Ewka! Pola nawiązała do Twórczości mojego syna młodszego, który przekroił kostkę masła na pół, postawił na bok, zrobił oczy z pieprzu i uszy z liści bukszpanu i baranek był. Ja oczywiście zrobiłam jeszcze kilka w formach, ale synuś przebił wszystko. Pragnę podkreślić, że syn jest dorosły już dawno i stwierdził, że chciał mi zaoszczędzić pracy przy barankach

Jest coraz cieplej i pszczółek coraz więcej, ale i tak szlag mnie trafia na to zimno
Poll! Maleństwo zrobiło w tym roku 2 baranki! Urodziwe jak zawsze, ale nie zrobiłam im zdjęć niestety, bo coś przed świętami weny do fotografowania nie miałam. Dopiero dziś wzięłam aparat do ręki. Ciepło jeszcze nie jest, ale dziś wyszłam do ogrodu już nie w ciepłej kurtce, ale w polarze. Czyli już nieco lepiej.
Danusiu! Przedświąteczna krzątanina jest bardzo czasochłonna, ale jak się człowiek potrafi zakrzątnąć, to nie wiadomo kiedy wszystko się ogarnie. Mi bardzo dobrze wyszło ze świętami , choć miałam 19 osób na śniadaniu. Zdążyłam ze wszystkim na czas i było pięknie i uroczyście. Siostrzeniec z rodziną nawet zostali do poniedziałku i było bardzo fajnie i na luzie! Niedziela była ponura i wietrzna. Na szczęście poniedziałek słoneczny!
Vera! 
Dzięki Kochana!
Zuza! Wszystko wyszło pięknie i przed czasem wszystko było uszykowane! Tylko 2 osoby zachorowały i nie dotarły. W porządkach też młodzi pomogli i goście też więc nie narobiłam się za bardzo. Dlatego było miło! Ja przed świętami byłam słabowita wię bez pomocy nie dałabym rady ze wszystkim.
Wiosna ponoć ma być w środę. Czekam z niecierpliwością!
Po spacerze w ogrodzie stwierdziłam, ze wiosna strasznie szczędzi oznak. Czekam aż wybuchnie, a tu cyka i cyka! Tyle cebul krokusów posadziłam, a kwitną tylko co poniektóre, zwłaszcza te, które posadziłam dawno. Trudno, czasami są takie wiosny.
W ogrodzie jeszcze sporo pracy, ale to penie u wszystkich, bo byle jaka wiosna nie sprzyjała pracom.
Podczas świątecznych zakupów kupiłam w biedrze trytomy. Zawsze je lubiłam - taka Afryka w ogrodzie. Niestety kilka razy pozwoliłam im zmarznąć, ale tęsknię za nimi i może uda mi się w tym roku je wyhodować.
Na dziś: