Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Borneo i Sulawesi 2025

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/26 11:34 #355978

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Najmniejszy słoń świata... Borneański słoń karłowaty
na wyciągnięcie ręki mieliśmy całe stado, około 60 szt., łącznie z maluchami ssącymi jeszce mleko i samcami z kłami. Fajnie podpatrywało sie ich kapiel w rzece....






















Zagrożone wyginięciem Nosacze sundajskie. Śmieszne małpiszony... samce z wielkim nosem... Panie zdecydowanie ładniejsze :)









Krokodyl.. ten niewielki.. ale podczas nocnego rejsu widzieliśmy potwora ze 5-6 m ... olbrzymi był

Orzeł białobrzuchy

Biruang Malajski- najmniejszy i jeden z najrzadziej występujacych niedźwiedzi. Widzielismy je w ośrodku rehabilitacji dzikich zwierząt, a w dżungli tylko ich ślady pazurów na drzewach. Każdy z nich ma inny wzór "śliniaczka"
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/01/26 11:36 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, piku, halszka, takasobie, Pani Bestia, Semper, Iwona1311, nowababka, nelu-pelu ten użytkownik otrzymał 2 podziękowań od innych

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/26 12:02 #355979

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Orangutan borneański - chyba najbardziej wypatrywany przez nas zwierzak... Niesamowite uczucie zobaczyć go w naturalnym środowisku i dosłownie na wyciagniecie ręki.
Tego "pana" obserwowaliśmy wczesnym rankiem w lesie deszczowym z łódki.













te dwa zdjecia nie moje...




Orangutany widzieliśmy jeszcze w Sepilok w ośrodku rehabilitacjii- żyją w lesie deszczowym ale dwa razy dziennie są dokarmiane przez pracowników ośrodka i wtedy na platformach obserwacyjnych tłum ludzi wyciąga aparaty i komórki krecigl zdecydowanie wiekszym przeżyciem była obserwacja jednego, ale w naturalnym środowisku.






















Piękne zwierzaki... i wstyd mi za nas, ludzi, że tyle ich zgineło i niestety ciagle ginie, bo pożywiaja sie na plantacjach palm olejowych.
c.d.n :buziak
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, piku, halszka, takasobie, Pani Bestia, Semper, Iwona1311, nowababka, nelu-pelu ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych


--=reklama=--

 

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/26 12:42 #355980

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Rzeka Kinabatangan


Przewodnik powiedział, że to Kingfisher- ale nie jestem pewna czy to on :nie_wiem
Przepiękny ptak. Jak latajacy klejnot.





a tu udało mi się go "upolować" jak wcina rybkę..


Roślinki..






Kailifloria


Małpiszony rozrabiające na brzegu..



Pole z wanilią- niestety owoce będą dopiero za rok..


Gdzieś przy droddze...



i niezbyt wysokiej jakiści zdjęcia z komórki robione nocą










c.d.n
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/01/26 15:09 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, piku, halszka, takasobie, Pani Bestia, Semper, Iwona1311, nowababka, nelu-pelu ten użytkownik otrzymał 3 podziękowań od innych

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/26 13:17 #355981

  • nelu-pelu
  • nelu-pelu Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 7769
  • Otrzymane podziękowania: 18535
Aniu takie 'spotkania trzeciego stopnia' robią niesamowite wrażenie...
Pozdrawiam, Nela
Moje metamorfozy - zapraszam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): a.nia

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/26 15:29 #355987

  • takasobie
  • takasobie Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 17314
  • Otrzymane podziękowania: 56227
Oj to piękny zimorodek był! Zachowanie takie jak naszych, tylko kolorki inne! Cudownie, zazdraszczam!
No i westchnęłam - scindapsus pictus! W naturze! Mojego w domy tez chciałam na drewno puścić think:
Małpiszony, słoniki i inna zwierzyna! Ale fajnie!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): a.nia

