Sylwio, ja też nie wiedziałam że szukam takich roślin

, ale na Ciebie zawsze mogę liczyć

. Zaraz sobie pooglądam Twoje propozycje

Seslerie już mam ale jak wiesz takie maluchy są u mnie zupełnie niewidoczne

a carexy bardzo lubię więc wezmę pod uwagę
Miłko pomysł z łopatą podsunęła mi koleżanka pokazując zdjęcie z letnich wojaży, poszukałam więc takową na starociach, odnowiłam i mam

. Aronii natomiast nie mam

a i jabłka zjadają u mnie jakoś niechętnie
Żaneto, może trwalszym locum dla rojników będą hypertufy, które to proponuje Kasia-Kryzysowa
Danusiu, pigwowce też nieco przystopowały bo od dwóch dni mam przymrozki
I odrobinę ogrodu