Danusiu, jak widać cuda się zdarzają

Miałam nie robić nowych rabatek, bo przecież się narobiłam z trawnikiem, więc żal go zmniejszać. Ale jak już panowie internetowi mi go zdewastowali, trzeba to wykorzystać.
Elu, czyli Ty masz jeszcze więcej, bo jeszcze swój kawałek nieba
Nelu, tylko pozazdrościć rozrastania się traw. Uwielbiam hakonki i mogłabym je sadzić i sadzić.
U mnie rosną tak sobie. U tej koleżanki jak szalone. Wywaliła na kompost strasznie dużo kęp.
Aż żal, że tyle poszło na zmarnowanie.
Nowa rabatka powstanie z przodu domu. Od buczka po schody. Jak tylko zakończę prace wiosenne biore się za kopanie.
I trochę mojej wiosny, chociaz w porównaniu z Waszą u mnie pachnie malizną