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/27 10:00 #356002

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Nelu masz rację.. takie spotkania na długo zapadają w pamieć..
Miłko Scindapsus i u mnie czeka na palik... i teraz sie zastanawiam mech czy jednak decha... think: A roślinność w lesie deszczowym powala na kolana. Doniczkowce, na które chuchamy i dmuchamy w domu, tam rosną jak chwasty... :lol: Alokazje, palmy, monstery, storczyki, begonie wszelakiej maści...
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/01/27 10:01 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Kalmia, takasobie, Gosia1

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/27 12:06 #356003

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Na Borneo znajdują się trzy państwa: Indonezja, Brunei i Malezja. My byliśmy tylko w części malezyjskiej. Z wyprawy po rzece Kinabatangan w na "górze" Borneo, w stanie Sabach, polecieliśmy do Kuching w stanie Sarawak i tam zaczęliśmy naszą podróż do długich domów Ibanów i dżungli. Żeby dotrzeć do społeczności łowców głów, pokonalismy najpierw jakieś 250 km samochodem, z przerwą na lokalnym targu, żeby zakupić prowiant na całe trzy dni. Nabyliśmy również "ichniejsze" buty do łażenia po dżungli (tak zwanych adidas kampung) Notabene sprawdziły sie idealnie.. takie nasze obcięte do kostek, wyprofilowane gumowce z bieżnikiem. Oczywiście miejscowy miód od dzikich pszczół tez trafił do plecaka... :)

Poranny postój na miejscowym targu
olbrzymie, żywe larwy.. podobno pyszne.. o orzechowym smaku... musiałam uwierzyć na słowo bo nie odważyłam się skosztować...






Durian



dzbaneczniki używają podobno do gotowanego ryżu













Po 4 godzinnej podróży dotarliśmy do przystani na Batang Ai Reservoir - sztucznie utworzony zbiornik o powierzchni 8500 hektarów. Olbrzymi i piękny... Tam ładujemy się do łodzi i po prawie godzinie wysiadamy u Ibanów.
Ibanowie to rdzenna ludność Borneo. Kiedyś znani jako wojownicy- łowcy głów. Wierzyli, że zdobyte czaszki przynosza rodzinie i wiosce szczeście i siłę. Podobno do dzisiaj w longhausach można spotkać podwieszone pod dachem, stare woreczki z czaszkami. Ja nie widziłam i nie mialam odwagi zapytać... tym bardziej, że mieliśmy tam spać :lol:





Wspólne przygotowanie posiłku w kuchni "szefowej"klanu. Wszytko przygotowują na ziemi, na ręcznie plecionych matach. I tylko specjalnie dla nas, przygotowali stół- w zasadzie nie wiem dlaczego bo wolałabym na ziemi...



Cała rodzina mieszka w jednym, długim domu, Longhausie. Ten długi korytarz to wspolna przestrzeń gdzie pracują, piją kawę i sie spotykają., a każde drzwi prowadzą do mieszkań poszczególnych po rodzin dzieci czy wnuków.






W longhausie Ibanów spedziliśmy jedną noc i kolejnego dnia rano, znowu pakowalismy sie na długie łodzie i płynęliśmy, tym razem już w górę rzeki, na dwudniowy trekking i nocowanie w dżungli.
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/01/27 18:27 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, th, Kalmia, piku, halszka, takasobie, Pani Bestia, nowababka, nelu-pelu

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/27 18:46 #356019

  • piku
  • piku Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • "Zielono mi..."
  • Posty: 8832
  • Otrzymane podziękowania: 27213
Taka wyprawa to fantastyczna przygoda :woohoo: mam nadzieję że to nie koniec relacji :tup
pozdrawiam z ziemi przodków
Wiesia
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): a.nia

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/27 19:26 #356021

  • takasobie
  • takasobie Avatar
  • Wylogowany
  • Moderator
  • Posty: 17314
  • Otrzymane podziękowania: 56227
Wymyśliłam, że namaluję tego zimorodka z Twojego zdjęcia. Mogę? Mam projekt, żeby namalować kilka egzotycznych ptaków. Mam już zdjęcie kolibra.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): a.nia

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/27 22:53 #356022

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Miłko zimorodek z przyjemnością zapozuje... jutro podeślę Ci więcej fotek w pełnej rozdzielczości i wybierzesz najlepszą pozę...

