Siberia napisał:
Miłko, przeszukałam sklep internetowy, w którym zamawiałam tulipany i ten strzępiasty to jest prawdopodobnie 'Carrousel'.
Że tak zacytuję samą siebie
Ave, te wszystkie narcyzy z ostatnich fotek to zimowe wyprzedaże w Biedronce. Z moich starych nasadzeń jakieś pojedyncze gdzieniegdzie się pojawiają.
Muszę wykopać z miejsc niesprzyjających i posadzić na słońcu, to może wreszcie dadzą show!
Cymko, 3 kloniki ze zdjęć rosną przy samej południowo wschodniej ścianie, Te które posadziłam gdzie indziej albo oskubane przez sarny, albo wyschły. No i mój tylko 1 jest odmianowy, a reszta to siewki od pana Oreszczuka, więc z zasady odporniejsze na pogodowe wygibasy.
Ja wilgę u siebie widziałam tylko raz, w roku zakupu siedliska.
Niestety, mam 6 kotów, z czego 2 młode samice to straszne "pistolety", więc ptaki u mnie nie mają łatwo. Kilka parek, zamiast do budek lęgowych, wprowadziło się do mojego domu,
No ale dzięki temu mam nieustające loty za oknami
Danusiu, na ilość gatunków ptaków nie narzekam. Z każdym rokiem przylatują nowe. Z dzieciństwa, z tej karmnikowej drobnicy, znałam tylko 3: wróble, silkorki i gile. Tutaj z kolei gila nie widziałam nigdy.
Pisałam, że kaczki już nie przylatują. Nieprawda, jednak bywają regularnie. Im więcej stoję przy zlewie, tym więcej obiektów obserwuję. Problem w tym, że nie cierpię zmywać
Krzysiu, a jak do tego doszło, że nie masz narcyzów? To grzech!!!
Ty pewnie nawet mniszków nie masz?

A u mnie apogeum!!! Oby jeszcze jakiś upalny dzień się trafił, to by wydzieliły nektar i nakarmiły pszczoły. A tak to tylko ja miliardy dmuchawców dostanę w darze!