Tomku,piękne te twoje zdjęcia paproci,takie nostalgiczne,aż się zapatrzyłam.
Ale chciałam Cię spytać, co to za paproć,pokazałeś ją zaraz pod zdjęciem Bevisa.
Piękne świecznice kiedyś miałam o ciemnych liściach ale ciągle zmieniałam jej miejsce i w końcu wkurzyła się na mnie i zginęła tak samo przesadzałam piwonię delikatną i też straciłam , ale Verka mnie poratowała i więcej nie będę ciągle przesadzać .
Gosiu, ta paproć, o którą pytasz, to Polystichum setiferum (paprotnik szczecinkozębny), gatunek. Lubię focić w wieczornym słońcu, dlatego tak słonecznie wyszła. U mnie to młody paprotnik, posadzony w tym roku na przełomie kwietnia i maja, więc zapewne nie zdradza jeszcze wszystkich cech dorosłej rośliny.
Vero, może u Ciebie są na innym stanowisku? U mnie zawsze kwitnienie jest we wrześniu, mam w tej chwili cztery egzemplarze, wszystkie w miejscach cienistych. Kwiaty są uwielbiane przez motyle, szczególnie upodobał je sobie rusałka pawik.
Geniu, tak są dość kapryśne. Ja też kiedyś przy przesadzaniu jedną straciłem.
Pozdrawiam, Tomek
Mój ogród jest mym najpiękniejszym arcydziełem (Claude Monet)
Cóż Geniu, wiem, że to żadne pocieszenie. Też nie lubię w taki sposób tracić roślin.
Żaneto, może zdążą. Kwiaty mają dość odporne. Nie pamiętam sytuacji, by u mnie zmarniały z powodu chłodu, no chyba że byłby naprawdę przejmujący. Trzymam kciuki.
Pozdrawiam, Tomek
Mój ogród jest mym najpiękniejszym arcydziełem (Claude Monet)
Gosiu, może masz te niskie gatunki, których ostatnio sporo w sprzedaży...nie dość, że konusy to jeszcze nie pachną
Moje świecznice/pluskwice też w pełni kwitnienia. Pachnie w całym ogrodzie
Tomasz, ale u Ciebie ładnie utrzymane rabaty...bez chwaścików...prawie jak u Poli Wygląda na to, że paprocie mają idealnie czyli lekkie zacienienie. Jak podrosną to będzie na czym oko zawiesić.
Właśnie Gosiu, może to jakaś niższa odmiana. Ludzie teraz tworzą różne rzeczy, krzyżują, mieszają, trudno się czasem rozeznać w tym wszystkim.
Tomku, z tym utrzymaniem rabat to wcale tak nie jest różowo. Owszem, chwastów mało, ale poza tym bywa różnie. Kiedy porównam swoją aktywność z poprzedniego roku, w tym roku jestem zdecydowanie mniej aktywny, jeśli chodzi o sprzątanie. Może to dlatego, że zakładam pewne niedogodności związane z obecnością psa. Ja sprzątnę, Wika zaraz nabałagani. Poczekam, aż się młodość wyszumi. Trochę boli mnie stan trawnika, bo przyzwyczaiłem się do lepszego, ale pal sześć.
Paprocie staram się sadzić zgodnie z zaleceniami, czyli tak, żeby nie były narażone na zbytnie nasłonecznienie. Ale możliwości się powoli kończą i w przyszłości może być gorzej.
Pozdrawiam, Tomek
Mój ogród jest mym najpiękniejszym arcydziełem (Claude Monet)
Aniu, też mi się podoba ten na niebieskim tle (czy może raczej niebiańskim, bo niebo tu robi za tło ). Żaneto, dzięki za zachwyty. Miłko, świecznice lubią cień, więc chyba nie powinno być tak źle. Wspomniałaś jednak u siebie przy okazji, zdaje się, dzielżanów, że masz dość sucho, a świecznice preferują wilgotną ziemię. Może tu leży przyczyna?
Pozdrawiam, Tomek
Mój ogród jest mym najpiękniejszym arcydziełem (Claude Monet)