Wiesiu c.d.n. :buziak
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): piku, takasobie

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/28 12:29 #356024

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Po nocce w domu Ibanów ponownie spakowalismy nasze plecaczki, założyliśmy dżunglowe buty i ochraniacze na pijawki, wygodnie usiedlismy w dlugich łodziach i po 40 minutach wysiedliśmy na pustkowiu. Na brzegu rzeki, a w zasadzie w jej korycie. Ze względu na konserwacje tamy, poziom wody i w jeziorze i w oststnich odcinkach rzek jest bardzo niski dlatego musielismy wysiąśc dużo wcześniej.











Jakieś 1,5 godzinki spaceru wzdłóż rzeki... i po rzece... i dotarlismy do naszego obozowiska.
Platforma z desek zadaszona plandeką.. :lol:

Kuchnia





Relaks na dechach

tylko my mieliśmy rozciągnięte moskitiery na noc, reszta towarzystwa wędziła sie w ogniskowym dymie, żeby odgonić robactwo.... dodam, że jako spalismy obok, do nas też ten dym docierał :lol: Byliśmy równie dobrze uwędzeni jak ten kurczak.



Cały prowiant na trzy dni, łącznie z wodą i naczyniami panowie przytargali do obozu na własnych plecach. Wilgotność 100% i temperatura okolo 30 - byłam pełna podziwu.
W menu znajdowało się, miedzy innymi, swieże mięsko wieprzowe i świeży kurczak.... Zastanawiałam się jak to mieso będzie wyglądać kolejnego dnia... bez lodówki.
Okazuje sie, że na wszystko jest sposób. Już pierwszego dnia, całe mięsko zostało umyte w rzece, poporcjowane, i część trafiła na ruszt do wędzenia, reszta do uciętych w dżungli świeżych bambusów, razem z woda z rzeki, przyprawami i jakimiś liśćmi zerwanymi przy rzece Takie naturalne "garnki" trafiły na ognisko i cały pobyt mięsko siedziało w wysokiej temperaturze , a nie w lodówce. Pyszne to było....
Tak jedliśmy

Ryż też gotowali w bamusach...











Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/01/28 12:34 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): edyta, th, Kalmia, piku, takasobie, Pani Bestia, nowababka, nelu-pelu, Gosia1

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/28 13:00 #356027

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Jeszcze apartamenty w całej okazałości

W takich, własnoręcznie uplecionych plecakach noszą cały bagaż

Wędzarnik...




Niestety nie widziliśmy żadych większych zwierząt, a tylko ślady ich bytności. Leża orangutanów, podrapane przez niedżwiedzie drzewa... Scolopendera chodzila nad naszymi głowami i panowie szybko i skutecznie unieszkodliwili ją maczetą. Podobno jej ugryzienie nie zabija ale boli jak ukaszenie skorpiona i człowiek ma wyciete z życiorysu ze 3 dni z powodu bólu i gorączki.
inne "maleństwa" fruwaly i pełzaly wokół nas...






Mrówy ... jakieś mutanty

wlot do ula dzikich pszczół... jak przyłożyłam ucho do pnia to, aż buzowało w środku...








i roślinność...












Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/01/28 13:07 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, piku, takasobie, Pani Bestia, nowababka, nelu-pelu, janka.p

Borneo i Sulawesi 2025 2026/01/28 13:14 #356028

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412

























I powrót prawie do cywilizacji













c.d.n
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, piku, takasobie, Pani Bestia, nowababka, nelu-pelu, Gosia1, janka.p, Makuma

Borneo i Sulawesi 2025 2026/02/16 10:38 #356477

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Lecimy dalej...
Po przygodach na Borneo jedziemy się "wyprać" do Kuala Lumpur i mamy lot na Sulawesi.
Miejska dżungla.. na całe szczęście tam spedziliśmy tylko dwie nocki... duże miasta nie na moje nerwy..
















