Jako, że wiosną tego roku powstała w moim ogrodzie nowa rabata cienista, postanowiłam poeksperymentować z różnymi wrzosowatymi.
I tak, zawitały do mnie, nieobecne dotąd w moim ogrodzie, kalmie i pierisy.
Wczoraj zrobiłam przegląd nowych nabytków i na razie mój sceptycyzm wzbudziły kalmie. Część odmian wygląda kiepsko z powodu plam grzybowych na liściach. Dokładny opis tego, jak spisują się na dzień wczorajszy w moim ogrodzie znajdziecie
tutaj.
Wydaje się, że pierisy lepiej radzą sobie w tym zakresie.
Pojedyncze plamki znalazłam jedynie na Shojo, ale od razu muszę zaznaczyć, że kupiłam go we wrześniu, a kalmie w kwietniu, więc jest u mnie krótko:
Dłuższy pobyt (od 04.2021r.) zaliczył pieris Debutante. Przyszedł z pąkami, zakwitł i zawiązał nowe na kolejny sezon:
Kolejny, wrześniowy zakup pieris 'Carnival'. Zastanawiam się jednak, czy odmiana jest prawidłowo podpisana, bo w necie pod tą nazwą, są tylko pierisy z bioło- obrzeżonymi liśćmi

.
Mam jeszcze jednego pierisa, zakupionego w maju bez nazwy odmianowej, ale rośnie na innej rabacie i nie zrobiłam mu zdjęcia

.
Będę musiała uzupełnić

.