W moim wątku obiecałam trochę ciepełka. .. ale jako , że zdjęć całe mnóstwo ciepełko ładuje tutaj
Jak co roku najkrótsze, listopadowo- grudniowe dni spedziliśmy w Azji.
W tym raku padło na Malezję- Borneo i Indonezję- Sulawesi.
Startowaliśmy z Wiednia 15.11.2025 roku i juz po ponad 22 godzinach i dwóch przesiadkach wylądowaliśmy w Sandakan na Borneo.
Odpoczynek po podróży i kolejnego dnia rano startujemy na pierwsza wycieczkę.. Las deszczowy i rzeka Kinabatangan..
Spacer po miasteczku i wieczorny targ...
Widok z okna na Sandakan
Spacer po dzielnicy na wodzie.
Wszystkie domy na palach. Cała strefa przybrzeżna zabudowana ...
Po porannym spacerze po Sandakan bierzemy plecaki i jedziemy do przystani. Wsiadamy na łódź bo tylko tak można się dostać do naszego kolejnego miejsca zamieszkania. Po prawie dwóch godzinach wysiadamy w miejscu bez dróg ... na rzece Kinabatangan. Tu czekają na nas zwierzęta... Podziwiamy je głównie z małej łodzi, bardzo wczesnym rankiem i po południu, ale również na nocnym spacerze po lesie deszczowym.
kolejne zdjęcia nie jutro a w poniedziałek...