Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie

TEMAT: Gdy rodek stwarza problem

Gdy rodek stwarza problem 2019/04/09 23:55 #156877

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Fotki dużo mówiące.. dzięki Monik :buziak

A przy okazji - zima minęła a z Twoich rodków tylko Blurettia załapała się na pokaz..!

Już nie będę tupać!
Sięgnę chyba po cięższy argument - :patel :patel
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th

Gdy rodek stwarza problem 2019/05/22 19:48 #163560

  • edulkot
  • edulkot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 7430
  • Otrzymane podziękowania: 14367
Mam problem w ogrodzie a dokładnie na Dominiku. Zauważyłam u niego na 3 pędach takie młode liście.



spodnia strona


A dzisiaj przyszła paczka z nowymi rodkami i na jednym Kazimierz Odnowiciel taki jeden pęd.





Co to może być i co z tym zrobić question
Majka - "Pamiętajcie o ogrodach"
Domek pod Dębami w różanym ogrodzie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.


--=reklama=--

 

Gdy rodek stwarza problem 2019/05/22 20:02 #163565

  • Franusiowa
  • Franusiowa Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 2590
  • Otrzymane podziękowania: 6385
Ja z Dominikiem też w zeszłym roku miałam problem i zostało z niego 1/3 ilości krzaka .
Jednak u mnie była, to choroba grzybowa zamierały, po kolei gałęzie, które sukcesywnie usuwałam :placz
Jak widać u Ciebie jest, to zupełnie coś innego ale ja Ci nie poradzę może Monia .
A może one takie nieodporne ????
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2019/06/20 23:14 #167805

  • parano-ja
  • parano-ja Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forowicz
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 22
A ja mam nietypowy problem - już drugi rok mój rodek NN nie rozwija kwiatów. Pączki się otwierają i koniec, pojedyncze kwiaty pozostają zamknięte.
Jest to rodek kwitnący najpóźniej i już drugi rok w czasie upałów.Czy to może być przyczyną?

Pozdrawiam
Anka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2019/06/20 23:25 #167810

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 16805
  • Otrzymane podziękowania: 30113
Ja swojego Dominika przeniosłam na bardzo wilgotne i leciutko cieniste miejsce. Wypiekniał a na gorącym Sławojkowie miał zawsze zółte, niezdrowego koloru liście. U Twojego, to inna bajka think: Ja bym wycięła ten cały wstretny czubek, rodek jeszcze zdąży zawiązac nowe pąki. Zastosowałabym Magiczną Siłę do Rh i ewentualnie, dolistnie chelat żelaza.
Na Kazimierzu nie ma mszyc? Takich białych?

Paranoja, u mnie sporo różaneczników nie rozwineło do końca kwiatów. Dokładnie, jak podejrzewasz, przyczyną są zbyt wysokie temperatury. Nawet wilgotne podłoże nie pomaga w takim przypadku.
Ostatnio zmieniany: 2019/06/20 23:27 przez Poll.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): zanetatacz

Gdy rodek stwarza problem 2019/06/20 23:36 #167811

  • parano-ja
  • parano-ja Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forowicz
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 22
Dzięki ,faktycznie podlewanie nie pomaga.Wygląda na to ,że tak jak pączkowe wrzosy mamy pączkowe rodki :mur
Pozdrawiam
Anka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2019/06/20 23:49 #167814

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 16805
  • Otrzymane podziękowania: 30113
Niestety, mamy afrykańskie temperatury a rododendrony ich nie lubią . :nie_wiem
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2019/06/20 23:49 #167815

  • th
  • th Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3687
  • Otrzymane podziękowania: 6419
Przegapiłam :glupek

Majko... takie zdeformowane młode przyrosty to nic innego jak efekt żerowania owadów... tych kłująco - ssących jak mszyce bądź mączliki. Potrzeby usunięcia nie ma, ale nie ma też co sobie psuć humoru widokiem takiego pędu, bo liście należytego wyglądu już nie odzyskają... ja bym ciachnęła :zdrowko


Anko... gdyby Twój rodek zawiązywał pączki a one by usychały zanim nabrałyby kolorów, to można byłoby podejrzewać jakieś grzyby czy cóś... ale takie opadanie pąków na ostatniej prostej, tuż, tuż przed kwitnieniem też mi się niestety wydaje efektem zbyt małego nawodnienia krzewu. Twój rodek to zapewne 'Catawbiense Grandiflorum' lub któryś mu pokrewny... to generalnie mocarne rodki, wiele znoszące... a w związku z tym zastanawia mnie stanowisko, w którym rośnie i najbliższe sąsiedztwo, zwłaszcza drzew... być może ich korzenie zabierają mu i wodę i składniki pokarmowe, konieczne do kwitnienia... przybliżysz, jak to z tym jest? I który to sezon rośnie w Twoim ogrodzie?


