Margolciu 
... wstyd się przyznać, ale siedzę w

i nie mogę się wydostać.

Nic mi się nie chce, ta pogoda mnie dołuje, bo nocami zimno, a w ciągu dnia wieje.
Coś tam sprzątam, coś przycinam, ale to malutki procencik tego, co robiłam w poprzednim sezonie. Jak jeszcze widzę ile kwitnie w ogrodach innych , a u mnie "ledwo co" to już mi się nawet wychodzić z domu nie chce.
Podobno za kilka dni ma być naprawdę ciepło, więc może chociaż rzodkiewki posadzę, bo warzywnik w kompletnym zaniechaniu

Susza okropna, a z powodu tych nocnych przymrozków nie zamontowałam jeszcze pomp do wody. Za to chwasty wychodzą z tej mojej Sahary bezproblemowo.
Chyba kopa mi trzeba dać w 4litery , na rozpęd , albo

na wiosenne przebudzenie.
Pozdrawiam cieplutko wszystkich już obudzonych

i tych w

też