Danusia! Specjalnie dla Ciebie mam fotkę z Wojsławic . Wiem, że mało widać i że masz ich więcej, niż oni tam ale od razu na ich widok pomyślałam o Tobie
Też się pocieszam zakupami po stratach i mam dłuuuuugą listę chciejstw, ale ja się przwyiązuję do swoich wizji;) i cięzko mi je odpuścić. Zwłaszcza, że u mnie, jak u Gosi1, to były straty głównie wiosenne, u mnie nawet nie kwietniowe a po majowym przymrozku, kiedy już z lekka odethcnęłam i zaczęłam myśleć, że najgorsze już za nami. No niestety:(.
Margo2! - zwykłe czy niezwykle i tak mi żal. Wiadomo, przy tych "zwykłych" mniej portfel boli;) i łatwiej je sobie odkupić. A odkupuję sporo, bo jak napisałam - przywiązuję się do swoich pomysłów

. Chociaz cedry postanowiłam sobie odpuścić, zamiast cedrów będa modrzewie. Też bardzo je lubię i nie mają cedrowych probleów z mrozoodpornością u nas.
Piku! Cieszę się, że "Mango" Ci się podoba. U mnie przed wyjazdem ze wsi jeszcze te miniaturki nie rozkwitły, mam nadzieję, że doczekają z kwiatami do mojego przyjazdu, to zrobiłabym porównawcze zdjecia.