Strefa cienia... zapraszam... Monika :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2019/06/20 23:54 #167816

  • Poll
  • Poll Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów...
  • Posty: 16805
  • Otrzymane podziękowania: 30113
Moniś, jak napisałam wyżej, sporo moich rodków nie rozwinęło kwiatów a rosną na wilgotnej zielonce, gdzie nie ma korzeni drzew. Ja bym stawiała jednak na temperatury.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th

Gdy rodek stwarza problem 2019/06/21 00:18 #167817

  • parano-ja
  • parano-ja Avatar
  • Wylogowany
  • Młodszy forowicz
  • Posty: 20
  • Otrzymane podziękowania: 22
Moniko pąki nie opadają one po prostu pozostają zamknięte ale nie zasychają i nie są wiotkie.
Też sądziłam ,że to Catawbiense ale za mało znam różaneczniki aby stwierdzić to na pewno.
Ten rośnie u mnie już ponad 5 lat ,za nim rośnie żółta trzmielina a przed nim nic i generalnie jest to cień. Ja podlewam różaneczniki ,szczególnie w takie upały.
Zasilam też ale dolistnie bo zdarzyło mi się zasolić glebę i straciłam Cunningham`s White.
Pozdrawiam
Anka
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th

Gdy rodek stwarza problem 2019/09/02 09:02 #175255

  • Asia2
  • Asia2 Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 730
  • Otrzymane podziękowania: 1864
Posadzony na wiosnę rodek w ciągu ostatniego tygodnia stracił większość liści, a dodatkowo na pędach pojawił się biały osad. Mur beton grzyb jakowyś, ale jaki? Ktoś ma pomysł? I przede wszystkim co robić? Przypominam sobie, że podobnie skończył kupiony w Biedrze Polarnacht, tylko, że on był jeszcze w donicy...

Najpierw, mimo podlewania rh zwinął liście ...(wżerów po opuchlakach nie liczę...).


a potem zaczął je błyskawicznie tracić i pokazało się to:
Ostatnio zmieniany: 2019/09/02 09:03 przez Asia2.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/07 22:41 #181898

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Asiu jak Twój rodek..?

Mam problem z 8-letnim Kabaretem.. Zaczęło się tak jak u Asi - zwinął liście na kilku sporych gałęziach
i choć kwitł wiosną to później zaczęły te liście schnąć i opadać.. kilka razy opryskałam przeciw grzybom
i trochę tez podlałam.. w końcu wycięłam te gałęzie.. a teraz sytuacja się powtarza..

Fotka z 14.10.. reszta krzewu wygląda zdrowo..

Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/08 00:19 #181902

  • th
  • th Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3687
  • Otrzymane podziękowania: 6419
O masakra! :( :( :(

Rodka Asi zaatakował grzyb, ale ja jestem nazbyt zielony laik w tych sprawach, by próbować identyfikacji... biały nalot sugerowałby mączniaka, jednak nigdzie nie spotkałam się z info, że łapie różaneczniki, bo azalie to i owszem. Proponowałam Asi, gdy się spotkałyśmy, by nawiązała kontakt z Katarzyną, która jest specem fito i bada pod mikroskopem grzyby wszelakie... bo ja cóż... zalecić tylko Polyversum mogę, ale czy to jest remedium na wszystkie choroby grzybowe rodków :nie_wiem


Nelu... Tobie też polecam kontakt z Katarzyną, bo co specjalista, to specjalista... a powiedz mi jeszcze, czy na zdjęciu widoczny jest tylko Kabarett... to jest, w dali część chora, bliżej zdrowa... czy też chory Kabarett z rosnącym obok Calsapem? Bo różnica w wyglądzie naprawdę znaczna think:
A czym i ile razy pryskałaś... i kiedy? Jeśli miałaby to być fytoftoroza, to liście by nie opadały a zwijałyby się i zasychały razem z gałęzią think:

Wiesz co, ja bym tą chorą gałąź tak czy inaczej ciachnęła i skupiła się na przeciwdziałaniu dalszemu rozprzestrzenianiu się choroby


Strefa cienia... zapraszam... Monika :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edulkot, nelu-pelu

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/08 08:12 #181907

  • takasobie
  • takasobie Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 9005
  • Otrzymane podziękowania: 18668
Nelu! To może w ogóle nie być grzyb. Czy próbowałaś wykopać rodka? Wygląda mi na takiego, który ma problem z pobieraniem wody i składników pokarmowych. Miałam podobny przypadek. To może wynikać np z suchego lata, uszkodzenia korzeni np przez szkodniki, albo zasolenia gleby (nie zawsze pokazują się specyficzne plamy).
Nic mu się nie stanie, jak go wyciągniesz lekko widłami, wykopiesz większy dołek, wsypiesz świeżego podłoża do rodków, przepłuczesz, rozluźnisz i obejrzysz korzenie, a potem posadzisz i dobrze podlejesz .
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, nelu-pelu