Jaskinia Batu- hinduistyczna świątynia w jaskiniach, na obrzeżach Kuala Lumpur. Niestety jak byliśmy, olbrzymi, z"złoty"posąg MUragana, był osłoniety rusztowaniami podczas renowacjii...Ale kolorowe schody robiły wrażenie...






Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/02/16 11:27 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, takasobie, Pani Bestia, nowababka, nelu-pelu, Makuma

Borneo i Sulawesi 2025 2026/02/16 11:26 #356479

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Celebes- jedna z najwiekszych wysp świata należąca do Indonezji.
Ladowaliśmy z Makassar - tam zaczynaliśmy i kończyliśmy naszą kilkudniową podróż po południwej części tej cudnej wyspy.
Ruszamyz naszym kierowcą przewodnikiem w jednym.
Najważniejszym celem wizyty na Celebes był górzysty region Tanah Toraja i jego mieszkańcy...
Ale po drodze mieliśmy kilka postojów w ciekawych miejscach...
Miedzy innymi Park archeologiczny Leang Leang z odbitymi na scianach jaskini "łapkami" ludzi pierwotnych i cudacznymi ostańcami..Bardzo malo turystów... tylko wycieczka szkolana :)






Kolejny odpczynek od siedzenia w samochodzie mamy w tradycyjnej wiosce Rammang Rammang, do której docieramy kolorową łódką....


























c.d.n :P
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/02/18 14:25 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Tomek Mr, th, Kalmia, takasobie, Pani Bestia, nowababka, nelu-pelu, basik, Gosia1, janka.p

Borneo i Sulawesi 2025 2026/02/18 13:48 #356523

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Tana Toraja - Region w górzystej części Indonezji gdzie piękne widoki zapieraja dech w piersiach. Pola ryżowe "spływające" po stokoach, a pośród nich charakterystyczne dla tego regionu, drewniane domy Toradżów, w kształcie łódek lub jak kto woli rogów bawału...
Ale Toradżowie słyną przede wszystkim z podejścia do śmierci... z ceromonii na które poswięcaja chyba całe swoje zarobione pieniądze.
Dużo by opowiadać, a że moja pisanina jest nie najlepszego gatunku :P proszę, poczytajcie sobie lub zobaczcie programy Toradżach.. warto.. a znaleźć ich można naprawdę sporo w przepaścaiach internetu.
My spędziliśmy wsóród Toradżów 3 dni, i razem z naszym przewodnikiem, i dodatkowo z przewodnikiem miejscowym, zreszta z dziada pradziada Toradża, zobaczyliśmy naważniejsze miejsca...
Udało nam sie też być na dwóch ceremoniach - szczęśliwej- poświęcenie domu po remoncie i smutnej- trafiliśmy na ostatni dzień ceremoni pogrzebowej...

Po tych kilku dniach spedzonych tam i po uslyszanych opowieściach, mam wrażenie, że Toradżowie żyja i pracuja żeby zarobić na pogrzeb, a bardziej na ceremonią z nim związaną.
Kiedy umiera członek rodziny pierwszą czynnoscia jest balasamowanie zwłok- za pomocą formaliny( tańszy i bardziej dostępny sposób ale podobno bardziej "śmierdzący', lub tradycyjnie- za pomocą mikstury z ziół ( teraz już jest bardzo mało ludzi którzy potrafią balsamować zwłoki w ten sposób dlatego używana jest formalina)
Zmarłego traktują nie jak nieboszcyka ale jak chorego do czasu ceremoni pogrzebowej czyli przejscia do raju. Podczas oczekiwania na ceremonię, "chory" mieszka razem z rodziną, często za ścianą sypialni np... codziennie dostaje posiłki i papieroska np. "choroba trwa co najmniej rok, a czasem kilka lub kilkanaście lat dopóki bliscy nie uzbierają wystarczającej ilości kasy żeby wyprawić ceremonię. Najwięszym kosztem są bawoły - przynajmniej jeden, a najlepiej 15- koszt jednego od 10.000zl do nawet 80.000 zł
+ koszty jedzenia, picia dla setek ludzi, miejsce pochówku itd. itp...
Bawoły to najwazniejsze, święte zwierze w tym regionie. To on przewozi chorego z ziemi do raju- podczas ceremoni bawoły są rytualnie zabijane, mięso zjadane, a rogi wieszane prze domami na specjalnych postumentach , a ich ilość świadczy o statusie mieszkańców domu. Jeżeli podczas ceremoni pogrzebowej, poświęconych zostanie co najmniej 15 bawołów, przed grobem zmarłego można postawić jego drewnianą podobiznę naturalnej wielkości, zwaną TAU-TAU. Byliśmy w przcowni rześbiarza który takie podobizny rzeźbi.

Toradżowie nie chowaja swoich bliskich w ziemi tak jak u nas. Miejsce pochówku to:
albo jaskinie, często podziemne korytarze ciągną się i ciągna, a wypełnione są setkami trumien lub po prostu koścmi.
albo specjalnie wykute w skałach "pokoje" - im wyżej taki pokój jest usytułowany tym osoba zmarła miała wyżesze poważanie wśród społeczności.
albo w rodzinnych, tradycyjnych grobowcach- wyglądaja jak ich domy..
albo trumny sa wieszana na skałach na specjalnych palach.
a dzieci, które jeszcze nie maja zebów, ponieważ nie zdążyły zrobić nic złego nie musza czekać na ceremonię i chowaja je od razu w dziupli wydłubanej tylko w jednym gatunku drzewa. Drzewo które wytwarza mleczko i karmi dziecko.. Dziupla rośnie razem z drzewem, aż kiedyś wyniesie malucha do nieba...

i zdjęcia...
drzewo z grobami dzieci


































Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/02/18 14:56 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, Pani Bestia, nowababka

Borneo i Sulawesi 2025 2026/02/18 14:05 #356524

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412











Pogrzeb...
Trumna w tradycyjnym "domku" na śrdku głównego placu. Potem przez rodzine zostanie wyniesiona na miejsce spoczynku.










zostaliśmy zaproszeni na stypę..








a nad głową pełzało mi takie zwierzątko





Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/02/18 14:52 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, Pani Bestia, nowababka, Gosia1

Borneo i Sulawesi 2025 2026/02/18 14:12 #356526

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
jednego dnia trafiliśmy również na tragowisko...
Warzywa, owoce, kawa, przyprawy. ale również rytualne zwierzęta- bawoły, świnie, drób...
Spacer wsród zwierząt to było ekstremalne przeżycie... dobrze, że miałam gumowe japonki :P

































Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/02/18 14:49 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, Pani Bestia, nowababka, DorotaZ

Borneo i Sulawesi 2025 2026/02/18 14:23 #356530

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
Po wizycie na targu pojechaliśmy na spacer po polach ryżowych, położonych wysoko w górach...









i domy z rogami bawołów

























najostrzejsza papryka jaka miałam w ręce... sam zapach palił..
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/02/18 14:51 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, Pani Bestia, nowababka, Gosia1

Borneo i Sulawesi 2025 2026/02/18 14:34 #356531

  • a.nia
  • a.nia Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 5216
  • Otrzymane podziękowania: 22412
I fotoreportaż z ceremoni błogoslaństwa domu po remoncie.
Toradżowie zobowiązani są do rementu swoich domów raz na 50 lat.
Po skończonym remocie kolejna okazja do ceremoni...
Tu, dla niektórych, mogło by być ekstremalnie ... bo o ile na pogrzebie bawały już tylko jedliśmy, o tyle tutaj widzieliśmy rytualny ubój świń..
Setki ludzi... dziesiatki świń... upał i krew lejąca sie strumieniami po głównym placu...









































c.d.n
Pozdrawiam
Ania
Było ściernisko...
Ostatnio zmieniany: 2026/02/18 14:54 przez a.nia.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): th, Kalmia, Pani Bestia, nowababka, Gosia1
  • Strona:
  • 1
  • 2
Czas generowania strony: 0.325 s.