No i mamy już środek sezonu.Brak deszczu w tym roku dał nam wszystkim nieźle popalić.
Teraz właśnie pada i od razu widać jak wszystko cieszy się z tego deszczu,ale chyba najbardziej ja.
Rano chciałam wykopać dołek ,normalnie skała,jakby ktoś betonem zalał.
Ale pada i to jest ważne.
Ewo ,no fakt że podwyższone rabaty są super ,dla takich przelewających się roślin.
Chciała bym mieć ich więcej,a najlepiej takie stoki,no ale cóż jest jak jest,ale życie
pełne jest niespodzianek.
Dorotko,dziękuje ,

ja po prostu lubię takie zieloności,choć muszę przyznać,powolutku to się zmienia.
Przybywa też tych kwitnących.
Krzysiu,jeszcze mnie trochę pracy czeka żeby ogród zrobił się taki milszy dla oka i bardziej naturalny,
choć nie wiem czy mi się uda,ale próbuje.Skalnice mają w tym miejscu okropne warunki,a rosną i kwitną jak głupie.
Musi im tam pasować.Skalnicy kuklikowatej nie mam,chętnie przygarnę.Dziękuję Ci bardzo.
Danusiu,u Ciebie zawsze dużo śniegu,a to najlepsza pierzynka.Mam taki nieduży kawałek Onychium,to Ci przywiozę,przeżyje
to przeżyje, a jak nie to trudno,mnie się przynajmniej zrobi miejsce.A jakie Adiantum Ci źle rośnie,może się jeszcze ogarnie.

A skalnica na pewno Ci się rozrośnie.
Wczoraj mieliśmy taki widoki,zjawił się i lustrował okolice.
Zakwitła alstromeria,mój prezent zlotowy od Asi,ale najważniejsze że przeżyła zimę,podobno pierwsza najgorsza do przezimowania.
Woodwardia Orientalis,liście ogromne w tym roku,piękna jest.
Moje nowe nabytki,paprocie pomponiaste
Cyrtomium falcatum
Maluszkowo
Polypodia
Jeszcze jeden zestaw zieleniny.