięki wielkie, fakt, że lekarze byli pod dużym wrażeniem, że rodzice tak dość lekko przeszli, zwłaszcza mama, bo przecież ma te swoje choroby współistniejące, które wręcz przy Covidzie zagrażają życiu a tu.......się śmiała, że chyba te sterydy ją tak zakonserwowały, że wirus zwiał, bo poza temperaturą, problemem z żołądkiem jej nic nie był, teraz ma tylko kaszel plus stan podgorączkowy ale tu akurat się tak złożyło, że ma atak RZS więc organizm tak sobie radzi. Ma pozwolenie od lekarza na wychodzenie, ma się nie przemęczać i jeszcze ma dokończyć lek.
Zaś tata jest osłabiony, taki bez kondycji bo podczas choroby jakoś nie miał ochoty na normalne jedzenie i schudł trochę - tu się nabija, że woli inne sposoby na odchudzanie niż Covid ale ma czas do 12 bo wtedy dopiero idzie do pracy, ma brać coś na wzmocnienie ale i tak lekarka uprzedziła, że może się czuć tak aż do 2 miesięcy

No i szczepienie - dziś dostał informację, że może wziąć szybszy termin niz ten co miał i udało się - 30 kwietnia oboje idą, nawet wiedzą jaką szczepionką będą szczepieni - mieli mieć Astrę - tak jak ja - ale po tym co się dowiedzieli co się przydało mojemu kuzynowi po niej to zaraz zmienili, ja tam wyboru nie mam, zresztą mi nic nie było, 28 kwietnia dostaję 2 dawkę

zresztą i tak w szkole po pierwszym szczepieniu nazywają mnie Mutant bo na 40 osób szczepionych tylko ja nie miałam żadnych objawów poszczepieniowych

bo ból mięśnia się nie liczy i ból w miejscu wkłucia

a no teraz.....rodzice pozytywni i chorzy a ja.....negatywna i zdrowa jak koń

ale lekarka powiedziała, że prawdopodobnie przeszłam wcześniej nawet o tym nie wiedząc i padło pytanie czy coś mi było jakieś 3-4 tygodnie temu, no owszem były takie 3 dni - katar ale bez zatkanych zatok, bez bólu głowy...i to chyba było moje zachorowanie

test na antyciała i tak by mi nie dał bo jestem po pierwszym szczepieniu
no nic, tyle o tym wirusie, mamy to za sobą
jutro mam nadzieję, że polecę na działkę bo akurat dziś przyszła trawa, konewka, nawóz......muszę wypielić chwasty bo się rozrosły, paskudy jedne