Danusia

może niech Lunka więcej dziur nie kopie bo czasami bywa tak, że ja nie wiem gdzie ona kopie, potem tam idę i......wpadam w dziurę

tak było dziś, zapomniałam, że ona lubi kopać dziury koło licznika wody i mi noga wpadła, cudem nie wylądowałam twarzą w rozplenicy

za Chiny bym jej nie zauważyła, bo była za inną trawą , pięknie bym wyglądała

dziś byłam bez niej, musiałam przygotować skrzynkę z licznikiem wody na zimę, wkopać czosnek ozimy i przygotować warzywnik na zimę

jeszcze coś tam rośnie, sałata, kapusta i seler

reszta jest przykryta kartonami a jeszcze 3 skrzynie czekają na posadzenie tam czosnku, ale to na przyszły tydzień