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/08 09:53 #181919

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Miłko zgoda, tylko czemu usycha kilka gałęzi a nie cały krzak..? think:

Wiosną kwitł całkiem ładnie choć te gałęzie z tyłu już miały inny kolor liści..
20190604



Monik nie pamiętam czym pryskałam, złapałam co było pod ręką.. może Topsin..
Tak, to jest tylko Kabaret, część gałęzi wycięłam już latem (ta 'dziura' widoczna na fotce..)
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Ostatnio zmieniany: 2019/11/08 09:57 przez nelu-pelu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/08 11:05 #181923

  • takasobie
  • takasobie Avatar
  • Online
  • Moderator
  • Posty: 9005
  • Otrzymane podziękowania: 18668
No właśnie! think: Może jest uszkodzona łodyga u podstawy. Może właśnie dlatego warto dotrzeć do gruntu.
Trudno stwierdzić, ale na grzyba mi to w ogóle nie wygląda. Ale sprawdź dokłądnie korę na tej usychającej łodydze, może jest uszkodzona fizycznie lub chorobowo think:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, nelu-pelu

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/09 23:16 #182045

  • th
  • th Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 3687
  • Otrzymane podziękowania: 6419
Nelu... ja jeszcze myślę nad umiejscowieniem Kabaretta... minęło 8 lat... może on najzwyczajniej w świecie dostał się już korzeniami poza strefę komfortu, którą mu wówczas przygotowałaś... i może napotkał tam podłoże o wyższym ph... to z jednej strony... a z drugiej... są przecież tuje w baaardzo bliskim sąsiedztwie... może ich korzenie opanowały już po części system korzeniowy rodka i zabierają mu składniki odżywcze i wodę... think: a może i jedno i drugie i on się w taki właśnie sposób broni... poświęca część swoich gałęzi i usiłuje przetrwać w okrojonej formie... taka spiskowa teoria :na_ucho
Strefa cienia... zapraszam... Monika :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): nelu-pelu

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/09 23:39 #182046

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Dzięki Monik, już postanowiłam, że go przesadzę - wytnę te gałęzie i dostanie nową miejscówkę.

A od sąsiedztwa tujowego 'odkopuję' na głębokość szpadla kilka razy w sezonie wszystkie rosnące tam rośliny..
do tej pory to działało.. tak to z tujami jest - wszystkich przed nimi przestrzegam.. teacher

Na dniach wykopiemy kolejną tuję spod płotu - będzie miejsce na derenia... rotfl
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/16 00:02 #182469

  • Katarzyna
  • Katarzyna Avatar
  • Wylogowany
  • Złoty forowicz
  • Posty: 247
  • Otrzymane podziękowania: 660
Na prośbę Moniki obejrzałam załączone zdjęcia i z dużym prawdopodobieństwem mogę stwierdzić, że objawy zasychania i obumierania pędów poprzedzone zwijaniem liści są objawem zainfekowania rododendronów patogenem grzybowym z rodzaju Phytophthora (najprawdopodobniej Phytophthora ramorum). Infekcji tym patogenem towarzyszyć może także wiednięcie roślin lub ich fragmentów. Zwijanie liści jest również objawem niedoboru wilgoci latem lub suszy fizjologicznej zimą, rośliny ograniczają w ten sposób powierzchnię transpiracji. Z wypróbowanych na moich różanecznikach środków ochrony roślin polecam te, które zawierają fosetyl glinu. Profilaktycznie i do zwalczania objawów, które się pojawiają zwykle używam ALIETTE 80 WG lub MILDEX 71,1 WG. Roztworem środka rozpuszczonego w wodzie podlewam różaneczniki (konewka 10 litrów na 1 różanecznika). Dawką największą, jaką przewiduje etykieta. Profilaktycznie raz na kwartał od marca do listopada, a przy wystąpieniu objawów czterokrotnie co 10-14 dni, później raz na 2-3 miesiące.
Ostatnio zmieniany: 2019/11/16 00:13 przez Katarzyna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Poll, th, edulkot, Asia2, Izula, zanetatacz, nelu-pelu, krys, a.nia

Gdy rodek stwarza problem 2019/11/16 00:54 #182470

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 4101
  • Otrzymane podziękowania: 6389
Dzięki Katarzyno..!
Mogę tylko powiedzieć, że o wilgoć dla rodków dbam zarówno wiosną jak i w zimie zazwyczaj bezśnieżnej...
Może ten grzyb.. środki o których piszesz są dla mnie nowością... spróbuję...

Trochę mnie to martwi bo w sąsiedztwie mam kilka innych...
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Ostatnio zmieniany: 2019/11/16 00:54 przez nelu-pelu.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Katarzyna
Moderatorzy: th
Czas generowania strony: 0.399 s.