Olusia kochana, przyjechałaś, przytuliłaś, zawiosłaś do Poli, ( wspólnie z Vercią karmiąc po drodze chińskim jedzonkiem ) no i zmieniłaś moją działkę w całkiem fajny ogródek.
Bardzo, bardzo Ci dziękuję.
Miłeczko, Ewunia, Danusiu, Krzysiu, Kasiu, dziękuję za tyle miłych słów.
Polu, liczę, że kiedyś mnie odwiedzisz, a co do wytężonej pracy, to nie wiem czy ktoś ma więcej niż Ty. Nie zaprzeczysz, efekty widziałam na własne oczy.
Jurku, przecież napisałeś tylko o kwiatkach.
Dziś krótko, lilie zaczynają rozkwitać, dla wszystkich widoczek z wczoraj.
22-06-2022