Verka, Olusia! Jesteście niezawodne!

Widziałam Wasze łany. Coś pięknego!
Aniu! widzisz! Załatwiłam Ci ranniki!

Poszukaj tego krokusa, myślę, ze warto, choć tani nie był. Pocieszające jest to, że od zeszłego roku się rozrósł i jak utrzyma tendencję, będzie super.
Żanetka! Tak cieszą te pierwsze kwiaty! Ranniki są cudowne, one wywołują pierwszy uśmiech w ogrodzie, jak dzień nieco dłuższy się staje.
Wiesiu! To niech Ci szybko wyrosną i zakwitną, bo stęskniłam się za Twoimi zdjęciami!
Tomku! Dziękuję! Mam pod kolanka taką żółtą podkładkę i z nią chodzę po ogrodzie
Dziś trzeci dzień słońca w ogrodzie. Wczoraj to nawet jabłoń przycinaliśmy. Ale nie skończyliśmy, bo mieliśmy dość wygibasów na drabinach. Ja niestety odczułam kontuzję żebra i postanowiłam kontynuować cięcie za kilka dni.
Ptaki już świergolą wiosennie, jedzą z karmników nieregularnie, znowu zostanę z ziarnem na kolejny sezon.
A w ogrodzie kilka kwiatków kolejnych:
I malunkami nowymi się pochwalę: