Witajcie, Siostry i Bracia
A biegam

ze szpadlem, taczką, widłami, motyką... Dziś dzień przerwy, bo spadł śnieg

Taka wymówka nygusa
Urobiona jestem po pachy, ręce wyciągnęły mi się do ziemi... Paznokcie w ciągu tygodnia osiągnęły poziom zerowy, mimo że pracuję w 2 parch rękawic
Prawie wszystkie zakupy mam już posadzone.
Trzy duże róże (The Pilgrim, Laguna, Eden Rose) posadziłam tuż przy domu, gdzie jest plażowy piaseczek przerośnięty rozłogami perzu i tego drugiego trawska o grubych brązowych podziemnych kłączach... Cholera powłaziła w kamienne fundamenty, więc, mimo moich starań, odrośnie i będzie dręczyć dalej. Tego żółtego piaseczku wywiozłam wiele taczek. Na dno dołów wrzucałam kawały rozkładającego się drewna, nieprzerobiony do końca kompost z obornika kurzego, popiół z pieca. Do tego szły taczki ziemi ogrodowej, którą pozyskuję z miejsca, gdzie będzie drugie, mniejsze oczko

Na wierzch pójdzie kora. Nieprędko, bo jeszcze wiele taczek ziemi trzeba tam nasypać. Fundament z lewej strony domu był mocno kiedyś przez kogoś odsłonięty, więc musze podnieść teren o kilkadziesiąt centymetrów.
Idzie to wolno... za wolno. W piątek ostatnią różę sadziłam w ciemnościach z latarką czołówką

W sobotę pomagał mi syn, wywożąc taczkami wyrywane przez ostatnie dni kłącza chwastów na kompostownię odpadów klasy Be

i rozwożąc taczki piasku na brzydko rozjeżdżone po zimie 2 wjazdy.
W niedzielę dwaj synowie i mąż znosili z różnych zakamarków ogrodu materiał z wycinki/przecinki/podcinki drzew różnych z 5 ostatnich lat. Nie było to łatwe, bo ałycze mają okropne kolce, więc wszyscy jesteśmy pokłuci.
Najstarsze drewno ładnie się już rozłożyło i pokruszyło, użyźniając glebę w miejscu jego składowania. W tygodniu ma przyjechać rębak i wreszcie te dłuższe gałęzie i konary rozdrobnić.. Różanka opielona z perzu i poszerzona już czeka na warstwę ochronną ze zrębek

Pozostaną jeszcze sterty do ręcznego łamania patyków na rozpałkę. O następnej zimie trzeba myśleć dużo wcześniej
W sobotę wyskoczyłam po drobne zakupy i skusiłam się na trochę bylin i dalii

Stanowczo potrzebuję ograniczenia praw do dysponowania swoimi zasobami finansowymi
Sieweczki warzyw (papryka, cebula, por, seler) rosną w siłę. Czas siać pomidory. Może dziś???