Efkaraj napisał:
th napisał:
Cieszy się ponoć opinią bardzo wytrzymałej, wręcz
żelaznej rośliny, wytrzymującej mróz nawet w okresie kwitnienia... i teraz pytanie... testować czy chować na noc do domu?

Moniu, jak nie przetestujesz, nie będziesz mieć pewności, ale... czy warto? Pięknie kwitnie, jest nieduży, można go schować z łatwością...
A czy zostawiony na zewnątrz, wytrzyma te zwały mokrego śniegu? Czy kwiatki się nie połamią?
Bo u mnie dziś rodki uginają się od pierzyny
Postanowiłam testować tylko do -1 °C... na więcej chybaby mi serce nie pozwoliło...

czyli wczorajszą i dzisiejszą noc maluch spędza na zewnątrz... w sobotę, gdy temperatura ma lecieć w dół, hop do domu...

i póki co mokry śnieg go nie obciążył wcale, bo calutki dzionek padało z kierunku północnego na południe... skutkiem czego jak nigdy mam zaśnieżone pod murem...

zaś taras ledwie skropiony
Rhododendron hippophaeoides var.
hippophaeoides/
Rhododendron fimbriatum
Tymczasem pozostałe moje rodki pod
primaaprilisową pierzyną
Po uwiecznieniu powyższego rodki zostały ze śniegu otrzepane, bo niektórym powykręcało gałęzie niekoniecznie w kierunku przeze mnie pożądanym... to do wieczora napadało drugie tyle...

takiej zimy to ja zimą nie miałam